wtorek, 2 lutego 2016

Orędzie Matki Bożej dla Mirjany z 2 lutego 2016 (Medziugorje)



„Drogie dzieci, wzywałam was i ponownie was wzywam do poznania mojego Syna, do poznania prawdy. Ja jestem z wami, a wy módlcie się, by wam się to powiodło. Moje dzieci, aby mieć coraz więcej miłości i cierpliwości, aby móc ponosić ofiary i  być ubogimi w duchu, musicie się  modlić coraz więcej. Mój Syn zawsze jest z wami w Duchu Świętym. Jego Kościół rodzi się w  każdym sercu, które Go rozpoznaje. Módlcie się, abyście mogli poznać mojego Syna, módlcie się, aby wasza dusza była jedno  z  Nim. To właśnie modlitwa i miłość przyciąga innych i czyni was apostołami. Patrzę na was z miłością, matczyną miłością. Znam was, znam wasze bóle i smutki, bo ja też cierpiałam w cichości. Moja wiara była dla mnie źródłem miłości i nadziei. Powtarzam zatem, niech  Zmartwychwstanie mojego Syna i moje Wniebowzięcie będą dla was źródłem nadziei i miłości. Dlatego więc, drogie dzieci, módlcie się o poznanie prawdy, o mocną wiarę, która poprowadzi wasze serca, a  wasze bóle i cierpienia potrafi przemienić w miłość i nadzieję. Dziękuję wam.”


Tłumaczenie z języka chorwackiego.Dziękuje!

poniedziałek, 1 lutego 2016

Przesłanie Matki Elwiry

Przesłanie Matki Elwiry


Przeżywamy smutne czasy wojny, w których dużo słyszymy jak mówi się o pokoju ale nie bardzo nim się żyje.Wszyscy by go chcieli, lecz zbyt mało jest tych, którzy go naprawdę szukają. Właśnie w obliczu tak wielkiej przemocy pokój staje się barankiem cierpiącym, celem którego wszyscy szukają, nadzieją, której wszyscy pragną, aby się urzeczywistniła. Ale pokój to nie tylko brak wojny, zawieszenie broni – to coś o wiele głębszego. Pokój nie jest tylko wtedy kiedy nie ma wojny, czy powstrzymanie broni, pokój jest czymś o wiele głębszym. Pokój jest pragnieniem w sercu każdego człowieka, który jest stworzony przez Boga-źródło wszelkiego pokoju, owocu sprawiedliwości, prawdy i miłości. Dziś, od pierwszej chwili poczęcia człowiek przeżywa dramat przyjęcia lub odrzucenia egoizmu i miłości, życia i śmierci. Tak, wojna, zanim stanie się czymś wokół nas, jest najpierw zamętem, walką serca z rozumem, bycia z posiadaniem, przyjęcia z odrzuceniem. Pierwsza wojna sięga już początków życia ludzkiego.. Kiedy człowiek nie zdaje sobie sprawy, że jest stworzony na obraz i podobieństwo Stworzyciela. Kiedy rozwija się religijność, która zachowuje tylko swoją naturę a nie wdaje się w relację z Bogiem i nie słucha Jego Słowa, ale wręcz odrzuca je i staję się obojętna to odrzuca tego, który może dać jej prawdziwy pokój. Wojny, które niszczą wiele, zbyt wiele części świata nie są niczym innym niż wyolbrzymionym wyrażeniem walk, którymi żyje serce człowieka, w którym akumulują się uczucia zawiści, niechęci, goryczy, strachu, niepokoju, wątpliwości, odrzucenia samego siebie i innych. A więc relacje z własną żoną czy mężem, relacje w pracy i społeczeństwie stają się powodem walki i podziału. Wojna jest tylko wierzchołkiem góry lodowej… ona rodzi się tam, gdzie nie ma miłosierdzia, przebaczenia, wzajemnego zrozumienia, gdzie ktoś chce dominować ponieważ myśli że to on ma racje. Walczy się w imię sprawiedliwości, lecz dla Boga najlepszą formą sprawiedliwości jest miłosierdzie. Zwracam się przede wszystkim do rodzin, rodziców, dzieci, młodych ludzi, zapraszając ich do wybierania życia, dialogu, przyjaźni, radości, uśmiechu, zaufania i przebaczenia. Pokój rodzi się z wolnego serca od nienawiści… przebaczaj, a będziesz żył w pokoju! Myślę, że wszyscy, którzy naprawdę chcemy pokoju musimy zastanowić się nad jakością naszej wiary, modlitwy, naszej służby i miłości do bliźniego. Bóg posłał i zostawił nam swojego Jedynego Syna, który przyjął na siebie ludzkie ubóstwo, a wojna rozpętała się także przeciwko Jezusowi, który jest pełnią niewinności, dobroci, służby, świętości. Który kocha każdego i pragnie jego dobra. Pokój nie jest tylko owocem ludzkich starań ale darem, którym Bóg obdarowuje tych, którzy go pragną, którzy proszą Go o ten dar i zobowiązują się rozwijać go w sercu i wokół siebie. Prośmy o ten dar, jedni dla drugich, zjednoczeni w Niepokalanym Sercu Maryi, Królowej Pokoju i Miłosierdzia. Dla Boga nie ma nic niemożliwego!

