Rozważania o.Jozo Zovko do orędzia 25.02.2019
Szczęść Wam Boże!
Zofia Oczkowska
Orędzie Matki Bożej z 25 lutego 2019
”Drogie dzieci! Dziś wzywam was do nowego życia. To nieważne ile macie lat, otwórzcie wasze serca Jezusowi, który przemieni was w tym czasie łaski, a wy podobnie jak przyroda, narodzicie się do nowego życia w miłości Bożej i otworzycie wasze serca dla nieba i spraw niebieskich. Ja wciąż jeszcze jestem z wami, gdyż Bóg, z miłości do was, na to mi zezwolił.”
Droga moja rodzino modlitewna!
Wkraczając w przedwiosenny miesiąc marzec zauważamy, że dzień się wydłuża, mamy coraz więcej słońca i wiemy, że już nic nie jest w stanie zatrzymać nadejścia wiosny. W parkach zakwitły wiosenne kwiaty, które jako zwiastuni nowego życia pozdrawiają nas radośnie. Jak dobrze mieć widzące oczy, które zauważają te wielkie naturalne zmiany. Obserwując owo wciąż od nowa rodzące się życie, nasze myśli kierujemy ku naszej osobistej przemianie życia i ku początkowi nowego życia.
Królowa Pokoju mówi: ”Wzywam was do nowego życia”. Stwórca, zgodnie z prawami przyrody, całe stworzenie powołuje do nowego życia. I cała przyroda jest temu posłuszna. Nie może już dłużej spać snem zimowym i musi przebudzić się do życia. Nasza Matka też wzywa nas do nowego życia. Czy Jej miłość i bliskość powoduje, że to jest możliwe?! Tak, to nie tylko jest możliwe lecz konieczne. Otóż, przeżywamy początek Wielkiego Postu. To czas wyrzeczeń. Czas intensywnej pracy nad sobą. Jest to również czas wielkich łask, bo Bóg jest blisko nas. Z Jego bliskości i miłości promieniuje Jego moc, która pomaga nam dokonać przemiany w sobie i sprostać wymaganiom wezwanie do nowego życia. To działanie łaski jest równie niezauważalne jak codzienne wydłużanie się dnia. Każdy z nas jest wezwany do podjęcia świadomej decyzji o stawianiu choćby małych kroczków na drodze łagodnego duchowego przebudzenia. To nie są zawody sportowe, tu nie ma konkurencji. W śladach po wielkopostnych krokach dają się zauważyć pierwsze kwiaty nowego życia. Wielu z nas w okresie wielkopostnym podejmuje decyzję o wyrzeczeniach. Jedni przestają jeść mięso, inni słodycze, bo chcą okazać w ten sposób miłość Jezusowi. Inni do wyrzeczeń pokarmowych dodadzą jeszcze codzienne i uważne czytanie Pisma Świętego, by wsłuchiwać się w głos Pana. Jeszcze inni dojdą do porozumienia w rodzinie, aby wspólnie odmawiać różaniec i wspólnie odprawiać drogę krzyżową. Zapewne będą i tacy, którzy postanowią poświęcić swój czas na uczestniczenie każdego dnia we mszy świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu. Każdy z nas w tym czasie usłyszy wezwanie do czynienia dobra, niesienia pomocy chorym, ubogim i innym bliźnim, którzy źle się mają. Każde z tych naszych wielkopostnych postanowień na pewno wyda chrześcijańskie owoce. Nasza wiara i miłość do Boga i bliźniego zostaną oczyszczone i odnowione. Do naszego życiu powróci pokój, a na twarzy zajaśnieje szczery uśmiech.
