poniedziałek, 20 lutego 2012

20 luty - liturgiczne wspomnienie błogosławionych Hiacynty i Franciszka "Dzieci z Fatimy"

 Ze wspomnień Siostry Łucji spisanych na prośbę Biskupa Leirii: «Ofiara, która przynosi obfity owoc»

Nawrócenie grzeszników
   Hiacynta tak wzięła sobie do serca ofiary za nawrócenie grzeszników, że nie opuszczała żadnej okazji, jaka się nadarzała. Były dzieci dwóch rodzin mieszkających w Moita, które chodziły po prośbie. Spotkaliśmy je kiedyś idąc na pastwisko z naszą trzodą. Hiacynta spostrzegłszy je powiedziała: "Dajmy tym biedakom nasz posiłek za nawrócenie grzeszników". I pobiegła im go zanieść. Po południu powiedziała mi, że jest głodna. Było tam kilka drzew oliwkowych i dęby. Oliwki były jeszcze niedojrzałe. Mimo to powiedziałam jej, że możemy je jeść. Franciszek wspiął się na drzewo, aby napełnić kieszenie, ale Hiacyncie przyszło do głowy, że moglibyśmy jeść żołędzie dębowe i aby ponieść ofiary, jeść je gorzkie. I tak skosztowaliśmy tego popołudnia tej smacznej potrawy. Hiacynta uważała to za jedną ze swych normalnych ofiar. Zbierała żołędzie dębowe lub oliwki. Powiedziałam jej któregoś dnia: "Hiacynta, nie jedz tego, to bardzo gorzkie". "Jem właśnie dlatego, że gorzkie. A tę ofiarę ponoszę za nawrócenie grzeszników". To nie były nasze jedyne ofiary postne. Umówiliśmy się, że ile razy spotkamy te biedne dzieci, damy im nasze jedzenie. A biedne dzieci, zadowolone z naszej jałmużny, starały się spotkać nas i czekały na nas na drodze. Skoro je tylko zobaczyliśmy, Hiacynta biegła zanieść im nasz cały posiłek dzienny. I to z taką radością, jak gdyby nie odczuwała jego braku.

niedziela, 19 lutego 2012

Kiedy modlicie się, jesteście piękniejsi, jak kwiaty, które po śniegu ukazują swoje piękno...

Pierwsze fiołki w Medziugorju  (fot: Danuta Lis)
„Drogie dzieci! Dziś pragnę zaprosić was do modlitwy. Kiedy modlicie się, jesteście piękniejsi, jak kwiaty, które po śniegu ukazują swoje piękno i wszystkie kolory stają się nie do opisania. Tak również wy po modlitwie ujawniacie przed oczami Boga więcej tego piękna, które sprawia, że jesteście Mu drodzy. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się i otwórzcie wnętrze Panu, aby On mógł uczynić z was piękny i harmonijny kwiat dla nieba. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ” (18.12.1986)

PS Dziekuję za zdjęcie

czwartek, 16 lutego 2012

Pod płaszczem śniegu



Video: Mate T. Vasilj medj.com

Usuwanie skutków zimy w Medziugorju

Kolejny dzień bliżej wiosny. Aby ułatwić poruszanie się po Medziugorju i przywrócić normalne funkcjonowanie w wiosce od wczoraj trwają intensywne prace oczyszczające główną drogę. Pielgrzymi, którzy wczoraj w nocy przyjechali z Włoch opowiadali o utrudnieniach atmosferycznych na drogach BiH oraz wzmożonych patrolach policji, odmawiających zezwolenia wjazdu na zaśnieżony teren Hercegowiny.
fot: Danuta Lis
"Drogie dzieci, Bóg pozwolił mi z nim urzeczywistnić tę oazę pokoju. Pragnę was wezwać byście ją strzegli i by ta oaza była zawsze czysta...." 26 czerwca 1986

Źródło: Danuta Lis (Polska Oaza im. bł. Jana Pawła II w Medziugorje)
PS Dziękuję

Watykan: badania komisji ds. objawień w Medjugorje do końca 2012 r.

