poniedziałek, 26 stycznia 2015

Orędzie Matki Bożej z, 25. stycznia 2015

"Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście swoje powołanie przeżyli w modlitwie. Teraz, jak nigdy dotąd, Szatan chce zagłuszyć człowieka i jego duszę zaraźliwym wiatrem nienawiści i niepokoju. W wielu sercach nie ma radości, bo nie ma Boga ani modlitwy. Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień. Dziatki, wzywam was, abyście z zachwytem zaczęli od nowa drogę świętości i miłości, bowiem z tego powodu przyszłam do was. Razem bądźmy miłością i przebaczeniem dla tych, którzy potrafią i chcą kochać jedynie miłością ludzką, a nie tą niezmierną miłością Bożą, do której wzywa was Bóg. Dziatki, niech nadzieja na lepsze jutro będzie zawsze w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

sobota, 24 stycznia 2015

Pobratymstwo

Orędzie Matki Bożej z Medziugorja 25 grudnia 2014
"Drogie dzieci! Dzisiaj również niosę wam swego Syna Jezusa na ręku i proszę Go o pokój dla was i pokój między wami. Módlcie się i adorujcie mego Syna, aby do waszych serc weszły Jego pokój i radość. Modlę się za wami, abyście byli coraz bardziej otwarci na modlitwę. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
Droga rodzino modlitewna,
                każdy z nas  widział kościołach obrazy i ikony przedstawiający Najświętszą Maryję Pannę pod różnymi postaciami,  jako Królową Aniołów, Matkę Bolesna pod Krzyżem, Królową Różańca Świętego... Tym razem Matka Boża, Królowa Pokoju przedstawia się nam w postaci najczęściej spotykanej na obrazach,  jako Matka Boża z Dziecięciem na ręku. Ten obraz kojarzy się nam z ciepłem domowego ogniska. I takim właśnie ciepłem promieniuje ostatnie orędzie Niepokalanej Maryi skierowane do nas na Święta Bożego Narodzenia. Kiedy czytamy świąteczne orędzie, doznajemy wzruszenia, a nasze serca  z tym większą radością otwierają się na każde Jej słowo macierzyńskiego pouczenia. Wiemy to na pewno i sercem czujemy, że Ona jest naszą Matką, bowiem wierzymy mocno słowom Jezusa wypowiedzianym z krzyża: "Oto Matka twoja!  Niewiasto, oto syn twój! (J. 19,27)
                Te słowa są zobowiązujące tak dla Matki jak i Syna. Dlatego  powinniśmy być świadomi, że Maryja nie może zapomnieć o swoim zadaniu, gdyż jak to zapisał św. Bernard "nigdy nie słyszano, żeby Ona kogoś pominęła lub o kimś zapomniała".  Radosną nowinę o narodzeniu Jezusa wpierw usłyszeli pasterze, którzy trzymali  straż nocną nad swoją trzodą. Tę wieść przekazał im Anioł Pański, a chwała  Pańska zewsząd ich oświeciła. Pasterze uważali się za niegodnych tego wyróżnienia i strach ich ogarnął, lecz Anioł rzekł do nich: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie" (Łk 2, 10-11)
                Podobnie jak kiedyś anioł wezwał pasterzy, dziś wzywa nas Matka Boża. Anioł wyjaśniał pasterzom kogo znajdą pośród tej świętej nocy – Matkę i dziecię położone w żłobie. Pasterze są uradowani, a radość i  poczucie szczęście nieśli w sobie i ze sobą, dzieląc się tymi uczuciami z innymi. Matka Boża mówi nam: " Przynoszę wam mojego Syna Jezusa..." To jest to samo Dziecię i  i Matka, z którymi spotkali się pasterze.  Teraz nam przypadło w udziale  to szczęście. Mamy udział w przyjęciu wielkiego daru, nadejście którego od stuleci zapowiadali prorocy. Dar Ojca Niebieskiego zawiera się w tajemnicy Bożego Narodzenie, kiedy słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami. Niestety, człowiek ma krótką pamięć. Papież Franciszek  mówi o tym jako o chorobie tak często trapiącej współczesne pokolenie i nazywa ją "duchowym Alzheimerem", czyli zapominaniem o pierwszej miłości. Spotykamy się z ludźmi, a nawet z domownikami, którzy w przygotowaniach do świąt w ogóle nie mają zamiaru szukać Matki z Dziecięciem. Im głównie zależy na suto zastawionym, stole, na smakowitych potrawach i łakociach, na pięknych dekoracjach, podczas gdy w samym świętowaniu i nawet śpiewanych pieśniach nie ma w ogóle mowy o Matce i Jej Boskim Dziecięciu. Innymi słowy, świętują Narodzenie, lecz bez Narodzonego, bez osobistego spotkania z Nim samym. To jest największy absurd współczesnego świata. Stąd serce tych ludzi pozostaje puste i niespokojne, a oni sami czują się sfrustrowani, rozczarowani, wręcz oszukani.