W obecnych czasach, gdy zadawane są ciężkie ciosy w samo serce Kościoła, musimy się ostatecznie przebudzić, a poprzez pokutę i uczynki miłosierdzia oczyścić swoje serca i dokonać odnowy Kościoła. Te potężne, wciąż powracające fale i straszliwe wichry nie zatopią przecież łodzi Kościoła, bo tą łodzią steruje sam Jezus. Nie ulęgajmy więc lękowi i nie opuszczajmy Kościoła, gdyż tylko Kościół jest w stanie bezpiecznie doprowadzić nas na drugi brzeg. Módlcie się za tych duchownych i dostojników kościelnych, którzy bezlitośnie osądzają swoich współbraci. Tak, kapłan jest człowiekiem i może upaść. Wyciągnijcie do niego rękę modlitwy i wspierajcie w ten sam sposób wszystkich kapłanów. Oplute oblicze naszego Pana zostało odsłonięte wraz ze słowami sędziego Piłata: "Oto człowiek". Wtedy wszyscy zażądali Jego śmierci. Nie, my nie przyłączymy się do tych, którzy rzucają oszczerstwa lub zniesławiają kapłanów. My, jak święta Weronika każdemu oplutemu podamy chustę i otrzemy jego twarz.
Drodzy bracia i siostry, to jest trudny i wymagający czas. Coraz bardziej pojmujemy dlaczego objawienia Matki Bożej Królowej Pokoju trwają tak długo. Bo gdyby Jej nie było z nami, to jak mówi prorok w psalmie: "Gdyby Pana nie było z nami, żywcem by nas zjedli". Gdyby Matki Bożej nie było z nami...!
W wielkopostny czas modlimy się w następujących intencjach:1. Za Ojca Świętego Franciszka, biskupów i kapłanów, zakonnice, zakonników, osoby konsekrowane, aby wytrwali na drodze świętości i przebudzili się do nowego życia zgodnego z Ewangelią. Niech w czasie Wielkiego Postu pokażą nam oblicze Jezusa cierpiącego i Jezusa miłosiernego.
2. Za pielgrzymów, aby znaleźli u Matki Bożej pocieszenie i odpowiedzieli na Jej wezwanie do nowego chrześcijańskiego i świątobliwego życia, Oby w Medziugorju pojęli, że innej drogi nie ma.
3. Za widzących i parafian parafii Medziugorje o przebudzenie i powrót do pierwotnej miłości, by z nowym zapałem przyjmowali orędzia i zgodnie z nimi odnawiali swoje rodziny oraz cały Kościół.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .Pobratymstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą .Pobratymstwo. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 marca 2019
poniedziałek, 17 grudnia 2018
Pbratymstwo - o.Jozo
Pbratymstwo - o.Jozo rozważania do orędzia 25.11.18 i życzenia
Drodzy bracia i siostry, szanowna rodzino modlitewna!
Po upływie trzydziestu siedmiu lat i sześciu miesięcy od pierwszego objawienia się Królowej Pokoju, w Medziugorju wszystko jest nowe. Panuje tu nowy klimat i nowa atmosfera, której nie sposób opisać. Ja, w swoim sercu porównuję ten stan z Edyktem Mediolańskim, kiedy to cesarz Konstantyn wydał pozwolenie na gromadzenie się chrześcijan na modlitwie i eucharystii.
Ojciec Święty , swoją decyzją o wysłaniu arcybiskupa Henryka Hosera do Medziugorja, sprawił największą radość czcicielom Królowej Pokoju. Medziugorskie orędzia już nie tylko nie są zabronione i prześladowane przez media, lecz nawet daje się zauważyć ich promowanie w Kościele. Objawienia Matki Bożej i ruch religijny, który powstał na bazie tego fenomenu, od nowa staje się tematem dla światowych mediów. Moi kochanie, to wielka radość, którą zapowiadała Królowa Pokoju powtarzając, że wszystko możemy osiągnąć modlitwą i postem, nawet powstrzymać wojny. Dziś jesteśmy świadomi czym jest nasza wspólnota modlitewna, która z wiarą i chrześcijańskim optymizmem posłusznie wykonuje wskazania Maryi i w pełni ufa Opatrzności Bożej. Spotykając sie co tydzień na modlitwie i adoracji przed Najświętszym Sakramentem, pielęgnujemy rodzinną więź, która łączy nas z Kościołem, tworząc jedno serce i jedną duszę. Jesteśmy wdzięczni, że od teraz wszyscy kapłani bedą mogli z radosnym sercem prowadzić wasze grupy modlitewne. Nasza modlitwa jest pozytywnym ruchem, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zanika modlitwa w rodzinie i w grupach modlitewnych. Kościół bez modlitwy jest jak drzewo bez owoców. Staje się niepłodnym ciałem. Rodzina bez modlitwy staje się pustynią, więzieniem, gdzie cierpią zarówno rodzice jak i dzieci. Nasza wspólnota modlitewna jest jak zapalona pochodnia, która oświetla i ogrzewa dom, wszystkich członków rodziny. Przynależność do rodziny modlitewnej pod wezwaniem Nawiedzenia świętej Elżbiety, to dar i szczególna łaska dla jej członków. My zdecydowaliśmy się odpowiedzieć wprost na wezwanie Królowej Pokoju. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za każdą osobę i za konsekwentne trwanie na modlitwie. Wciąż jesteśmy w drodze. Niech was nie przestraszy żadna pustynia modernistycznych błędów. Wytrwajcie w swoim powołaniu żyjąc według programu PIĘCIU KAMIENI, o których Arcybiskup Hoser wspomina w swoich homiliach, mówiąc o nawróceniu świata. Bądźcie zaangażowani i pokorni. Przed nami wzniosłe zadanie: czynić wszystko, o co Ona prosi.
