Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Cielecki, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Cielecki, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 stycznia 2013

Ks. prał. Jarosław Cielecki w Polsce

Kochani chciałbym się z Wami podzielić radością. Od kilku dni w Polsce możemy gościć ks. prał. Jarosława Cieleckiego z Watykanu. Doskonale znanego tym, którzy zaglądają na bloga. Apostoł Matki Bożej Królowej Pokoju (Jego świadectwo dotyczące objawień w Medziugorje jest znane nie tylko w Polsce, ale może nawet bardziej we Włoszech) Przez wiele lat ks. Cielecki był towarzyszem podróży apostolskich dziś już błogosławionego Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziś towarzyszy Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI w jego podróżach. Był sekretarzem śp. biskupa Pavla Hnilicy (bp Hnilica był przyjacielem bł. Jana Pawła II i łącznikiem Ojca Świętego z Fatimą i z… Medziugorje).  

św. Charbel
Tym razem ks. Cielecki przybywa, aby nam przybliżyć postacie Libańskich Świętych. W sposób szczególny św. Charbela (więcej o św. Charbelu <kliknij>) W mojej parafii gościł kilka dni temu. Nabożeństwo było tak piękne, że ludzie płakali w kościele. Gdybyście poczuli w sercu pragnienie uczestnictwa w tych Nabożeństwach to jest jeszcze kilka parafii gdzie ks. Cielecki będzie obecny:

18.01 - Bochnia, bazylika  św. Mikołaja ( godz. 18:00)
19.01 - Oława, Parafia św.Piotra i Pawła, Rozpoczęcie godz.18.00
20.01 - Brzeg Dolny (DOLNOŚLĄSKIE, kod 56-120 , powiat: wołowski , gmina: Brzeg Dolny),Parafia NMP Królowej Polski, kazania na wszystkich Mszach św., modlitwy o uzdrowienie o godz. 20.00
22.01 - Piskorzów k/Pieszyc, Parafia św. Jana Nepomucena, Dwa spotkania o godz. 14:00 i 17.00
23.01 - Lądek Zdrój, Parafia Narodzenia NMP, Rozpoczęcie godz. 17.00
24.01 - Bolesławiec, Parafia Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Rozpoczęcie godz.17.00
25.01 -  Zawada (koło Zielonej Góry, ul. Kożuchowska 1), Parafia Narodzenia NMP, Rozpoczęcie godz. 16.30
26.01 - Zielona Góra, Parafia św Józefa Oblubieńca , Rozpoczęcie godz. 18.30
28.01 - Warszawa, Parafia Narodzenia Pańskiego przy Sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej, Rozpoczęcie godz.18.00

W sprawie organizacji spotkań z ks. Jarosławem Cieleckim proszę kontaktować się z sekretariatem  +48 512 709 646

PS Ks. prał. Jarosław Cielecki jest Dyrektorem Watykańskiego Serwisu Informacyjnego. W 2012 r. nakręcił film dla Ojca Świętego Benedykta XVI "Liban, Ziemia Świętych"

środa, 21 września 2011

Ks. kan. Jarosław Cielecki - rekolekcje wielkopostne


Ks. kan Jarosław Cielecki w czasie pielgrzymki do Medziugorje

Zachęcam do wysłuchania rekolekcji wielkopostnych prowadzonych przez ks. kan. Jarosława Cieleckiego z Watykanu. Rekolekcje odbyły się w parafii św. Barbary w Porębie. Dla tych, którzy byli w Medziugorje na 30 rocznicę objawień Matki Bożej będzie to piękne rozwinięcie homilii, którą wygłosił ks. Cielecki w Vionicy. Na stronie umieściłem nagranie z ostatniego dnia rekolekcji, który był poświęcony Matce Bożej. Poniżej umieściłem linki do nagrań z pozostałych dwóch dni. Posłuchajcie całości naprawdę warto!

 

Ks. kan. Jarosław Cielecki – kazanie wygłoszone w pierwszym dniu rekolekcji. 
Ks. kan. Jarosław Cielecki – kazanie wygłoszone w drugim dniu rekolekcji

PS Audio: Parafia pw. św. Barbary w Porębie

niedziela, 28 lipca 2013

"Wikary" Ks. Wojtyła w Niegowici

Z inicjatywy ks. Jarosława Cieleckiego powstał film o początku pracy duszpasterskiej późniejszego Jana Pawła Wielkiego. 

„Realizacja tego filmu była moim osobistym marzeniem” mówi producent i reżyser filmu, ksiądz Cielecki. «Myślę, że film będzie kropką nad i» do książki, którą napisałem w 1997 roku pt. «Wikary z Niegowici». Rękopis książki przeczytał osobiście Jan Paweł II i naniósł poprawki tam gdzie ludzie z Parafii Niegowić trochę ubarwili historię.

Z planu (fot: Barbara Rotter-Stankiewicz)
Film ukazuje młodego księdza Wojtyłę, jako kapłana od samego początku będącego bardzo blisko ludzi, zwłaszcza młodych. Porusza wiele wątków owej rocznej posługi kapłańskiej w Niegowici. Pokazuje jak niezwykłą postacią był Karol Wojtyła; umiał dotrzeć do każdego, był blisko tych, którzy cierpią i tych, którzy potrzebują pomocy. W filmie będzie można zobaczyć wydarzenia i gesty wynikające z jego prawdziwej miłości do człowieka. Można będzie zobaczyć go w wielu nieznanych do tej pory scenach, np., kiedy ksiądz Wojtyła w drodze do Krakowa na jednej z podkrakowskich stacji kolejowych pomaga kobiecie złapać kury, które uwolniły się jej z koszyka. Mimo iż ukazuje tylko jeden rok kapłana z Niegowici jest przesłaniem, które bardzo dużo mówi zwłaszcza do młodych; jest świadectwem prawdziwego kapłaństwa, które może być także wezwaniem do innych kapłanów.
 
W produkcji grają profesjonalni aktorzy i amatorzy. „Myślę – mówi ks. Cielecki, – że film będzie o tyle ciekawy, że jest to pierwsza adaptacja tego okresu życia ks. Wojtyły. Do tej pory nikt nie potrudził się, aby pokazać ten etap tak ważny w życiu każdego kapłana, jakim jest posługa w pierwszej parafii. Pewnie wielu film spodoba się, ale wielu będzie odmiennego zdania. Dla mnie osobiście każde zdanie będzie miało wartość. Na pewno lepiej można było go zrealizować z obsadą znakomitych nazwisk. Ja pokusiłem się po raz pierwszy na realizację fabuły mając świadomość, że nie jestem zawodowym reżyserem filmów fabularnych. Chciałem to zrobić w dowód wdzięczności bł. Janowi Pawłowi II za miłość i serce, jaką okazał wszystkim w Niegowici, w tym również moim dziadkom i rodzicom. Można było zrealizować ten zamiar lepiej i piękniej, zawsze można, ale przez kilka minionych lat, gdy proponowałem by odtworzyć tamte chwile z życia ks. Karola Wojtyły wielu mówiło: «Byłoby wspaniale to zrobić, jako film, ale….». I na tym stwierdzeniu kończyło się. Dlatego wiedziałem, że muszę sam zrealizować to w duchu wdzięczności za wiele łask, które otrzymywałem i otrzymuję przez wstawiennictwo Bł. Jana Pawła II.”