                Bóg przypomina, że nikt nie może się zagubić, jeśli będzie szedł za  światłem Jezusowej gwiazdy, tej samej która doprowadziła Mędrców ze Wschodu. To powinno być dla nas prawdziwą zachętą. Ci, którzy w Jerozolimie byli cudzoziemcami, spotykają się z królem Herodem, który od początku ze strachu przed utratę swej władzy planował unicestwienie nowego Króla. Bóg pomaga Mędrcom i udziela im światła, aby mogli poznać prawdę. Kontynuują więc swoją drogę poszukiwania, a światło gwiazdy doprowadza ich skutecznie do miejsca, w którym znajdują Dziecię – Króla i Jego Matkę. Składają dary z którymi przybyli, a odchodzą napełnieni łaskami otrzymanymi od  Matki i Dziecięcia Jezus. To bogactwo i doświadczenie świętości w spotkaniu z Matką i Jej boskim Synem, przemienia ich tak bardzo, że stają się entuzjastycznymi zwiastunami Dobrej Nowiny.
                Królowa Pokoju mówi nam, że modli się, aby Jej Syn podarował nam pokój – pokój w sercu, pokój w duszy, pokój w rodzinie, w Kościele, między narodami i między nami. A tego właśnie pokoju  tak nam brak w tym świętym czasie. Pytamy więc w jaki sposób przyjąć pokój i nasycić się tym Bożym darem? I tu nie chodzi o zwykłą odpowiedź lecz o istotną przemianę. Pasterze w chwili objawienia  byli przestraszeni, lecz kiedy zostali napełnieni pokojem i radością, strach zniknął. Matka Boża poucza nas, że mamy upaść na kolana i oddać pokłon  Jej Synowi, mówi, że jeśli chcemy znaleźć pokój i błogosławieństwo, powinniśmy czystym sercem i w pokornej modlitwie ofiarować się Jezusowi.
                W okresie świątecznym przyjmujemy wiele życzeń szczęśliwego Nowego Roku. Odwzajemniamy te życzenia automatycznie bez zaangażowania, bez radości w sercu. Skąd bierze się w nas ta dwulicowość, skąd maska na naszych twarzach udająca postawę autentycznej życzliwości? Cierpimy na chorobę, o której mówi papież Franciszek – "utraciliśmy ludzką wrażliwość, która powoduje, że nie potrafimy płakać z płaczącymi i cieszyć się z tymi, którzy się radują."
                Człowiek wierzący przygotowuje się do świętowania Bożego Narodzenia w okresie adwentu przez sakramenty, posty, uczestnictwo w roratach, modlitwę – po prostu wraz z rodziną czuwa, jak kiedyś czuwali pasterze. Bo to właśnie do czuwających pasterzy, a nie do śpiących mieszkańców w mieście Dawida, przemówił anioł. Prawdziwą radość znaleźli pasterze i mędrcy, a dziś  odnajdują ją również wierni,  czuwający na modlitwie w  Kościele. Pokój został nam dany, nam pozostaje nosić go w sercu i wcielać  praktycznie w swoje życie. Matka Boża wie, że nikt  poza Jezusem nie może dać pokoju. Wszelkie inne  próby i sposoby uzyskania pokoju przynoszą jedynie rozczarowanie. Patrzymy więc bezradnie na osoby, rodziny i narody, które wciąż w warunkach naturalnych katastrof, wojen, aktów niesprawiedliwości, przemocy i biedy, bezskutecznie poszukują pokoju, a my nie wiemy co im powiedzieć, nie potrafimy im skutecznie wskazać gdzie jest to źródło pokoju za którym tęsknią, którego poszukują i który został im przez wielu obiecany.
                Droga rodzino modlitewna, otwierajmy się coraz bardziej na modlitwę, która jest gwiazdą przewodnią prowadzącą do Jezusa i Maryi. Jeśli ta gwiazda zgaśnie, poczujemy się zagubieni, ogarną nas ciemności, a nawet dom rodzinny stanie się więzieniem. Przyrzekliśmy Królowej Pokoju żyć zgodnie z Jej orędziami i szerzyć je w swoim otoczeniu. Nie zachowujmy się przeto jak Herod i nie ulęgajmy lękom, nie troszczmy się też zbytnio o siebie. Zaufajmy Bogu i Matce, która pewnie prowadzi nas do swojego Syna.
W tym miesiącu będziemy  modlić się w następujących intencjach:
1. Za osoby poświęcone Bogu, aby ich życie było odblaskiem Bożej Miłości, o błogosławieństwo dla zgromadzeń zakonnych i nowe powołania.
2. Za Ojca Świętego  Franciszka o odważne i konsekwentne prowadzenie Kościoła zgodnie z natchnieniami Ducha Świętego.
3. Za pielgrzymów, aby w Medziugorju odkryli miłosierne Oblicze Pańskie, a z pomocą Kościoła, który trwa na modlitwie i karmi się sakramentami świętymi wstąpili na tę jedyną drogę, która prowadzi do Prawdy
Drodzy Pobratymcy,
Pragnę przypomnieć, ze członkowie naszej Wspólnoty zobowiązali się do codziennego odmawiania drugiej tajemnicy radosnej w intencji swojego pobratymca, do cotygodniowych, czwartkowych spotkań modlitewnych w intencjach Matki Bożej i w intencjach podawanych każdego miesiąca, do adoracji Najświętszego Sakramentu, codziennego czytania Pisma Świętego, praktykowania postu w środy i piątki. Informuję, że w tym roku odbędzie się kolejny doroczny Zjazd Modlitewny członków naszego ruchu w Szirokim Brijegu i Medziugorju, w dniach 9 i 10 maja 2015.  To będzie ważne  dwudniowe spotkanie modlitewne, więc czekam na szeroki odzew z waszej strony. O programie zostaniecie powiadomieni w terminie późniejszym.