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Orędzie Matki Bożej z 25. stycznia 2016

„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was wszystkich do modlitwy. Bez modlitwy nie możecie żyć, bo modlitwa jest łańcuchem, który zbliża was do Boga. Dlatego, dziatki, w pokorze serca wróćcie do Boga i Jego przykazań, abyście całym sercem mogli powiedzieć: jako w niebie niech będzie tak i na ziemi. Dziatki, jesteście wolni, abyście w wolności zdecydowali się na Boga lub [opowiedzieli się] przeciwko Niemu. Widzicie, gdzie szatan chce was pociągnąć do grzechu i niewoli. Dlatego, dziatki, wróćcie do mego serca, abym i ja mogła was poprowadzić do mego Syna Jezusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Statystyka za miesiąc grudzień 2015 r.

Statystyka za miesiąc grudzień 2015 r.

Liczba udzielonych komunii św.: 74 500

Liczba koncelebransów: 1373 (44 dziennie)

W minionym 2015 roku udzielono łącznie 1 800 400 komunii św., a Msze św. koncelebrowane były przez 38 870 księży.

środa, 20 stycznia 2016

Pobratymstwo



Orędzie Matki Bożej z Medziugorja z 25 grudnia 2015.


Drogie dzieci! Również dziś przynoszę wam mojego Syna Jezusa i obejmując Go daję wam Jego pokój i pragnienie Nieba. Modlę się z wami o pokój i wzywam was, abyście byli pokojem. Wszystkich was błogosławię moim matczynym błogosławieństwem pokoju. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Droga rodzino modlitewna,


Wraz z narodzeniem Jezusa wypełniły się oczekiwania i pragnienie wielu pokoleń ludzi. Wydarzenie to od dawna było zapowiadane przez starotestamentalnych proroków. Syn został nam dany, Król nam się narodził. To było kosmiczne wydarzenie, które zmieniło świat. Od tamtego wydarzenia ludzkość liczy kolejne lata i wieki, nazywając ten czas naszą erą. Człowiek musiał zmienić swoje poglądy na Boga. To było najwspanialsze zwieńczenie, jakby łuk tryumfalny naszej historii, na którym zostały wypisane na trwałe i na zawsze, słowa wszystkich proroków. Wiele pokoleń marzyło o ich wypełnieniu. Pokolenia tęskniły za Jego pokojem, za Jego Słowem, Jego Obliczem i Jego bliskością. Wszystko przemija, czas i wydarzenia, ludzie i rzeczy. Nam, żyjącym pozostają tylko wspomnienia, ale ON jest. Wszystko się zmienia, ale ON trwa wiecznie. Ludzkie słowa, choćby najgłośniej wypowiadane, nie są trwałe. Jego słowa zawsze są żywe. Ludzkie nauczenie jest zmienne, Jego nauka towarzyszy wszystkim pokoleniom. To jest właśnie ten Jezus, którego Matka przynosi nam w swoich objęciach.


Od samego początku był rozpoznawalny wizerunek Matki z Dziecięciem na ręku. Ta Niewiasta jest nam bardzo bliska i miła naszemu sercu. To dlatego czcimy jej doskonałe macierzyństwo na początku każdego roku kalendarzowego. Kościół od pierwszych wieków swojego istnienia okazywał jej cześć i bronił ją przed atakami i błędnymi interpretacjami Jej roli w historii zbawienia. Kiedy na soborze w Efezie w roku 432 ogłoszono dogmat o Matce Bożej Rodzicielce, lud Boży entuzjastycznie śpiewał pieśni ku Jej czci, Dziewicy i Matki, przez którą Syn Boży przyszedł na świat i zamieszkał pośród nas. Ona nieustannie nam Go przynosi, bo bez Jezusa czujemy się zagubieni, bez Niego nie mamy pokoju, nie mamy błogosławieństwa, ani światła. Jeśli obchodzimy święta Bożego Narodzenia bez Jezusa, wszelkie życzenia wypowiadane przez ludzi są puste, często jeszcze okraszone fałszywym uśmiechem i i faryzejskim uściskiem. Te rytualne, zwyczajowe zachowania są jak krople deszczu, które spadając na piasek, nie pozostawiają po sobie żadnego śladu.