W roli głównej Karol Dudek (fot: Barbara Rotter-Stankiewicz)
Do realizacji filmu zostało zaangażowane grono ok. 100 osób. Stroje wypożyczono z teatrów. Trzeba też było sprzętów z tamtej epoki, takich jak np. autobus, bryczki, samochód z lat pięćdziesiątych i wiele innych. Zdjęcia trwały kilkanaście dni. Realizowane były w wielu miejscach, min. w Krakowie, Niegowici, Mętkowie.

Reżyser filmu ks. Jarosław Cielecki pochodzi z Parafii Niegowić. Autor książek w języku włoskim i polskim, autor wielu artykułów, publicysta, dziennikarz, uczestnik pielgrzymek z papieżem Janem Pawłem II i papieżem Benedyktem XVI oraz reżyser wielu filmów dokumentalnych. Ostatni w ub. roku filmu „ Liban Ziemia Świętych”. Premiera filmu „Wikary” planowana jest na październik w Polsce i w Watykanie.

tekst: mat. pras.



PS Ks. Jarosław Cielecki prosi nas o modlitwę, aby film mógł być gotowy na październik

piątek, 25 kwietnia 2014

Dziękczynienie za kanonizację

Sercem i pamięcią w modlitwie obejmuję wszystkich, których spotkałem na pielgrzymim szlaku, grupy modlitewne św. O. Charbela w Polsce i Europie.

Proszę za wami w tych dniach, gdy tysiącami przybywają do Rzymu pielgrzymi z różnych stron świata, gdy mamy gorące serca i gorące, słoneczne dni. Dziś odprawiałem ostatnią Mszę św. przy grobie Błogosławionego Jana Pawła II prosząc za Was wszystkich. 




Jestem w trakcie przygotowań uroczystego dziękczynienia, które rozpoczniemy w niedzielę o godz.19.00 w kościele polskim św. Stanisława w Rzymie, gdzie wielokrotnie był Jan Paweł II jako biskup i kardynał. Kościół ten osobiście odwiedzi papież Franciszek w dniu 4 maja, odprawi Mszę św. i spotka się z Polakami. Z tego kościoła po południu 27 kwietnia wyruszy obraz Matki Bożej Wniebowziętej w asyście wizerunków św. Jana Pawła II i św. Jana XXIII namalowanych w mieście Vicenza, które zostaną poświęcone w dniu kanonizacji na Placu św. Piotra. W procesji będzie niesiona łaskami słynąca kopia niegowickiego obrazu Matki Bożej Wniebowziętej, portrety świętych papieży oraz relikwie św. Jana Pawła II i innych świętych.

Przed rozpoczęciem procesji odmówimy tajemnice światła różańca świętego, potem z pieśniami i modlitwą różańcową przejdziemy ulicami centrum Rzymu do Bazyliki s. Nicola in Carcere, gdzie rozpocznie się Msza św., której będę przewodniczył i wygłoszę homilię.

Podczas procesji będą niesione serduszka, jakie złożyły polskie i włoskie dzieci oraz rodziny, w trakcie przygotowań do kanonizacji, na nabożeństwach w różnych miejscach Polski i Włoch, min. w Rzymie, Neapolu i Kalabrii. Serca podpisane imionami, prośbami do św. Jana Pawła II zostały upięte w specjalne rzędy i tak będą niesione przed wizerunkiem Matki Bożej. Przed wejściem do bazyliki będą sypane płatki kwiatów przywiezione z polskiej ziemi. Podczas Mszy św. sprawowanej w języku włosko-polskim, w darach ofiarnych zostaną przyniesione, upieczone specjalnie na tą uroczystość chleby, które zostaną pobłogosławione po Komunii św. i uczestnicy będą mogli zabrać po kawałku do swoich domów.

W przesłaniu jednego ze świętych, którego bardzo czcił Jan Paweł II, św. Brata Alberta Chmielowskiego, znajdujemy słowa, które często mówił: „ Bądźcie dobrzy jak chleb, jeden dla drugiego ’’. Na zakończenie Włosi zebrani w bazylice odśpiewają wraz z obecnymi tam Polakami pieśń Czarna Madonna. Przy tej pieśni zostanie przeniesiony obraz Matki Bożej i portrety świętych papieży do kaplicy bocznej i tam będzie można modlić się. Obraz pozostanie w kaplicy do poniedziałku do późnych godzin nocnych. 28 kwietnia o godz. 18.30 rozpocznie się różaniec i Msza święta. Po Mszy św. zostanie odprowadzony wizerunek do wyjściowych drzwi bazyliki. Obraz pojedzie w pielgrzymce dziękczynnej do innych miejsc, w których będziemy dziękować Matce Bożej za św. Jana Pawła II i Jana XXIII.

Fotografie i filmy z uroczystości będzie można obejrzeć na powstającej stronie internetowej www.padrejarek.pl

Powiedzcie bliskim, znajomym – niedziela 27 kwietnia, godz. 19.00 kościół św. Stanisława w Rzymie via Botteghe Oscure nr 15 godz. 19 blisko Placu Weneckiego.

Procesja dotrze do bazyliki san Nocola in Carcere nr 46 około 19.45 gdzie rozpocznie się MSZA ŚWIĘTA DZIĘKCZYNNA. 

Przekazał ks Jarosław Cielecki z Rzymu 

*Mszy Św. przewodniczył będzie i homilię wygłosi ks. Jarosław Cielecki, który pochodzi z parafii Niegowić, gdzie wikariuszem był ks. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Ksiądz Cielecki od wielu lat pracuje w Rzymie, współpracuje z polską i włoską prasą, radiem i telewizją, jest autorem książek, filmów. 

Wielokrotnie jako dziennikarz brał udział w pielgrzymkach Jana Pawła II i Benedykta XVI wchodząc w skład Volo Papale.

*Modlitwę różańcową przed Mszą Św. poprowadzi rektor kościoła polskiego, wieloletni współpracownik papieża Benedykta XVI, ks. prałat Antonio Silvestrelli. 