PS   Tłumaczenie z języka chorwackiego. Dziekuję

czwartek, 15 stycznia 2015

Wywiad o.Livio przeprowadzony z Vicką (2) Wartość cierpienia

Wywiad o. Livio, dyrektora Radia Maryja – Włochy, przeprowadzony z Vicką 02.01.2008 r.

OJCIEC LIVIO – Pozwól zadać sobie trochę szczególne pytanie. W ostatnich latach Matka Boża przekazuje nam orędzia za pośrednictwem Marii, Mirjany, a czasem także Ivana. Zauważyłem jednak, że Ty od kilku lat nie otrzymujesz już orędzi dla wszystkich.

VICKA – Matka Boża wie, kiedy dawać orędzia. Powiedziała, że mogłaby przekazać nam bardzo wiele orędzi, ale nie jesteśmy gotowi ich przyjąć. Matka Boża nie chce nam dawać orędzi po to tylko, byśmy ich wysłuchali i na tym koniec, ale chce, byśmy je przeżywali. Powiedziała, że kiedy nie podążamy tą drogą, Ona jest gotowa wskazać nam inne. Chce, byśmy za Nią szli. Nie ma sensu rzucać pereł przed wieprze, jak mówi Ewangelia. Tak właśnie uważam.

O.L. – Ja natomiast uważam trochę inaczej. Ponieważ otrzymałaś od Matki Bożej zadanie, by modlić się za chorych, może Matka Boża chce, abyś stała się żywym orędziem, jak należy cierpliwie przyjmować cierpienie.

V. – Cierpienia z pewnością nie da się wytłumaczyć, a tylko przeżywać w głębi własnego serca. Kiedy Pan zsyła na nas małe cierpienie, jak mały krzyż, powinniśmy przyjąć je jako wielki dar od Boga. Często myślimy sobie: jak choroba może być darem? W rzeczywistości jest to wielki dar i Bóg zna jego powód. Wszystko zależy od nas, od stopnia, w jaki jesteśmy lub nie jesteśmy gotowi przyjąć ten dar. Powinniśmy dziękować Bogu, nie zadawać zbyt wielu pytań, a tylko prosić o siłę i odwagę, by iść naprzód. Matka Boża powiedziała: nie wiecie, jaką wartość ma wasze cierpienie w oczach Boga. Powinniśmy nauczyć się odpowiadać na łaski, które pochodzą od Boga, także poprzez przyjmowanie z miłością cierpienia. Musicie jednak wiedzieć, że są różne rodzaje cierpienia: cierpienie, które pochodzi od Boga, ale i takie, którego sami szukamy. Ich wartość jest różna. Powinniśmy przyjmować to, czego chce od nas Pan i dziękować Mu za ten wielki dar.