Międzynarodowa komisja, powołana przed dwoma laty przy Kongregacji Nauki Wiary celem zbadania domniemanych objawień maryjnych w Medjugorje, kontynuuje swe prace. Zespół, kierowany przez emerytowanego wikariusza diecezji rzymskiej kard. Camillo Ruiniego, pragnąłby do końca b. r. złożyć raport Papieżowi. To on dopiero oceni, czy można mówić o nadprzyrodzonym charakterze objawień, o których mówi się w tej miejscowości na terenie Bośni-Hercegowiny. Poinformował o tym jeden z członków wspomnianej komisji, kard. Vinko Puljić z Sarajewa, przebywający w tych dniach w Rzymie w związku z przygotowaniami do spotkania Ludzie i Religie. Odbędzie się ono we wrześniu b. r. w Sarajewie. Arcybiskup stolicy Bośni nie mógł jednak powiedzieć nic więcej na temat prowadzonych prac, będąc zobowiązany do zachowania tajemnicy. Medjugorje leży w diecezji Mostar na terenie Hercegowiny, zajmującej południową część tego bałkańskiego kraju.

źródło: Radio Watykańskie

środa, 15 lutego 2012

Pan Rateb Rabie, Przewodniczący Chrześcijańskiej Wspólnoty Ekumenicznej z wizytą w Medziugorju

W Medziugorju przebywał pan Rateb Rabie, Przewodniczący Chrześcijańskiej Wspólnoty Ekumenicznej. Rozmawiali z nim reporterzy Radia Mir Međugorje.

Mam nadzieję i jestem pewien że Matka Boża z Medziugorja będzie z nami i że spełni się Jej pragnienie, aby pokój zapanował w całym świecie.
 Pan Rateb jest chrześcijaninem. Urodził się w Jordanii, potem mieszkał w Palestynie, ponieważ jego rodzice zostali zmuszeni do opuszczenia Jerozolimy w roku 1948. Następnie wyjechał do USA , ożenił się i mieszka tam od 35 lat. O swojej drodze życiowej mówi: "Byłem człowiekiem interesu, pracowałem i myślałem wyłącznie o tym jak zdobyć władzę i pieniądze. Kiedyś otrzymałem zaproszenie do Ziemi Świętej i poczułem, że muszę coś uczynić dla dobra chrześcijan i pokoju. Trzy lata później zrozumiałem, że muszę dokonać wyboru - albo osiągać dalsze sukcesy w pracy albo rozpocząć moją misję - ponieważ nie mogłem tych dwóch rzeczy czynić jednocześnie. Porzuciłem więc wszystko i przestawiłem się na nowe tory, a dziś mogę  powiedzieć, że czuję się szczęśliwy. Mam 4 córki, mojej rodzinie na początku to w ogóle się nie podobało, ponieważ nie mogli pojąć czym jest ta non-profit organizacja".
Następnie rozmówca przedstawił stowarzyszenie - wspólnotę, której przewodniczy i która ma dwie siedziby - jedną w Waszyngtonie, drugą w Betlejem, w Ziemi Świętej. Wspólnota rozpoczęła działalność 14 lat temu z zamiarem zatrzymania chrześcijan w Ziemi Świętej. Milion chrześcijan z Ziemi Świętej żyje w diasporze, w cały świecie, a ta wspólnota stara się poprzez nich pomóc małej ekumenicznej wspólnocie w Ziemi Świętej. Mają około 500 wolontariuszy i tysiące osób, które pomagają w inny sposób. Polityka ich nie interesuje. Do Medziugorja przyprowadziło go orędzie pokoju i wiele innych powiązań z Ziemią Świętą. Podkreśla wyraźnie, że główną  misją wspólnoty, którą prowadzi, jest pokój: "Drugim celem naszej wspólnoty jest misja zaprowadzenie pokoju pomiędzy Arabami i Żydami, pomiędzy muzułmanami i Żydami, ponieważ my jako chrześcijanie powinniśmy być mostem, przez który ten pokój nadejdzie (.) Wierzę, że również Matka Boska Medziugorska żąda od nas takiego pokoju. Rozmyślałem o tym jak się tutaj dostać, żeby Ją tutaj spotkać, porozmawiać z Nią i być blisko Niej przez sam fakt przebywania  w Medziugorju.