*Wiele duchowieństwa z Polski i księży pracujących poza granicami Ojczyzny zapowiedziało swój udział we wspólnej modlitwie.


PS Dziękuję :)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Ks. Jarosław Cielecki na audiencji u papieża Franciszka 16 kwietnia 2014

Ks. Jarosław Cielecki dzieli się radosną wiadomością, jaką otrzymał z Domu Papieskiego tzw. Casa Pontificia po powrocie do Rzymu. W dniu jutrzejszym, na 11 dni przed kanonizacją Bł. Jana Pawła II, podczas audiencji generalnej ks. Jarosław przekaże osobiście Ojcu Świętemu Franciszkowi swoją książkę i film o Ojcu Świętym Janie Pawle II.

Ks. Jarosław podczas rozmowy powiedział, że marzy mu się, może papież Franciszek weźmie coś z zawartych tam treści do wielkiego dnia kanonizacji Bł. Jana Pawła II
Przy pomniku Wikarego Świata
W samolocie papieskim


Ksiądz zabierze na audiencję mapę Polski z zaznaczonymi wszystkimi miejscami gdzie modlił się z wiernymi przez ostatnie 2 lata i poprosi o błogosławieństwo dla wszystkich, którzy uczestniczyli oraz dla tych, którzy uczestniczyć będą we wspólnej modlitwie i poprosi o koronę dla Matki Bożej. Opowie Ojcu Świętemu, że ludzie złożyli w darze dla Maryi wota, z których mogłaby już powstać korona. Ksiądz złoży Ojcu Świętemu haftowany ornat z wizerunkiem św. Jana Pawła II przywieziony z Polski.

Ks. Jarosław Cielecki
Ks. Jarosław powiedział: ” Ta moja radość…, chciałbym, aby była radością Was wszystkich. Każdego z Was zabieram przed papieża Franciszka i zapewnię Ojca Św., że wszyscy na tych naszych spotkaniach otaczamy go zawsze modlitwą jak również w Domach Modlitwy św. Charbela i poproszę o błogosławieństwo dla Was.”

Obraz Matki Bożej po pielgrzymce powrócił dzisiaj do Rzymu, a wczoraj odbyło się nabożeństwo i bardzo wielu Włochów przed tym wizerunkiem ofiarowało Maryi swoje serca.
Ksiądz Jarosław dziękuje Bogu za ten błogosławiony czas pielgrzymowania, a był jednym z najtrudniejszych, bo ksiądz wygłosił bardzo wiele kazań i w sumie od wyjazdu z Rzymu do powrotu, w tym okresie wielkopostnym, ksiądz pokonał ponad 6 tys. kilometrów.
Podczas modlitwy z Bł. Janem Pawłem II
Podczas modlitwy z Bł. Janem Pawłem II
Przy grobie Bł. Jana Pawła II
PS Zdjęcia ze spotkania 16.04 będą w najbliższym czasie.

Dziękuję :) Ave Maryja!

niedziela, 10 marca 2013

Królowa Pokoju i Pojednania

„Nie zapominajcie – jestem waszą Matką i kocham was” – te słowa Najświętsza Maryja Panna skierowała 11 marca 2012 roku w Bejrucie do zgromadzonych na modlitwie ludzi, poprzez widzącą Mariję Pavlović- Lunetti. Skierowane były do Jej dzieci, bo dla Maryi każdy człowiek jest Jej ukochanym dzieckiem i jako kochająca Matka każde dziecko darzy ogromną miłością. Wizyta Marii w Libanie przyciągnęła ogromną liczbę chrześcijan i muzułmanów. Około 100.000 Ludzi uczestniczyło w spotkaniach w ciągu dwóch dni, w kraju gdzie Maryja jest bardzo czczona przez jednych i drugich. W czasie tego spotkania naród libański odmówił „Akt poświęcenia się Maryi”.

Dlaczego Najświętsza Maryja Panna w tych dniach wybrała Liban? Może odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź, jaką udzieliła dzieciom z Medziugorje, kiedy pytały, dlaczego wybrała Medziugorje? Matka Boża odpowiedziała;
„Parafię tę wybrałam, ponieważ ludzie w niej wiele wycierpieli w imię wiary i zachowali ją” Powiedziała też, „Tutaj znalazłam silną wiarę”

Na czym polega wyjątkowa rola Libanu w dzisiejszym świecie gdzie szatan próbuje siać nienawiść w ludzkich sercach? Aby to zrozumieć musimy się wsłuchać w to, co powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI w czasie ubiegłorocznej podróży Apostolskiej do Libanu:

„Modlę się do Boga za Liban, aby żył w pokoju – mówił Papież. – Niech odważnie przeciwstawia się temu wszystkiemu, co mogłoby ten pokój zniszczyć czy być dla niego zagrożeniem. Życzę Libanowi, by nadal pozwalał na pluralizm tradycji religijnych, a nie słuchał głosu tych, którzy chcą w tym przeszkodzić. Życzę Libanowi, by umacniał jedność wszystkich swoich mieszkańców bez względu na to, do jakiej wspólnoty czy religii należą. Niech stanowczo odrzuca to wszystko, co mogłoby doprowadzić do podziału, i zdecydowanie wybiera braterstwo”.

Papież przypomniał cześć, z jaką wyznawcy obecnych w Libanie religii odnoszą się do Najświętszej Maryi Panny. Wyraził władzom tego kraju uznanie za ogłoszenie 25 marca – uroczystości Zwiastowania Pańskiego – dniem wolnym od pracy dla wszystkich Libańczyków. Przemówienie pożegnalne w Bejrucie Benedykt XVI zakończył modlitwą o Boże błogosławieństwo dla całego Bliskiego Wschodu. (rv)

... „Trzeba, aby cały Bliski Wschód, patrząc na was, zrozumiał, że muzułmanie i chrześcijanie, islam i chrześcijaństwo, mogą żyć razem bez nienawiści, z poszanowaniem wiary każdego, aby razem budować społeczeństwo wolne i ludzkie”. (rv)
Bardzo ciekawy artkuł mówiący o opiece Matki Bożej nad narodem Libańskim możemy przeczytać w najnowszym (marzec 2013) numerze miesięcznika „Egzorcysta”. Autor artykułu dr. Wincenty Łaszewski opisuje w tekście „Dziewica Maronitów; Wojna z Maryją w tle” mało znane objawienia Matki Bożej, które miały miejsce podczas wojny, jaka w latach 70. XX stulecia rozdzierała Liban. Czytając ten artykuł bardziej uświadomimy sobie walkę opisaną w Apokalipsie św. Jana. Walce która wciąż trwa pomiędzy „Niewiastą obleczoną w słońce” a smokiem (szatanem - starodawnym wężem)

 
Pisząc o konflikcie, który był w Libanie, W. Łaszewski pisze:

Bóg wpisał w ten konflikt cały szereg niezwykłych zjawisk nadprzyrodzonych, które miały uprzytomnić walczącym stronom cały bezsens wojny. Chodzi o objawienia Matki Najświętszej, która osobiście zaangażowała się w tamte wydarzenia, pragnąc doprowadzić do pojednania walczących ze sobą muzułmanów i chrześcijan.