O.L. – Wydaje mi się, że Maryja powiedziała ci, byś się uśmiechała nawet w chwilach cierpienia.

V. – Oczywiście, i to także jest wspaniałe. Kiedy znajdujesz uśmiech w cierpieniu, oznacza to, że je przyjmujesz, i potem nie dostrzegasz już cierpienia, ale czujesz płynącą z serca radość. Każdego dnia stajesz się silniejszy i przestajesz odczuwać ciężar. Im więcej robisz dla Matki Bożej, tym większe odczuwasz szczęście i miłość.

O.L. – Ty tak mówisz, ale rzeczywistość wygląda inaczej, bo tych, co odkrywają, że cierpienie jest łaską i potrafią je przyjąć, jest zasadniczo niewielu, natomiast większość osób, kiedy choruje, prosi o uzdrowienie, czasem nawet szukając pomocy u niewłaściwych osób, jak wróżka itp. Matka Boża tymczasem powiedziała nam, jak zyskać uzdrowienie w orędziu: „Do uzdrowienia chorych konieczna jest silna wiara, wytrwała modlitwa, której towarzyszy ofiara postu i wyrzeczenia. Nie mogę pomóc tym, którzy się nie modlą i nie czynią wyrzeczeń” (18.08.82 r.).

V. – Bóg zawsze jest gotów udzielić daru uzdrowienia. Dla Boga to bardzo łatwe. My jednak, kiedy spotyka nas jakaś trudność, natychmiast zwracamy się do Boga z błaganiem o ratunek. Matka Boża przestrzegła nas jednak, że z prośbami o łaskę nie wolno żartować. Matka Boża zawsze jest gotowa udzielać nam łask za pośrednictwem swego Syna, ale wielu prosi o uzdrowienie ciała, mało natomiast o uzdrowienie serca. Dopiero wtedy, gdy zacznie się uzdrowienie serca, dojdzie również do uzdrowienia ciała. Często źle prosimy o łaskę. Nie należy rozumować w ten sposób: dzisiaj czegoś potrzebuję, więc pomodlę się do Matki Bożej, która da mi to, inaczej nie będę się modlił. Modlitwa to nie wymiana handlowa. Nikt nie zmusza nas do modlitwy: Bóg dał nam wolną wolę. Jeśli jednak chcemy się modlić, to pierwsza rzecz, o jaką powinniśmy prosić, jest dar żywej wiary, która będzie wzrastała w naszym sercu. Nasza wiara nie może wyrażać się tylko w słowach, ale powinna obejmować całe nasze życie. Dzięki codziennej modlitwie nasza wiara wzrasta dzień po dniu i sta je się wewnętrznym bogactwem. Jeśli idziesz do wróżki, oznacza to, że Bóg dla ciebie nie istnieje. Możesz szukać wszędzie, ale ostatecznie do niczego nie dojdziesz. Jedynym, który może dać prawdziwą radość i uzdrowienie, jest Chrystus.

O.L. – Oczywiście, bo jeśli Matka Boża nas uzdrowi, a my się nie na wrócimy, to wykorzystamy uzdrowienie do popełniania dalszych grzechów.

V. – W dzisiejszym świecie istotnie dostrzega się taką tendencję: wszystko, co kiedyś było normalne, dzisiaj przestało takie być, i odwrotnie. Ale Bóg nie ma z tym nic wspólnego. Istniejące dzisiaj zło nie po chodzi od Boga, ale jest dziełem człowieka.
Źródło: "Echo Maryi Królowej Pokoju"

środa, 14 stycznia 2015

Polecam piękną galerie zdjęć

Polecam piękną galerie zdjęć z „Nowego Roku” udostępnioną przez portal :Sardegna Terra di Pace. „Szczególnie podoba mi się pierwsze zdjęcie :)

Zobacz:< galerie >

„Módlcie się za swoich pasterzy, by zjednoczeni w moim Synu zawsze mogli głosić Słowo Boże…

 „Módlcie się za swoich pasterzy, by zjednoczeni w moim Synu zawsze mogli głosić Słowo Boże…( Matka Boża w Medziugorje)