Drodzy bracia i siostry, nikt nie przygotuje nas lepiej do Świąt Bożego Narodzenia – spotkania z żywym Bogiem - niż nasza Matka. Przyjmijmy Ją zatem radosnym sercem do swojego życia i swoich rodzin.
Wasza Koordynatorka
Željka Galić
Ja dołączam się do życzeń z nadzieją na spotkanie z wieloma z Wami w Nowym Roku.
Zofia Oczkowska
Drodzy bracia i siostry, szanowna rodzino modlitewna!
Po upływie trzydziestu siedmiu lat i sześciu miesięcy od pierwszego objawienia się Królowej Pokoju, w Medziugorju wszystko jest nowe. Panuje tu nowy klimat i nowa atmosfera, której nie sposób opisać. Ja, w swoim sercu porównuję ten stan z Edyktem Mediolańskim, kiedy to cesarz Konstantyn wydał pozwolenie na gromadzenie się chrześcijan na modlitwie i eucharystii.
Ojciec Święty , swoją decyzją o wysłaniu arcybiskupa Henryka Hosera do Medziugorja, sprawił największą radość czcicielom Królowej Pokoju. Medziugorskie orędzia już nie tylko nie są zabronione i prześladowane przez media, lecz nawet daje się zauważyć ich promowanie w Kościele. Objawienia Matki Bożej i ruch religijny, który powstał na bazie tego fenomenu, od nowa staje się tematem dla światowych mediów. Moi kochanie, to wielka radość, którą zapowiadała Królowa Pokoju powtarzając, że wszystko możemy osiągnąć modlitwą i postem, nawet powstrzymać wojny. Dziś jesteśmy świadomi czym jest nasza wspólnota modlitewna, która z wiarą i chrześcijańskim optymizmem posłusznie wykonuje wskazania Maryi i w pełni ufa Opatrzności Bożej. Spotykając sie co tydzień na modlitwie i adoracji przed Najświętszym Sakramentem, pielęgnujemy rodzinną więź, która łączy nas z Kościołem, tworząc jedno serce i jedną duszę. Jesteśmy wdzięczni, że od teraz wszyscy kapłani bedą mogli z radosnym sercem prowadzić wasze grupy modlitewne. Nasza modlitwa jest pozytywnym ruchem, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zanika modlitwa w rodzinie i w grupach modlitewnych. Kościół bez modlitwy jest jak drzewo bez owoców. Staje się niepłodnym ciałem. Rodzina bez modlitwy staje się pustynią, więzieniem, gdzie cierpią zarówno rodzice jak i dzieci. Nasza wspólnota modlitewna jest jak zapalona pochodnia, która oświetla i ogrzewa dom, wszystkich członków rodziny. Przynależność do rodziny modlitewnej pod wezwaniem Nawiedzenia świętej Elżbiety, to dar i szczególna łaska dla jej członków. My zdecydowaliśmy się odpowiedzieć wprost na wezwanie Królowej Pokoju. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za każdą osobę i za konsekwentne trwanie na modlitwie. Wciąż jesteśmy w drodze. Niech was nie przestraszy żadna pustynia modernistycznych błędów. Wytrwajcie w swoim powołaniu żyjąc według programu PIĘCIU KAMIENI, o których Arcybiskup Hoser wspomina w swoich homiliach, mówiąc o nawróceniu świata. Bądźcie zaangażowani i pokorni. Przed nami wzniosłe zadanie: czynić wszystko, o co Ona prosi.