Świadkowie tych wydarzeń najczęściej mówią o objawieniach Najświętszej Maryi Panny, ukazującej się w formie światła rozciągającego się na podobieństwo tęczy nad wieloma libańskimi wioskami. Zjawiska owe miały miejsce szczególnie w czasie ataków na te miejscowości. Pośrodku kolorowego blasku podobnego do tęczy ukazywała się ludziom świetlista postać Matki Bożej. Maryja nie była widzem spoglądającym z góry na to jak Jej dzieci zadają sobie rany. Ona była trzecią stroną konfliktu, czynnie zaangażowaną w jego zakończenie. We wspomnianych wizjach odbierała ducha atakującym wojskom, gasiła nienawiść, rozpalającą ludzkie serca, nieraz odwracała kierunek wystrzeliwanych pocisków. Przypominają się słowa papieża Jana Pawła II z rozmowy z zawodowym mordercą, Ali Agcą, „Kto inny strzela, kto inny kule nosi” – mówił Ojciec Święty, wskazując na rolę Maryi w ocaleniu jego życia… (Egzorcysta, nr. 3(7) marzec 2013)
„Kto inny strzela, kto inny kule nosi”
W artykule możemy też przeczytać świadectwo, które daje Elias Zoghby, katolicki arcybiskup obrządku grecko-melchickiego ;

Należałoby próbować odczytać znak tęczy np. jako apel o pokój, a samą obecność Maryi, jako znak, że Matka Najświętsza chce rozdzielić nieprzyjazne strony, a właściwie pojednać te „przeciwieństwa”.(…)

Zebrałem dziesiątki świadectw chrześcijan i muzułmanów, którzy na własne oczy widzieli te objawienia. Zresztą widzieli je wszyscy, którzy tam przebywali, ale nie można wszystkich przesłuchać. (…)

W tym samym numerze „Egzorcysty” obok wielu innych bardzo ciekawych artykułów są również dwa znanego nam ks. prał. Jarosława Cieleckiego z agencji informacyjnej Vatikan Service News, który jest w radzie programowej miesięcznika. W jednym z nich opisuje przypadki, jakie miał w czasie nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie w Rzymie. Warto podkreślić że ks. Cielecki współpracuje w tej posłudze m. in. ze znanym na całym świecie egzorcystą ks. G. Amorthem.

Drugi bardzo obszerny „ Cuda świętych maronitów” mówi o świętych Libanu.
 
Zachęcam do spotkań modlitewnych połączonych z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem Libańskich Świętych (zobacz terminarz nabożeństw). W sposób szczególny św. Charbela, które w wielu parafiach naszej ojczyzny organizuje ks. Jarosław Cielecki

W Roku Wiary pielgrzymuję po Europie i Polsce, w wielu parafiach przedstawiam sylwetkę św. o. Charbela, modląc się o uzdrowienia i uwolnienia za jego wstawiennictwem. Już dzisiaj mogę powiedzieć, że wiele tysięcy osób rozpoczęło modlitwę za jego wstawiennictwem, obrało go za patrona swojego życia. Jest też wiele nawróceń (…)
Ks. Jarosław Cielecki

sobota, 2 lipca 2011

Relikwie bł. Jana Pawła II w Medziugorje (1)

Przedziwne prowadzenie Jana Pawła II rozpoczęło się już od pielgrzymki do Ziemi Świętej w czasie, której każdy z nas otrzymał kawałek chusteczki Jana Pawła II od Pani, która otrzymała ją od Ojca Świętego.
---
Poniższy tekst jest osobistym świadectwem łaski z ostatniej pielgrzymki do stóp „Królowej Pokoju” w Medziugorje.
---
Kiedy 18 czerwca umieszczałem na stronie artykuł, w którym była mowa o tym, że do Medziugorje przyjedzie ks. kan. Jarosław Cielecki z relikwiami bł. Jana Pawła II nie mogłem przypuszczać, że Opatrzność Boża pozwoli mi być częścią tego niezwykłego wydarzenia. Najpiękniejsze plany dla naszego życia ma dobry Bóg.
Wstając o poranku 22 czerwca wychodzimy z grupą na górę objawień „Podbrdo”. Następnie spotkanie z widzącą – Vicką. Patrząc na Vicke, widząc jej radosne, pełne miłości oczy nie mam wątpliwości, że widzi Matkę Bożą. Następną grupą językową, która miała spotkanie z Vicką byli Włosi, którzy przybyli bardzo licznie. Kolejnym punktem naszej pielgrzymki była Wspólnota „Cenacolo”. Ścisk był tak duży, że było bardzo trudno dojść główną drogą do Wspólnoty. Znając boczne dróżki postanowiłem, że obejdę tłum inną drogą. Towarzyszyła mi Krysia, która była z tej samej pielgrzymki.
Polska Oaza
Pani Wiesia


Na tej drodze spotkaliśmy Pana Józefa, którego poznałem w ubiegłym roku w Polskiej Oazie. Bardzo się ucieszyłem z tego spotkania. Pan Józef szedł z Markiem, który też zatrzymał się u Pani Wiesi. Powiedzieli nam, że ks. Jarosław z relikwiami zatrzymał się właśnie w tym domu. W związku z tym, że w Wspólnocie Matki Elviry "Cenacolo" byłem wielokrotnie podjęliśmy decyzję, że pójdziemy z nimi.

Kapliczka w Polskiej Oazie

Kiedy doszliśmy na miejsce ks. Jarosław zaprosił wszystkich abyśmy z relikwiami Ojca Świętego wyszli na Górę Objawień. Całą grupką zebraliśmy się wokół relikwii, które były umieszczone w kapliczce. Ksiądz pomodlił się pokropił kapliczkę i nas święconą wodą. Jako kropidło posłużył kwiatuszek, który później został położony u stóp Matki Bożej. Andi z Austrii zabrał flagę Watykanu i po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia wyruszyliśmy uliczkami Medziugorja w stronę góry „Podbrdo”

Przed Polską Oazą w Medziugorje
Uliczki Medziugorje
Miałem przeświadczenie, że uczestniczę w niezwykłym wydarzeniu. Buty Jana Pawła II już od pewnego czasu są w Medziugorje. Teraz czułem, że to sam Ojciec Święty idzie tymi uliczkami do miejsca objawień Tej, której powiedział „Totus Tuus” - cały Twój Maryjo. Kiedy szliśmy uliczkami Medziugorje można było zobaczyć niezwykłe reakcje ludzi, których mijaliśmy. Ludzie z szacunkiem całowali relikwie, przyklękali, byli wzruszeni. Na wielu twarzach można było zobaczyć ogromną radość. Widzieli w tych relikwiach samego Ojca Świętego idącego ulicami tej błogosławionej ziemi. Ksiądz błogosławił każdą mijaną osobę.