Tymczasem Boże Narodzenie przeżywane z wiarą, wnosi w nasze dusze pokój i radość. To są dary Nieba, które pobudzają nasze serca do śpiewania pieśni dziękczynnych. Jednakże radość świąt Bożego Narodzenia trwa krótko, jeśli nie staramy się jej usilnie w sobie zatrzymać. Jeśli wyjdziemy z nią w nieodpowiednie miejsca, łatwo tracimy pokój serca, poddajemy się lękom i stajemy się łatwymi ofiarami wszelkich manipulacji. Programy rozrywkowe w mediach starają się na różne sposoby wywołać uśmiech radości na udręczonych ludzkich twarzach, lecz im się to udaje? Raczej nie, a wiecie dlaczego? Bo ludzkie serce może zadowolić i napełnić radością jedynie Bóg. Wszystko inne jest jedynie Jego mizerną namiastką. Bądźmy więc wdzięczni Królowej Pokoju, że przynosi nam Jezusa i jego pokój. Ona uczy nas modlić się o pokój i żyć w pokoju. Ten dar nie może zaistnieć w zagubionej i opustoszałej duszy, ani w grzesznym i nieczystym sercu. Ta przestrzeń należy wyłącznie do nas i my jesteśmy za nią osobiście odpowiedzialni. Nikt nie może oczyścić naszego serca za nas. Nikt nie może za nas pójść do spowiedzi, ani dokonać aktu pokuty. Do nas więc należy przygotowanie swojej duszy i serca na przyjęcie Bożego daru pokoju. Potrzebujemy częstego nawiedzania szopki betlejemskiej, by nauczyć się jak być pokojem. Jezus i Jego rodzice nie przeklinają Betlejem za to, że nie było dla nich miejsca. Nie wznoszą oczu ku niebu i nie pytają Ojca dlaczego tak się stało? Nie tracą pokoju ducha z powodu zaistniałej sytuacji, gdyż są świadomi daru, który od Boga otrzymali, i osobistej odpowiedzialności za ten dar. Oni bez stawiania warunków, przyjmują największy dar, jakiZaprasza nas, byśmy Go przyjęli i otworzyli się na Niego. Maryja modli się, aby dobro w nas zwyciężyło, modli się, aby ciężkie podwoje naszego serca otworzyły się wreszcie na przyjęcie Pana, który jest Obliczem Miłosiernego Ojca..





Posłuchajmy w pokorze, moi drodzy, słów naszej Matki, Królowej Pokoju i przyjmijmy je z całą otwartością, a na pewno się nie zawiedziemy.


Niech w Nowym Roku Nowonarodzony Jezus będzie dla nas codzienną drogą prowadzącą do szczęśliwego i błogosławionego celu.


W tym miesiącu będziemy modlić się w następujących intencjach:


1. Za nas samych, abyśmy w Roku Miłosierdzia byli pokojem i nieśli Boży pokój każdemu napotkanemu człowiekowi. Za pielgrzymów przybywających do Medziugorja o łaskę otwarcia się na przyjęcie darów duchowych.


2. Za kapłanów, aby prezentowali wobec wiernych oblicze Miłosiernego Ojca. O nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne w Kościele Katolickim.


3. O pokój w Kościele i między narodami, między religiami i wyznaniami, aby Bóg ukazał przez nas oblicze Miłosiernego Samarytanina ludziom żyjącym w nędzy, uchodźcom, ofiarom wojen, i osobom zniewolonymm Niebo może obdarzyć człowieka. Zbawiciel stał się radością dla całego ludu. Okoliczności zewnętrzne nie były w stanie pomniejszyć ich szczęścia i zagrozić ich pokojowi. Dzisiaj, kiedy obecna sytuacja jest być może nawet trudniejsza dla naszego pokolenia w porównaniu z czasami Heroda, nasza Matka mówi, że przynosi nam Jezusa, który jest naszym pokojem.


s Tłumaczenie z jezyka chorwackiego. Dziękuję!