Drodzy bracia i siostry, nikt nie przygotuje nas lepiej do Świąt Bożego Narodzenia – spotkania z żywym Bogiem - niż nasza Matka. Przyjmijmy Ją zatem radosnym sercem do swojego życia i swoich rodzin.
Wam i waszym najbliższym życzymy i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.
Željka Galić
Ja dołączam się do życzeń z nadzieją na spotkanie z wieloma z Wami w Nowym Roku.
Zofia Oczkowska
czwartek, 25 października 2018
o.Jozo rozważanie orędzia z 25.09.2018
Drogie dzieci,Nawet przyroda daje wam znaki swej miłości poprzez urodzaj owoców. Wy również poprzez moje przyjście przyjęliście obfitość darów i owoców. Drogie dzieci, tylko Bóg wie, na ile wy sami odpowiedzieliście na moje wezwanie. Wzywam was: Nie jest za późno, by zdecydować się na świętość i życie z Bogiem w łasce i pokoju! Bóg wam pobłogosławi i obdarzy stokrotnie, jeśli Jemu zaufacie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Droga rodzino modlitewna!
Na początku tej jesieni, która obfitowała wielkim urodzajem w winnicach, sadach i ogrodach, nasza Matka skłania nas i zachęca do wyrażania wdzięczności Panu Bogu i Jego Opatrzności. Człowiek ze swej natury jest istotą uzdolnioną do okazywania wdzięczności. Już od dzieciństwa uczony jest w rodzinie wypowiadać serdeczne słowo dziękuję. Okazuje wdzięczność za rodzicielska opiekę i troskę, za wychowanie w rodzinie. Dziękuje Bogu za Jego miłość i codzienne dary. Tak więc już od najmłodszych lat zachowujemy w naszym sercu dary od naszych najbliższych i dary od dobrego Boga. Wpatrując się w krzyż naszego Pana odczuwamy w sercu wdzięczność i wielką miłość do naszego Zbawiciela. Królowa Pokoju pragnie nauczyć nas rozpoznawania Bożej Miłości w darach natury, w obfitości owoców na polach, w sadach i w winnicach. To wszystko jest Jego darem i Jego łaską. Powinniśmy nauczyć się modlić i dziękować Bogu za wszystko.
W naszym życiu społecznym, zgodnie z tradycją wynikającą z chrześcijańskiego wychowania, obchodzimy uroczyście dożynki, świętujemy dzień chleba, czy narodowy dzień niepodległości. Kościół od zawsze, na koniec roku, składał Bogu dziękczynienie we mszy świętej za otrzymane w danym roku dobra. Królowa Pokoju w tym orędziu przypomina o wielkich darach i obfitości łask, które zostały nam dane. Wraz z Jej objawieniami rozpoczęły się liczne nawrócenia. Nastąpiło odnowienie modlitwy w rodzinach, rozkwit modlitwy uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem, rozpoczęło się odrodzenie i odnowa w Kościele poprzez sakrament pojednania. Wszystko staje się nowe. Następują uzdrowienia duszy i ciała, pojednania w rodzinach i pojednania całych narodów. Bóg wszystko odnawia. Jesteśmy tym zadziwieni i jesteśmy wdzięczni.
Jednakże w sercach wielu ludzi odzew jest słaby. Są tacy, którzy co prawda słyszą wezwanie, lecz nie odpowiadają na nie, ignorują wezwanie Królowej Pokoju. Wydaje im się, że wystarczy znać orędzia, wysłuchać je, nie sprzeciwiać się nim, lecz sami nie odpowiadają na wezwanie Matki. Tak, tylko Bóg wie, jak bardzo w swojej słabości obchodzimy bokiem te wezwania. Na czym polega nasz problem?! Boimy się praktykowania postu, wyrzeczenia się tego, do czego jesteśmy przywiązani itp. Jedni są uzależnieni od oglądania seriali telewizyjnych, inni od internetu, mody, narkotyków, hazardu, alkoholu!