... jestem grekokatolikiem
Podbrdo
W czasie wyjścia na górę ks. Jarosław prowadzi modlitwę różańcową z pięknymi rozważaniami. Pielgrzymi cały czas podchodzą. Niektórzy spontanicznie inni nieśmiało, ale w oczach każdego radość, kiedy słyszą od ks. Jarosława, że to relikwie Jana Pawła. W tym czasie można było zobaczyć jak bardzo kochany jest Jan Paweł II i to przez ludzi z całego świata.

Podbrdo
Dochodzimy do figury Matki Bożej. Miejsca gdzie Matka Boża objawiła się 25 czerwca 1981 r. i gdzie jeszcze wielokrotnie się objawiała. Miejsca gdzie do dziś objawia się Ivanowi jak jest w Medziugorje. W tych objawieniach mogą brać udział pielgrzymi. Tak było między innymi 24 czerwca o godz. 23: 00. W tym miejscu pozostanie cudowny znak.
W ciszy uklękamy przed figurą. W niejednym sercu wzruszenie, cicha rozmowa z Matką.
 Ks. Jarosław pięknie mówi. Płyną słowa z serca dziecka do serca Matki:
„Pod Twoją obronę…
Maryjo Królowo Pokoju módl się za nami (3x)
To trzydzieści lat temu tu po raz pierwszy mogli zobaczyć Ciebie Maryjo. Tak bardzo chcemy zobaczyć Ciebie oczami naszej duszy. Spraw byśmy widzieli Ciebie każdego dnia. Dziękujemy Ci raz jeszcze, za te trzydzieści lat przypominania nam o Bożej miłości. Za te trzydzieści lat naprawdę okazania nam tej największej miłości. O jakże dziękujemy dziś wiedząc, że Jan Paweł II jest razem z Tobą. Wiedząc, że wielu naszych bliskich tam jest i oręduje za nami. Prosimy Ducha Świętego…prosimy Ducha Świętego niech zstąpi na was tu w tym miejscu…
Zaśpiewajmy „Przyjdź Duchu Święty ja pragnę…”
Czuje się tchnienie Ducha Świętego. Modlitwa wstawiennicza…

Podbro - miejsce pierwszego objawienia Matki Bożej
Tak bardzo szczęśliwi :)
Schodzimy pod Niebieski Krzyż i do s. Basi ze Wspólnoty Błogosławieństw. Radosny czas przy „kubku wody”. Każdy jest wdzięczny za tę wodę, bo jest bardzo upalnie. Na zaproszenie s. Basi idziemy do kaplic. W tych kaplicach s. Basia dla pielgrzymów z Polski prowadzi piękne konferencje. Po których jest odmawiana modlitwa oddania się Trójcy Świętej przez ręce Maryi.
Niebieski Krzyż
 Nensi i Patryk
Wracamy w stronę Polskiej Oazy. Po drodze wstępujemy do Nensi i Patryka. Relikwie są przyjmowane z ogromną radością. Młodzi ludzie z entuzjazmem skandują na cześć Jana Pawła II. Wszyscy są podekscytowani i wzruszeni. Nensi spontanicznie przytula każdego z nas. Jeszcze pamiątkowe zdjęcie i powrót do kaplicy w Polskiej Oazie. Na zakończenie modlitwa dziękczynna.

Ks. Jarosław Cielecki z Nensi i Patrykiem

Objawienie u Marii
Tego dnia przychodzi do ks. Jarosława zaproszenie od widzącej Marii Pavlović – Lunetti. Idziemy wszyscy do jej domu. Relikwie uroczyście wniesione zostają położone wśród kwiatów na ołtarzu. Odmawiamy wspólnie różaniec. Marija ma na zewnątrz przed kaplicą objawienie Matki Bożej. Mówi, że Matka Boża przyszła bardzo szczęśliwa i błogosławiła nas. Na zakończenie błogosławieństwo relikwiami Jana Pawła II
Ks. Jarosław Cielecki z widzącą Mariją Pavlović Lunetti

Błogosławieństwo relikwiami po zakończonym objawieniu Matki Bozej
Zbliża się czas Mszy św. Biegniemy szybko ścieżkami w stronę kościoła św. Jakuba. Zdążyliśmy… jesteśmy tak bardzo szczęśliwi… cdn.

niedziela, 9 sierpnia 2009

Notatki z Medjugorje

Tę uczącą pokory noc na morzu pomiędzy Anconą a Splitem będą pamiętać wszyscy pielgrzymi do końca życia. Zarówno rzymianie z parafii Grzegorza VII, jak i Polacy. Bo taki sztorm na Adriatyku zdarza się raz w roku. 8 w skali Bouforta. Kapitan statku i ksiądz są jednomyślni: widać „zły” nie mógł ścierpieć, że podróżuje z nami obraz Matki Bożej Wniebowziętej poświęcony przez Benedykta XVI, omodlony przez dziesiątki tysięcy ludzi w Polsce, Włoszech, Austrii, Bośni… W Niegowici przed oryginałem tego wizerunku modlił się ks. Karol Wojtyła.

Vicka opowiada pielgrzymom o swoich spotkaniach z Matką Bożą. Obok ks. Jarosław Cielecki. FOT. BARBARA ROTTER–STANKIEWICZ

Obraz był w Medjugorie już latem ubiegłego roku. Również wtedy towarzyszyli mu Włosi, którym przewodniczył ks. Jarosław Cielecki. Teraz do maryjnego sanktuarium w Bośni wybrała się inna grupa. Podróż z Rzymu na wybrzeże przebiegła bez żadnych zakłóceń, wieczorem, w dobrych nastrojach, wszyscy wsiedli na prom. Po kolacji – wspólny różaniec i lekki niepokój. Za oknem zaczynają się przewalać ogromne fale –w świetle reflektorów statku widać, jak zielona, spieniona woda wznosi się i opada. Jeszcze wszyscy trzymają się na nogach. Godzinę później, pomiędzy trzeszczącymi ścianami kajut, marzą już tylko, żeby „to” się skończyło. Doczekaliśmy. Strugi deszczu i wicher na lądzie są już drobiazgiem. Kilka godzin jazdy we mgle po krętych, górzystych drogach, nikogo już nie niepokoi.