Niedługo minie drugi rok pontyfikatu Papieża Franciszka. W pierwszym wystąpieniu prosił on, abyśmy się za niego modlili. Prosi o modlitwę za kapłanów w ostatnich orędziach medziugorskich  Maryja. Papieska  Adhortacja Ewangelii Gaudium (Radość Ewangelii) zawiera niewiele ponad sto stron.Jest napisana przystępnym językiem .Warto po nią sięgnąć .Jest to jak powiedział Papież dokument na wiele lat. Ewangelia jest jednym ,, z kamieni,, w walce ze złem które daje nam Maryja w Medziugorje.
Codziennie w Domu św. Marty papież Franciszek komentuje czytania z Ewangeli. Tym tropem idzie wielu kapłanów w Polsce. Jednym z przykładów może być mała wiejska Parafia /600 osób/ w górach na Sądecczyżnie. Codziennie proboszcz Paweł  oddaje Duchowi Świętemu swoje aparato vocale /struny głosowe/ i ludzie zasłuchują się co mówi do nich Bóg w dzisiejszych czytaniach.Warto wejść na www.parafiaolszanka.pl i zobaczyć o której jest Msza Święta,  w tym czasie wejść w zakładkę - transmisja i  posłuchać
Warto,wielu osobom pomaga przełamać się do codziennej lektury Pisma Świętego  a o to prosi Matka Boża w Medziugorje.

Sądecki Pielgrzym

Ps zobacz Archiwum

wtorek, 13 stycznia 2015

Transmisja


Raz w miesiącu w Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krynicy-Zdroju jest sprawowana Msza święta  w intencjach w których modli się  Grupa Modlitwy Wstawienniczej św. Łukasza. Po mszy świętej wsólnie adorujemy Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Najbliższa Msza Święta będzie sprawowana we wtorek 13 stcznia o godz. 17.00

Aby słuchać transmisji kliknij

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nagranie z objawienia Matki Bożej, Mirjanie (2 stycznia 2015r)



video: Marytv
Orędzie Matki Bożej, z 2  stycznia 2015 < zobacz >

Różaniec do Boga Ojca

Tajemnica pierwsza

* Triumf Boga Ojca po grzechu pierwszych ludzi, kiedy Bóg Ojciec obiecuje posłać ludziom Zbawiciela.
-1 raz, Zdrowaś Maryjo..., 
10 razy Ojcze Nasz...,   
Chwała Ojcu…, 
Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję. 

Aniele Boży, stróżu mój...,
Ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Strzeż duszy, ciała mego,
zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen.

Tajemnica druga

Triumf Boga Ojca podczas Zwiastowania, kiedy Maryja daje zgodę na stanie się Matką Syna Bożego.
-1 raz, Zdrowaś Maryjo..., 
10 razy Ojcze Nasz...,   
Chwała Ojcu…, 
Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję. 

Aniele Boży, stróżu mój...,

Tajemnica trzecia
Triumf Boga Ojca podczas konania Jezusa w Ogrodzie Oliwnym.
-1 raz, Zdrowaś Maryjo..., 
10 razy Ojcze Nasz...,   
Chwała Ojcu…, 
Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję.  
Aniele Boży, stróżu mój...,

Tajemnica czwarta
Triumf Boga Ojca podczas Sądu Szczegółowego człowieka po śmierci.
-1 raz, Zdrowaś Maryjo..., 
10 razy Ojcze Nasz...,   
Chwała Ojcu…, 
Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję.  
Aniele Boży, stróżu mój...,

Tajemnica piąta
Triumf Boga Ojca podczas Sądu Ostatecznego
-1 raz, Zdrowaś Maryjo..., 
10 razy Ojcze Nasz...,   
Chwała Ojcu…, 
Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję.  
Aniele Boży, stróżu mój...

PS   Modlitwa posiada imprimatur.

PS2 Przez tą modlitwę doświadczyłem osobiście miłosierdzia i dobroci Boga Ojca.

PS3
Matka Boża powiedziała do nas w orędziu z 2 października 2011r. : „Drogie dzieci, również dzisiaj moje matczyne serce wzywa was do modlitwy, do osobistej relacji z Bogiem Ojcem, do radości z modlitwy w Nim samym. Bóg Ojciec nie jest daleko od was i nie jest wam nieznany. Objawił się wam przez mojego Syna i podarował wam życie, którym jest mój Syn. Dlatego więc, moje dzieci, nie poddajcie się pokusom, które chcą oddzielić was od Boga Ojca. Módlcie się! Nie próbujcie mieć rodziny i społeczeństwa bez Niego. Módlcie się! Módlcie się, aby wasze serca zostały  , która pochodzi jedynie od mojego Syna, który jest prawdziwą dobrocią. Jedynie serca napełnione dobrocią mogą pojąć i przyjąć Boga Ojca…”