wtorek, 30 marca 2010

Te oczy

Spotkałem się z Mirjaną, jak zawsze uśmiechniętą i życzliwą. Chciałem ją zapytać przede wszystkim o jej spotkanie z Janem Pawłem II.

– To było w lipcu 1987 roku. Uczestniczyłam w pielgrzymce Chorwatów do Rzymu z okazji Roku Maryjnego i podczas audiencji Ojciec Święty, przechodząc, pobłogosławił nas, dokładnie w chwili, gdy znajdował się naprzeciw mnie. Kiedy niektórzy zaczęli wołać, kim jestem, Papież wrócił się i znowu mnie pobłogosławił. Potem przyszli nam powiedzieć, że Ojciec Święty pragnie mnie widzieć w Castelgandofo.

– To była wspaniała niespodzianka.

– Pamiętam do dzisiaj tamte godziny, przezabawną scenę z gwardzistami szwajcarskimi, którzy nie rozumieli, że mają nas przepuścić, i mnie, gestykulującą, żeby im to wytłumaczyć.

– I co sobie powiedzieliście?

– Spotkanie z Papieżem trwało około dziesięciu minut. Najpierw zaczął mówić po polsku, myśląc że rozumię, ale zorientowałam się, że lepiej będzie rozmawiać po włosku. Jego słowa zapadły mi głęboko w serce: „Gdybym nie był papieżem, już dawno pojechałbym do Medziugorja. Ale nawet jeżeli nie mogę pojechać, wiem wszystko i śledzę wszystko, co się tam dzieje. Chrońcie Medziugorje. Jest nadzieją świata”.

Płakałam i nie mogłam wykrztusić słowa, miałam ściśnięte gardło. W jego spojrzeniu widać było, że to święty. Oczy błyszczały mu, kiedy mówił o Maryi, był rozmiłowany w Dziewicy.

– Zatem także tobie powiedział to, co powtarzał wcześniej innym: gdybym nie był papieżem pojechałby do Medziugorja. To było jego głębokie pragnienie.

– Tak. A ostatnio wydarzyło się coś, co bardzo mnie wzruszyło. Po zakończeniu objawienia, którego doznałam w Wieczerniku, podszedł do mnie Włoch trzymający w rękach parę butów. Powiedział mi, że
Papież mówił mu o swoim wielkim pragnieniu przybycia do Medziugorja. „Jemu się nie udało – zakończył – dlatego przyniosłem jego buty, tak aby w pewnym sensie jego marzenie o przybyciu tutaj zrealizowało się”. Wreszcie powiedział mi, że kiedy Jan Paweł II zostanie beatyfikowany, to on wróci tutaj i podaruje mi jeden z tych butów. I tak nawet jeżeli on sam nie mógł przybyć, jego buty dotarły do celu.

– Jeśli oceniał Medziugorje jako „nadzieję świata”, to znaczy, że od początku „wiedział”. Czyż nie? Co o tym sądzisz?

– Mogę ci tylko powiedzieć, że podczas spotkania w Castelgandolfo patrzyłam w oczy Papieża i czułam się tak, jak gdybym widziała Jej oczy. Wjego wzroku dostrzegłam ten sam blask Jej oczu, pełnych miłości. Te same oczy. Ta sama miłość. To samo bezgraniczne miłosierdzie.

Pożegnałem Mirjanę, myśląc o tym, co wywarło na mnie największe wrażenie: jej wzruszenie za każdym razem, kiedy wspominała o oczach Matki Bożej, o Jej spojrzeniu pełnym miłosierdzia. „Kiedy się ujrzało te oczy…” – powiedziała kilka razy, jak gdyby na świecie nie było niczego porównywalnego. Dostrzegła, jak podobne są do nich oczy Jana Pawła II.

Antonio Socci
„Tajemnice Jana Pawła II”, Dom Wydawniczy RAFAEL,
e-mail: rafael@rafael.pl, tel. 12/4111452

Źródło: "Echo Maryi Królowej Pokoju"

Niedziela Palmowa w Medziugorje


Zdjęcia: Parafia Medziugorje

poniedziałek, 29 marca 2010

Nuncjusz Apostolski arcybiskup Allessandro D’Errico

20.03.10



Nuncjusz Apostolski w BiH, arcybiskup Alessandro D'Errico, pod koniec 48. sesji Konferencji Episkopatu Bośni i Hercegowiny w czwartek 18 marca w oświadczeniu, transmitowanym przez Radio "Mir" Medjugorje, powiedział między innymi:





-Trzy dni temu Stolica Apostolska powołała do życia Międzynarodową Komisję do Spraw Medziugorja. Jak Ksiądz Nuncjusz patrzy na to wydarzenie?