Miasteczko

Trochę jak Wadowice, trochę jak Myślenice. Tyle że mniejsze, a dookoła inne góry. Wyższe, surowe, szarobrunatne o tej porze roku, choć z dnia na dzień przybywa zieleni. Jedna główna ulica, wyznaczona sklepikami z pamiątkami. Tysiące figurek Madonny. Różnej wielkości, różnych kolorów. Białe, biało–niebieskie, biało–szare. Medaliki, obrazki, kubeczki, podkoszulki i poduszeczki z wizerunkami Matki Bożej. Ktoś wymyślił nawet szklaną popielniczkę z Jej twarzą i kubek z Ukrzyżowanym. Jednak królują różańce. Gdyby je zliczyć – chyba dziesiątki tysięcy – małych, dużych, z plastikowych koralików, metalowych albo drewnianych ziarenek. Tradycyjne, długie, do odmawiania pięciu tajemnic, małe – jak bransoletki i jeszcze mniejsze, które nałożyć można na palec. Jak we wszystkich maryjnych sanktuariach. Ale w Medjugorie są jeszcze różańce kamienne. A to zwiastun tego, co naprawdę tu ważne.

Kościół

Charakterystyczne, kwadratowe wieże z jasnego kamienia strzegą głównej nawy. Surowe, białe, na tle szarego, rozdeszczonego nieba. Takich kościołów jest wiele. To nie jest architektura sakralna, która zmuszałaby do zainteresowania. Świątynia pw. św. Jakuba, której budowa zaczęła się krótko po II wojnie światowej, poświęcona została dopiero w roku 1969. Wnętrze też nie urzeka wyjątkowym pięknem. Surowe, prawie puste. Tylko przy bocznym ołtarzu, po prawej stronie, zawsze ktoś się modli. Jedni odchodzą, drudzy klękają na ich miejscu. Powierzają swoje sprawy Maryi, której postać wydobywa z mroku światło reflektorków. Przyjazny mrok panuje tutaj także podczas wieczornych adoracji Najświętszego Sakramentu, kiedy kościół pełen jest ludzi, chociaż do pełni pielgrzymkowego sezonu jeszcze daleko. Modlitwę, po chorwacku, włosku, angielsku, polsku, francusku i niemiecku, prowadzi młodzież. Dołączają do nich inni, śpiewając w różnych językach ten sam tekst, wyświetlany na ekranie. Muzyki tłumaczyć nie trzeba…

Święte miejsca

Pielgrzymów widać w sklepikach, wokół świątyni, w ogrodzie różańcowym i przy posągu Ukrzyżowanego. Przychodzą tu nie tylko, by się modlić, ale zobaczyć dziwne zjawisko. Z figury, na wysokości Jezusowego kolana, nieustannie wydobywa się woda. Ze smukłej metalowej rzeźby powoli wypływają krople. Bez względu na pogodę, porę dnia czy nocy. Ludzie nie pozwalają jej spłynąć. Podchodzą, wyciągają ręce, by dotknąć wody w miejscu, gdzie się pojawia. Robią znak krzyża, nasączają chusteczki, modlą się, fotografują zjawisko, siebie na tle rozpiętego między niebem a ziemią Chrystusa i odchodzą. Idą pod inny krucyfiks, zapalają świece, przechodzą pod figurę Maryi… Kolejność jest różna, ale te miejsca w Medjugorie odwiedza każdy, nawet najbardziej utrudzony lub chory pielgrzym. Dla innych celem wędrówki jest Kriżewac, na szczycie którego w 1934 roku zbudowano betonowy krzyż. Na tę drogę decydują się najwytrwalsi To 3 – 4 godziny połączonej z wędrówką modlitwy.

Kamienie

Jej przedsmakiem jest wyjście na Crnicę, Górę Objawień, gdzie Madonna ukazała się po raz pierwszy. Tam, przezornie zaopatrzeni w solidne laski, wybierają się wszyscy z włosko–polskiej pielgrzymki. Przestaję się temu dziwić, gdy stajemy u stóp góry. Kamienie, kamienie, kamienie… Duże, mniejsze. Ostre i śliskie. Próżno tu szukać ścieżki wiodącej do kolejnych tablic z tajemnicami różańca. Szlak można rozpoznać ewentualnie po lampach, które oświetlają trasę wieczorem, ale to tylko symboliczna droga. Każdy szuka tu swojej. Jednym bardziej pasuje pokonywanie głazów, bo z każdym krokiem drogi ubywa. Inni omijają wielkie kamienie, nadkładają metrów i zbliżają się do celu drobnymi kroczkami. Młodzi biegną, starsi odpoczywają, szukając oparcia w skałach, chwytając mizerne drzewka od czasu do czasu wyrastające z kamienistej ziemi. Idzie się stromo pod górę, jakby łożyskiem górskiego potoku. Ziemia prześwituje chyba tylko tam, gdzie pielgrzymi wyzbierali kamyki, by zabrać je ze sobą na pamiątkę. Chce ją mieć prawie każdy. Gdy zaprawieni we wspinaczkach modlą się przy kolejnej różańcowej stacji, mniej sprawni ich doganiają. Zanim zdążą złapać oddech, najsilniejsi znów są już w drodze. Chyba, że jak – 13–letnia Polka, Patrycja, pomagają innym. Wtedy uchodzą za anioły…

Miejscem, w którym spotykają się wszyscy, jest niewielki placyk, na którym stoi figura Madonny, ustawiona tam w 20. rocznicę objawień. Spogląda razem z nimi na Medjugorie i panoramę okolicy. Wieczorny wiatr monotonnie porusza różańcem, który ktoś zawiesił na Jej dłoni. Tu, pośród głazów i krzyży, jest czas na modlitwę, zadumę i odpoczynek. Ludzie klęczą, stoją i siedzą. Cisza. Głośno słychać tylko słowa różańca.

Droga w dół wymaga jeszcze więcej uwagi niż pokonywanie stromizny w górę. Jedna z Włoszek upada, ale dzielnie podnosi się z kamieni i idzie dalej. Tak samo jak wcześniej niepełnosprawna kobieta prowadzona przez matkę. Gdyby upadła na zwykłej drodze, pewnie tak szybko by nie wstała. Schodzimy w dół. Lepiej nie patrzyć przed siebie, tylko krok po kroczku stawiać tak, jak by miał być to ostatni. W końcu staję na normalnym gruncie i patrzę na tych, którzy dopiero mają zacząć wędrówkę po ostrych, śliskich i zimnych kamieniach. Dwie kobiety są gotowe do drogi. Jedna zdejmuje buty... Jak można iść boso po takiej drodze?