Tylko Bóg wie, w jakim stopniu odpowiedzieliśmy na wezwanie. Wiele owoców zostało utraconych poprzez nasze zaniedbanie. Przypomnijmy sobie przypowieść o siewcy i ziarnie. Ziarno, które nie pada na dobrą glebę, wpierw zaorana i uprawioną, nie przynosi żadnego plonu. Tylko to ziarno, które pada na urodzajną glebę przynosi owoc trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny lub stokrotny. Jest różnica pomiędzy kłosami z 30 , 60 lub 100 ziarnami. To jest zaiste bardzo mocny obraz naszego serca i naszego życia. Musimy się zdrowo potrudzić i pozbyć się wszelkich chwastów, by przynieść jak największy plon. Nie jest za późno, mówi do nas Matka. Zdecydujmy się od dzisiaj na świętość i życie z Bogiem, a nie ominą nas obfite owoce.
To piękne orędzie zawiera radykalne żądanie, byśmy samego siebie zobaczyli w kontekście współpracy z Bogiem i Kościołem. Starajmy się żyć tak jak ów człowiek, który otrzymał pięć talentów. Obyśmy byli takimi. Otrzymaliśmy wszystko. Poprzez szczerą służbę w apostolacie i swoje życie starajmy się zasłużyć na następne pięć talentów.
W tym miesiącu modlimy się w następujących intencjach:
1. Za wszystkich, którzy słysząc wezwanie Matki Bożej, by odpowiedzieli na nie i przynosili obfite owoce.
2. Za widzących, by skutecznie pobudzali poczucie odpowiedzialności i miłość w sercu każdego pielgrzyma z którym przychodzi się im spotykać i za pielgrzymów, spotykających się z widzącymi o łaskę nawrócenia.
3. Za medziugorskiego biskupa Henryka i wszystkich spowiadających kapłanów, aby swoim penitentom okazywali wielkie i miłosierne serce.
4. Za naszego ojca duchowego o. Jozo Zovko, w intencji jego zdrowia i w jego intencjach.
Tłumaczenie z języka chorwackiego. Dziękuje ...
wtorek, 17 kwietnia 2018
Pobratymstwo
Kochani,
przesyłając wam słowa rozważania o.Jozo do ostatniego orędzia z 25-go marca br., przypominam, że w tym roku wybieramy się na Zjazd Modlitewny Pobratymstwa do Szirokiego Brijegu i Medziugorja, który odbędzie się w dniach 26, 27 maja. Część poleci samolotem z Ewą Hańską, inni zaś mają szansę dołączyć do pielgrzymki autokarowej w dniach 21-29 maja, organizowanej przez Bożennę Bańkę z Lublina. Kontakt do Bożenny: tel. 695 500 196 i e-mail: bbanka@onet.pl. Pobratymcy i nowi kandydaci na pobratymców mają możliwość dołączenia do grupy w Rzeszowie i Krakowie. Zachęcam do pielgrzymowania w miesiącu szczególnie poświęconym Matce Bożej.
Ave Maryja!
Zofia Oczkowska
Orędzie Matki Bożej z Medziugorja 25 marca 2018.
„Drogie dzieci! Wzywam was, abyście byli ze mną na modlitwie w tym czasie łaski, kiedy ciemność walczy ze światłością. Dzieci, módlcie się, spowiadajcie się i zacznijcie nowe życie w łasce. Zdecydujcie się Boga i On będzie was prowadził ku świętości, a krzyż będzie dla was znakiem zwycięstwa i nadziei. Bądźcie dumni, że jesteście ochrzczeni i wdzięczni w swoim sercu, że stanowicie część Bożego planu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
Droga moja rodzino modlitewna!
Przebywanie z Królową Pokoju, Matką Pana Jezusa i Matką Kościoła zasługuje na szczególną uwagę i analizę. Modlitwa z Matką Bożą oznacza modlitwę z Kościołem i przypomina wspólnotową modlitwę uczniów i apostołów w wieczerniku. Serce i doświadczenie podpowiadają, że to Maryja zaprosiła uczniów i apostołów na tę pierwszą wspólnotową modlitwę. Apostołowie pamiętali słowa Jezusa by nie opuszczać miasta, dopóki nie otrzymają mocy z wysoka. Dni Wielkiego Tygodnia niejako przywołały tamtą atmosferę mroku, kiedy ludzie wyczekiwali Zbawiciela i Wybawiciela, w nadziei, że On skruszy okowy grzechu i śmierci i oświetli wszelką ciemność.