Oczywiście, to jest wielki znak nadziei, który mówi nam o jednej rzeczy, a mianowicie o wielkiej uwadze, jaką Ojca Święty Benedykt XVI poświęca Bośni i Hercegowinie, a szczególnie wspólnocie katolickiej w tym kraju oraz sprawom, które są dyskutowane wewnątrz tej wspólnoty. Z mojego osobistego doświadczenia wiem, że za każdym razem kiedy spotykałem się z Ojcem Świętym, zawsze przejawiał wielkie zainteresowanie sprawami związanymi z Medziugorjem, w które był wprowadzony od samego początku, kiedy jeszcze był Prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Chodzi tu o kwestię wyrażenia jasnego stanowiska, za które Ojciec Święty czuje się odpowiedzialny, jako głowa Kościoła. Sam Ojciec Święty dobrze zna cały fenomen i mówił mi o tym kilkakrotnie. Wie o wielkim dobru, jakie jest czynione na tamtych terenach za pośrednictwem kapłanów, zakonników, franciszkanów i laikatu. Z drugiej jednak strony powstaje pytanie jak to się dzieje, że docierają też tak bardzo przeciwstawne informacje o tym fenomenie. Z tego też powodu zapragnął ustanowić Komisję, na bardzo wysokim szczeblu, aby uzyskać całościowy obraz od osób posiadających najwyższe kwalifikacje. Do tej Komisji zostali zaproszeni kardynałowie, biskupi, specjaliści i biegli z różnych krajów świata. Ogłoszono, że przewodniczącym tej Komisji będzie kardynał Ruini, który cieszy się wielkim prestiżem i autorytetem, który jest wszystkim znany i od zawsze blisko związany z Ojcem Świętym i to od czasów, kiedy jeszcze nie był papieżem. Kardynał Ruini dobrze zna Bośnię i Hercegowinę, szczególnie z czasów ostatniej wojny, kiedy pełnił funkcję Przewodniczącego Konferencji Biskupów Włoch. Wtedy zadecydował, że zarówno Kościół włoski jak i Konferencja Biskupów będą obecni pośród wielkich „stron interweniujących„ na rzecz wszystkich narodów Bośni i Hercegowinie. Interesującą i szczególną sprawą świadczącą o wielkiej solidarności Ojca Świętego z tym krajem i z tą wspólnotą jest fakt, że mógł on ogłosić komisję i na tym zakończyć sprawę. Jednakże z uwagi na szacunek, jakim darzy wspólnoty w Bośni I Hercegowinie pragnął, aby ogłoszenie powstania Komisji odbyło się równocześnie w Watykanie i w Mostarze. W Mostarze, ponieważ oczywistym jest, że Medziugorje terytorialnie należy do diecezji Mostar. Wiem, że media już od dawna mówiły o tej Komisji. Stworzono atmosferę wielkiego wyczekiwania. Dziś możemy powiedzieć, że wyrażamy zadowolenie i wdzięczność Ojcu Świętemu za szacunek, jaki chciał okazać Mostarowi i naszym wspólnotom katolickich. Tak więc ja, w imieniu Ojca Świętego przekazałem biskupom ową ważną decyzję w tym samym czasie, kiedy została ona ogłoszona w Rzymie. Jasnym się staje, że praca tej Komisji będzie bardzo wymagająca, dlatego pragnę zwrócić się do wszystkich wspólnot, aby polecały działalność Komisji opiece świętego Józefa, którego święto będziemy obchodzić i Maryi Matce Kościoła, patronom Mostaru.




Tłumaczenie z chorwackiego: Zofia Oczkowska




PS. Bardzo Pani dziękuję za przetłumaczenie

niedziela, 28 marca 2010

Križevac nocą

Piękne zdjęcie: kliknij

Autor zdjęcia: tunin

sobota, 27 marca 2010

Rozważanie na uwielbienie Krzyża (Medziugorje) 7

cd....

7. Jezu, raniono i torturowano Twoje ciało, ale zło i ciemności nie mogły dosięgnąć Twojej Duszy i Twojego Ducha. Stoję teraz przed Twoim Krzyżem, sam zraniony w sercu i w duszy i proszę Cię ulecz mnie.

Na Krzyżu przebaczyłeś mi, mówiąc „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.”

Dopiero co ofiarowałeś mi dar, ale ja nie skorzystałem jeszcze z tej łaski. Podczas kiedy jeden z łotrów, prosząc o przebaczenie, zasłużył na niebo, drugi przeklinał ten sam dar przebaczenia. Oto dlaczego, Jezu, nie tylko szukam przebaczenia, ale także uzdrowienia z mego zła. Jezusie, Synu. Dawida, zmiłuj się nade mną.

Moje serce jest niespokojne. Wszystko je zatrzymuje i nie korzysta z czasu, aby być z Tobą. Nie ma w nim pokoju, ponieważ nie zrozumiało Twojej miłości. Porusz moje serce, by przestało błądzić i orzeźwiło się w Tobie, w Twoim miłosierdziu, z którego wypływa niewyczerpane źródło pokoju. Jezu, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną i ulecz mnie z moich cierpień.

Jezu, wiem, że jesteś Panem, że wszystko możesz. Uniżyłeś się, aby być bliżej mnie. A ja sobie tego nie uświadamiam. Pozostaję obojętny i zdarza mi się często obrażać Ciebie. 0, ulecz mnie z moich złych przyzwyczajeń .. . Jezusie, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną i uzdrów mnie.

Niezadowolenie, zemsta, zły humor, zgryźliwość nagromadziły się we mnie... Zachowuję urazę, z trudem przebaczam odczuwam żywą niechęć, która zatruwa moje życie. Przez Twoją wyrozumiałość, błagam Cię, ulecz mnie z tych wszystkich moich goryczy. Jezu, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną!

O. Slavko Barbarić „Módlcie się sercem”


Kilka nowych zdjęć z Medziugorje...

piątek, 26 marca 2010

Orędzie Matki Bożej z 25. marca 2010

25. marca 2010
„Drogie dzieci! Również dziś pragnę was wezwać, byście byli silni w modlitwie nawet w chwili ataku pokus. Chrześcijańskie powołanie przeżywajcie w radości i pokorze, wszystkim dając świadectwo. Jestem z wami i wszystkich was zanoszę przed mego Syna Jezusa, a On wam będzie siłą i wsparciem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”