– Można, to tak, jak by pozbyć się balastu – opowiada

Beata, która kilka miesięcy temu zaryzykowała i zachęcona przykładem innych postanowiła bez butów pokonać drogę.

– Nie czułam, że idę po kamieniach. Żadnych skaleczeń, żadnych siniaków…

Nie mam powodu jej nie wierzyć. Tak samo, jak księdzu Jarosławowi, który opowiada jak dwie niepozorne dziewczyny same i bez wysiłku wyniosły ważący kilkanaście kilogramów obraz niego niegowickiej Madonny na Kriżevac.

Vicka

Co sprawia, że do Medjugorje przybywa co roku ponad milion pielgrzymów z całego świata? Nie ma tu ani świętej budowli, ani słynącego łaskami obrazu. Ale od 28 lat trwają objawienia. Matka Boża, nazywając siebie Królową Pokoju, powtarza wciąż to samo: aby zapanował pokój, ludzie muszą się nawrócić, modlić, zwłaszcza na różańcu, pościć, spowiadać się raz w miesiącu, przyjmować Komunię Świętą... Kilka prostych warunków, naturalnych do zaakceptowania przez chrześcijan. Jest i dziesięć tajemnic przekazywanych przez Matkę Bożą. Troje spośród szóstki wizjonerów poznało już wszystkie. Oni widują Maryję tylko raz w roku. Dziewięć tajemnic zna Ivan Dragićević, Marija Pavlović – Lunetti, za pośrednictwem której 25 dnia każdego miesiąca Matka Boża przekazuje orędzie dla świata, i Vicka Ivanković – Mijatović. Z nimi Matka Boża spotyka się codziennie, zawsze o tej samej porze.

Vicka – mała, krucha i nieustannie uśmiechnięta. Opowiada o swoich spotkaniach z Maryją, jak o czymś naturalnym. Mówi po włosku, a gdy brakuje jej słów – po chorwacku. Tłumaczka przekłada jej słowa na angielski, bo w kameralnym spotkaniu w niewielkim kościółku jest też grupa Amerykanów. Vicka wspomina o pierwszym spotkaniu z Piękną Panią, której się przestraszyli i o tym, jak dzisiaj odczuwa kontakt z Najświętszą Marią Panną, która nie jest dla niej zjawą, lecz konkretną osobą. Może jej dotknąć, przytulić się do niej, zadać pytanie. Najczęściej przychodzi w szarej sukni z białym welonem, ale w maryjne święta ma inne szaty, np., czerwoną suknię. Raz w roku, w Boże Narodzenie, pojawia się z Dzieciątkiem na ręku.

– Zapytałam kiedyś Maryję – opowiada Vicka: – Dlaczego jesteś taka piękna? – Bo dobro jest piękne… – odpowiedziała.

Vicka śmieje się, żywo gestykuluje, emanuje z niej radość. A na zakończenie spotkania modli się, trzymając dłonie na głowie każdej z osób. Na pożegnanie – pocałunek i znów uśmiech.

Z pomocą

Uśmiechów tu nie brakuje, chociaż to pewien paradoks. Przetaczające się walki ominęły wprawdzie samą miejscowość, jednak tysiące ludzi pozbawiły domów i rodzin. Pomagają im m.in. księża i zakonnice. W Medjugorie powstał franciszkański ośrodek wspierający uchodźców. Nastawiony jest głównie na pomoc najmłodszemu pokoleniu, bo starszym, z pustką w oczach, wiele już pomóc nie można. Wśród wolontariuszy – Polka, która przyjechała z Włoch, gdzie pracuje. A ponieważ ma kilka miesięcy urlopu, postanowiła wykorzystać je w ten sposób. Inna, przypadkowo spotkana Polka, zaangażowana jest z kolei w ruch obrony życia.

Koło Medjugorie znajduje się Centrum Jana Pawła II. W sierocińcu siostry zajmują się kilkudziesięcioma maluchami, które pozostaną pod ich opieką aż do momentu, gdy staną się całkiem samodzielnymi młodymi ludźmi. Na normalne dzieciństwo nie mają szans – zagraniczne adopcje nie wchodzą w rachubę, a w kraju zniszczonym wojną nikt nie kwapi się, by brać na wychowanie cudze dzieci.

Odwiedzamy także ośrodek, w którym młodzi ludzie z różnych stron świata pracują nad upowszechnianiem wiedzy o Medjugorie, wydają publikacje na temat przesłania Maryi, mówią o uzdrowieniach i niezwykłych zjawiskach, jakich doświadczają tu pielgrzymi.

Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo największe dobro, które dzieje się w Medjugorie, jest niewidoczne. Przecież nikt jeszcze nie widział ludzkiej duszy.

35 mln. Do tej pory Kościół katolicki nie zajął oficialnego stanowiska wobec zjawisk w Medziugorje. Może je wyrazić po szczegółowym zbadaniu, a zbadać po zakończeniu objawień, które jednak nadal trwają. Co roku do Medjugorje przybywa ponad milion pielgrzymów - w pierwszych latach po objawieniu było ich jeszcze więcej. Oblicza się, że od początku odwiedziło to miejsce 35 mln. ludzi.

Barbara Rotter – Stankiewicz


Źródło: Dziennik Polski

PS. Artykuł jest umieszczony za zgodą autorki

Bardzo Pani dziękuję

sobota, 18 czerwca 2011

Spotkanie z Bł. Janem Pawłem w Medziugorju

Ks. kan. Jarosław Cielecki z Vicką (fot: Barbara Rotter-Stankiewicz)
Wszystkich polskich pielgrzymów obecnych w Medziugorju i tych, którzy pielgrzymują duchowo do tego szczególnego miejsca, zapraszamy do wspólnej modlitwy w łączności z naszym Wielkim Rodakiem Janem Pawłem II.
Msza Święta dla Polaków zostanie odprawiona 23 czerwca 2011 r., w uroczystość Bożego Ciała, o godz. 15 tej na Vionicy.
fot: Barbara Rotter-Stankiewicz
Mszę św. odprawi i będzie modlić się z nami nasz gość mons. Jarosław Cielecki (Vatican Service News), który przywiezie relikwie Błogosławionego Jana Pawła II.
Będziemy dziękować Panu Bogu za 30 lat objawień Matki Bożej, za dar życia i beatyfikację naszego Wielkiego Rodaka i modlić się w intencjach Matki Bożej.