Matka Boża przynagla nas do modlitwy, byśmy potrafili stawić opór wszelkiemu grzechowi. Wzywa do sakramentu pokuty. Poucza, że spowiedź jest zawsze początkiem nowego życia, zanurzonego w Bogu. To boskie życie wlewa się w nas i w ten sposób powstajemy do nowego życia. Grzech jest przybity do krzyża i zwyciężony przez śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nasz dług jest spłacony, a my stajemy się wolni. Doświadczenie mówi, że wszyscy jesteśmy skłonni do grzechu. Sami, o własnych siłach, licząc jedynie na własne możliwości, nie jesteśmy w stanie mu się oprzeć. Matka Boża wiedząc o tym poucza, byśmy oparli się na Bogu. Zmartwychwstały Jezus, który objawił swoją miłość wobec nas poprzez każde wypowiedziane słowo i każdy swój czyn, proponuje, byśmy Jego uznali za swojego Nauczyciela. On poprzez piękno swojego nauczania stał się naszą Drogą, naszą Prawdą i wreszcie naszym Życiem. Jego krzyż staje się drzewem życia, a Jego owoce są naprawdę wspaniałe, co daje nam się poznać nawet zmysłami. Napełnionego boskim życiem człowieka otacza szczególna jasność i zapach świętości. Innym wspaniałym owocem jest poznanie jak wielką wartość w oczach Boga ma przebaczenie, bo to jest jedyna sprawiedliwość w wymiarze boskiej sprawiedliwości. Uczmy się więc patrzeć na krzyż z wiarą, miłością i wdzięcznością. Krzyż jest jedynym lekiem na ból naszej duszy zranionej grzechem. Ukrzyżowany Jezus prowadzi nas drogą świętości. Przywołajmy na pamięć naszych świętych: świętego Franciszka, świętego Jana od Krzyża, świętego ojca Pio i wielu, wielu innych, którzy mieli w sobie głębokie pragnienie naśladowania Jezusa we wszystkim, a On w zamian obdarował ich swoimi świętymi ranami. Powtórzmy zatem, święci, to tacy ludzie, którzy zdecydowali się naśladować Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.
Również dziś, nasz Pan Jezus Chrystus proponuje nam swój krzyż, swoje rany, swoje Słowo i swoją drogę. Wierzę, że dobrze przeżyty przez was czas Wielkiego Postu pomógł wam odsunąć od siebie wszystko, co mogłoby oddzielić was od Jezusa. Bądźcie dumni, że jesteście chrześcijanami i często przypominajcie sobie słowa tego mądrego orędzia: "Bądźcie dumni, że jesteście ochrzczeni i wdzięczni w swoim sercu, że stanowicie część Bożego planu." Z tymi słowami w sercu zaczynajcie każdy nowy dzień. Miejcie świadomość kim naprawdę jesteście, do czego zostaliście powołani i nie upadajcie na duchu, kiedy przyjdą na was doświadczenia. Niech tej pięknej wiosny na nowo rozkwitnie w was wiara, modlitwa i nadzieja.
W tym miesiącu modlimy się w następujących intencjach:
1. Za wszystkich chrześcijan o powrót do miłości ukrzyżowanej, by Chrystusowy krzyż stał się dla nich znakiem pokoju i szkołą przebaczenia.
2. Za rodziny, aby nie podeptały i nie zdradziły swojego sakramentu małżeństwa zrodzonego z miłości, lecz by pozostały wierne czerpiąc moc z krzyża Pańskiego.
3. Za zakonnice, zakonników i kapłanów, aby swoje powołanie przeżywali z godnością i wdzięcznością za najpiękniejszy dar, jakim jest ofiarowanie swojego życia Bogu i bliźnim.
Tłumaczenie z języka Chorwackiego. Dziękuje
Tłumaczenie z języka Chorwackiego. Dziękuje
Subskrybuj:
Posty (Atom)