poniedziałek, 18 stycznia 2016

O cudzie uzdrowienia

O cudzie uzdrowienia

...Teraz opisuję o prawdziwym cudzie (roześlij proszę dalej, albo zamieść w Echu, bo dałem słowo Bogu Ojcu, Jezusowi i Matce Bożej, że dam świadectwo).
Otóż w Wigilię Bożego Narodzenia 24.12.2015r. (2 tygodnie temu) zadzwoniła do nas zrozpaczona znajoma mojej mamy, siostra Danusia z Elbląga z wielką prośbą o modlitwę w intencji jej znajomej, 30-kilkuletniej Ani, matki czworga dzieci, z czego najmłodsze dzieciątko ma zaledwie 7 miesięcy.
 Stan zdrowia Ani jest wręcz krytyczny: woda dostaje się do płuc, lekarze nie znają przyczyny, co wodę ściągną ta pojawia się z powrotem. Nie wiem kto jeszcze się za siostrę Anię modlił, ale ja w każdym bądź razie udałem się do swojego pokoju, stanąłem przed obrazem: Jezusa Miłosiernego, Boga Ojca i Matki Bożej Medjugorskiej i ... wręcz błagalnym głosem poprosiłem o litość dla niej (dla siebie zresztą też, bo mnie ta informacja wprowadziła w totalny stan przygnębienia i smutku) i wręcz o cud uzdrowienia. Powiedziałem krótko i węzłowato w tym sensie:
"Boże Ojcze! Jezuniu, mój najlepszy Przyjacielu i Bracie, Matko
Przenajświętsza! Miejcie litość i uzdrowcie tę dziewczynę Anię, ona jest matką 4-ga dzieci, jaka byłaby to tragedia, jaki ból, rozpacz  i cierpienie dla tych dzieci i wszystkich ich bliskich i znajomych! Agdybyście ją tak uzdrowili, nie byłby to przecież prawdziwy cud? A Wiecie co ja wtedy zrobię? Dam świadectwo Waszej Miłości i Miłosierdzia i opowiem komu się tylko da o tym cudzie uzdrowienia na Twoją Boże Ojcze, Twoją Jezu i Twoją Mamo chwałę." Po czym pełen pokoju i nadziei pomodliłem się sercem.
Jaki był efekt? Wkrótce stan zdrowia Ani poprawił się na tyle, że stan krytyczny minął ... A dzisiaj (10.01.2016r.) siostra Danusia zadzwoniła i powiedziała, że Ania jest w domu, jest całkowicie zdrowa i lekarze nie wiedzą jak to się stało, że Ania wyzdrowiała i woda z płuc zniknęła
Te słowa napisałem, aby dać świadectwo, jak Bóg Ojciec, Jezus Chrystus i Matka Boża posłużyli się i posługują się takim nędznym narzędziem jakim ja jestem.

Niech każdy, kto przeczytał to świadectwo, ogarnie swoim sercem Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Matkę Bożą i przez chwilę Ich przeprosi,podziękuje i uwielbi za ... tak, ty najlepiej wiesz za co.

Echo Maryi a Królowej Pokoju

sobota, 16 stycznia 2016

OSWIADCZENIE

Każdy z was obudzi się tylko okresloną ilość razy i ani razu więcej.
SWIADCZENIE SIOSTRY BARBARY Z MEDZIUGORJA

Szczęść Boże, dowiedziałam się, że krążą sms-y i maile z wiadomością o 3 wojnie, niby przekazaną przez Gospę. Te informacje rozprzestrzeniane są z moim imieniem, że niby wiadomość jest od s. Barbary z Medjugorje. To kłamstwo, Gospa nic takiego nie powiedziała, ani ja tym bardziej nie pisałam, nie mówiłam czy podawałam takiej wiadomości. Proszę o dementowanie tej wiadomości, nie jest prawdziwa ani nie pochodzi ode mnie. Z Panem Bogiem. s.Barbara z Medjugorje


SIOSTRA BARBARA Z MEDZIUGORJA

P.s - ode mnie Ewy Jurasz - Podobno te smsy  rozsyla jakas s.Bogumila z odnowy z Krakowa. Dobrze by było jakby sie uspokoiła, dała sobie na  wstrzymanie i nie robiła zamieszania.

                            *****

czwartek, 14 stycznia 2016

Program modlitewny w Medziugorju
PROGRAM
okres letni

MSZA ŚWIĘTA w niedziele
7: 00h, 8: 00 - msze poranne; Nastepnie 9: 30 11: 00h  ; 19: 00  - wieczorna Msza
Msza w kościołach:
Vionica, Miletina i Šurmanci - 9: 00h

MSZE ŚWIĘTE  w  tygodniu
7: 30h - Msza Poranna, 13: 00h (sobota) 19: 00h – wieczorna Msza

modlitwa różańcowa
Każdego dnia w kościele przed  Mszą 18-19h

Modlitwa o zdrowie duszy i ciała
Módlcie się codziennie po wieczornej Mszy


Adoracja Najświętszego Sakramentu
Wtorki i soboty- 22-23h
Czwartek- 20-21h
25 dnia każdego miesiąca (NocnaAdoracja) - 22-6h

Adoracja Krzyża
Piątek- 20-21h

Droga Krzyżowa na Góre Krzyża
PIĄTEK - 16h

rróżaniec na Górze Objawień
Nedziela- 16