W ten sposób Bł. Jan Paweł II odwiedzi to szczególne miejsce, do którego pragnął pielgrzymować.
Polska Oaza im bł. Jana Pawła II w Medziugorju.
( Miejsce spotkań i pomocy polskim pielgrzymom od 7 sierpnia 2005 roku.)
Wiesława Maria Kocambasi
Danuta Lis

PS Dziękuję za wiadomość

środa, 15 czerwca 2011

Relikwie pielgrzymują po Włoszech

ROZMOWA. - W Iserni czekało mnóstwo ludzi! - cieszy się ks. kan. JAROSŁAW CIELECKI*

Obraz Matki Bożej z Niegowici i relikwie bł. Jana Pawła II
przyjmowano w Iserni bardzo uroczyście
Przed kilkoma tygodniami obraz Matki Bożej Wniebowziętej z Niegowici i relikwie bł. Jana Pawła II zawiózł ksiądz na Sycylię. Potem już same relikwie uczcili mieszkańcy czeskiej Ostrawy. Gdzie były ostatnio?

- W miniony weekend w Iserni, dziesięciotysięcznym miasteczku w pobliżu Monte Cassino. Mieszkają tu m.in. rodziny polskiego pochodzenia, bo niektórzy polscy żołnierze poślubili Włoszki. Obraz zaprosił tutaj don Francesco, który jest kapelanem policjantów całej prowincji. Nie mógł się nas doczekać (jechał ze mną również ks. Henryk Jagodziński z watykańskiego Sekretariatu Stanu), telefonował co kilka minut, by wiedzieć, gdzie jesteśmy. Na granicy miasta wizerunek przejęli policjanci. Przy biciu dzwonów i wyciu syren policyjnych samochodów procesjonalnie wniesiono go do kościoła.
 
- Czy na obraz Matki Bożej i relikwie bł. Jana Pawła II czekało wielu ludzi?
 
- Mnóstwo! I wszyscy znali historię obrazu, bo ostatnio we włoskiej telewizji nadano 10-minutowy program na ten temat. Piszą o nim także lokalne gazety, pokazuje go telewizja. Dla mnie największą radością jest to, że opowiadam o Niegowici - o tym miejscu szczególnym dla Jana Pawła II, a także dla mnie. Podczas mszy św. na ołtarzu wystawione były relikwie bł. Jana Pawła II. Ale mogli je uczcić nie tylko ci, którzy przyszli do kościoła, bo przed południem po raz pierwszy poszedłem z nimi do chorych. Wchodziłem do domów i miałem wrażenie, że idzie z nami Jan Paweł II...
 
- Czy odwiedził Ksiądz wielu chorych?
 
- Mimo że był upał i często trzeba było iść stromymi uliczkami, udało mi się dotrzeć do 30 domów. Dla każdego z chorych miałem wizerunek Jana Pawła II, przy każdym się modliłem, mówiąc, że Ojciec Święty, który sam tak wiele wycierpiał, przychodzi teraz, by wesprzeć ich w cierpieniu. Wielu ludzi miało łzy w oczach. Także wielu przechodniów zatrzymywało się i całowało relikwie.
 
- Jakie są dalsze plany pielgrzymek?
 
- W poniedziałek pojadę z relikwiami do Medjugorje; obraz Matki Bożej zawiozę tam we wrześniu. W sierpniu czeka na niego Vasto nad Adriatykiem i... Mazury.
 
Rozmawiała:
Barbara Rotter-Stankiewicz

Źródło: Dziennik Polski

* Ks. Jarosław Cielecki jest dyrektorem Watykańskiego Serwisu Informacyjnego. Współpracuje z 11 regionalnymi telewizjami włoskimi, przygotowuje filmy dokumentalne. Jest także autorem publikacji poświęconych papieżowi Polakowi m.in. „Wikary z Niegowici: ksiądz Karol Wojtyła” (przetłumaczonej m.in. na język koreański), „Watykan Jana Pawła II” czy „Z rąk Jana Pawła II” (o dzieciach, które w 1997 r. w Łodzi przyjęły pierwszą Komunię św. z rąk papieża). Przez 12 lat współpracował z Janem Pawłem II. Do jego obowiązków należała opieka nad dziennikarzami podczas papieskich pielgrzymek.

PS Zobacz więcej artykułów!

niedziela, 30 marca 2014

Nabożeństwa z ks. Jarosławem Cieleckim w kwietniu 2014

Miejsca nabożeństw prowadzonych przez ks. Jarosława Cieleckiego w miesiącu kwietniu. Piękne, pełne Ducha spotkania połączone z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem Matki Bożej Wniebowziętej z Niegowici, bł. Jana Pawła II i Libańskich Świętych. Polecam gorąco!

fot: Barbara Rotter-Stankiewicz
2.04 Miętustwo, Archidiecezja Krakowska, parafia NMP Królowej Polski

    W rocznicę śmierci Jana Pawła II, na zakończenie rekolekcji, które prowadzi ks.  Jarosław Cielecki o 20.30 nabożeństwo adoracyjne z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem Bł. Jana Pawła II i św. o. Charbela, które potrwa do 21.37. Wszyscy przynoszą świece. Prośby będą zanoszone przed  łaskami słynącą kopią obrazu Matki Bożej Wniebowziętej, która pielgrzymuje od 2008 roku po całej Europie. Wizerunek Matki Bożej nawiedził ponad 300 parafii, szpitali i niektórych domów prywatnych. Wiele jest łask otrzymanych przed tym wizerunkiem Matki Bożej, wiele znaków Matka Boża pozostawiła również kiedy obraz był przewieziony do Medziugorje. Ks. Cielecki nazywa Ją Matką Bożą Dobrego Początku bo przed Nią rozpoczął kapłaństwo ks. Karol Wojtyła. Ksiądz Jarosław pragnie aby przed tym obrazem wielu ludzi modliło się decydując się na nowe kroki w życiu, podejmujących nowe decyzje, rozpoczynających małżeństwo czy kapłaństwo. Przy obrazie w Miętustwie zapalona jest świeca. Matka Boża przynosi światło jakim jest Chrystus, Ona zawsze przynosi Jezusa i prowadzi do Jezusa dlatego o 21.37 wszyscy od tej świecy zapalą światło wdzięczności dla Matki Bożej za Jana Pawła II – Jej Ukochanego Syna.

fot: ks.Rafał Kludzia
3.04 Gomunice, Archidiecezja Częstochowska, parafia NMP Wspomożycielki Wiernych, ul. o.T. Krauze 1, godz. 17.00

4.04 Jędrzejów, Diecezja Kielecka, parafia Trójcy Świętej, ul. Jana Pawła II nr 2, godz.16.30

8.04 Włoszczowa, parafia Wniebowzięcia NMP, godz.18.30

PS W sprawie organizacji spotkań z ks. Jarosławem Cieleckim; kontakt +48 512 709 646, e-mail: talithacum2013@gmail.com