"Przez pokój w Ziemi Świętej, niesiemy pokój ludzkości"  
Od dłuższego czasu miałem pragnienie by przybyć tutaj, ponieważ wielu wolontariuszy pracujących ze mną dla spraw pokoju, było tutaj raz czy dwa i mówili mi, że  i ja powinienem tutaj przyjechać i przywieźć im błogosławieństwo z Medziugorja. (.) Czuję się błogosławiony przez fakt przebywania tutaj i przepełnia mnie radość, że  przywiozę do Ziemi Świętej nowy pokój uzyskany w nowy sposób. Medziugorje przybliża nas do Matki Bożej, która swoimi pouczeniami, radami, poleceniami wskazuje, że mamy zanieść pokój do Ziemi Świętej. Pragniemy zaprosić  ludzi miłujących pokój  do Ziemi Świętej, do Betlejem, miasta pokoju, miejsca narodzin Księcia Pokoju, aby wspólnie modlić się o wiarę; chrześcijanie, Żydzi, muzułmanie, wszyscy razem. Mamy nadzieję, że wspólnie z Arcybiskupem Belgii Leonardem i Patriarchą Jerozolimy Fouadem Twalem oraz z wieloma innymi osobami, którzy do nas dołączą, zorganizujemy pierwsze modlitewne spotkanie w intencji pokoju. Mamy nadzieję, że do Betlejem przybędą tysiące ludzi, aby przez swoją modlitwą przekazać światu przesłanie, że my  chcemy pokoju w Ziemi Świętej, ponieważ uważamy, że jeśli pokój zapanuje w ziemi naszego Pana, pokój będzie wszędzie! Temat programu modlitewnego brzmi: "Przez pokój w Ziemi Świętej, niesiemy pokój ludzkości".
Następnie mówi:" Po raz pierwszy organizujemy coś takiego i nie wiemy na jakie trudności napotkamy i co może się wydarzyć mając na względzie i to, że Zły będzie przeciwko nam. Wierzymy mocno, że wszystko nam się uda i że Matka Boża z Medziugorja będzie z nami, więc czujemy, że jesteśmy w Jej dobrych rękach. To jest sposób, aby powiązać Ziemię Świętą z Medziugorjem, ponieważ Ziemia Święta jest Jej domem i tam narodził się Jej Syn, za którym  wszyscy idziemy. Ona wzywa do pokoju w Ziemi Świętej, bo przecież i do  Medziugorja przyszła nie bez powodu, to była ziemia pod długim panowaniem komunizmu...

Ziemia Święta jest Jej domem i tam narodził się Jej Syn...
(...) Pierwszy raz usłyszałem o Medziugorju 10 lat temu. Słyszałem, że tutaj ukazuje się Matka Boża, ale nie przywiązywałem do tego większej wagi. Dopiero kiedy zacząłem spotykać się z ludźmi, którzy byli w Medziugorju i rozmawiałem z nimi o Medziugorju szukając jednocześnie sposobu na zaprowadzenie pokoju w Ziemi Świętej, wszyscy zgodziliśmy się, że potrzebujemy Medziugorja jako pomocy w celu wypełnienia naszej misji. W Ziemi Świętej bywam 4 razy w roku, ale zawsze odczuwałem, że czegoś mi brakuje. Czułem potrzebę przyjazdu tutaj, żeby odczuć atmosferę tego miejsca, pobyć z  ludźmi, którzy tu mieszkają i w ten
sposób zaspokoić swoje duchowe pragnienie oraz potwierdzić intuicyjne przeczucie, że powinienem kontynuować zapoczątkowaną przeze mnie misję, misję pokoju.


Medziugorje w przyszłości widzę jako lidera, a Matkę Bożą jako niewiastę wiary, która uczy świat jak żyć w pokoju. Mam nadzieję i jestem pewien że Matka Boża z Medziugorja będzie z nami i że spełni się Jej pragnienie, aby pokój zapanował w całym świecie. (.) Bo Ona w tym celu przyszła do Medziugorja. Jej objawienia są jakimś znakiem i tak musimy na to patrzeć, a wszystko łączyć z Ziemią Świętą. Uważam, że sporo ludzi w  Ziemi Świętej zna wydarzenia w Medziugorju, ale  ich liczba jest wciąż za mała.
Pan Rateb na końcu podziękował tymi słowami: "Dziękuję, że miałem okazję być tutaj z Matką Bożą. Czuję, że jestem błogosławiony i że po powrocie zacznę intensywniej pracować nad zmianami w moim życiu, będę się modlił o pokój dla ludzkości." Naszemu rozmówcy towarzyszyła Sabrina Čović z Paryża, wspominając, że poznali się poprzez wspólnych przyjaciół w roku 2007 i że została zaproszona do Waszyngtonu. "Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy kilka dni temu Rateb powiedział mi, że  w swoim przepełnionym kalendarium zajęć powinien był spotkać się z królem Jordanii, ale zamiast tego przyjechał na spotkanie z Królową, tutaj  w Medziugorju. Sam Rateb mówi, że wielu jego wolontariuszy  i współpracowników, którzy już tutaj byli , pytają dlaczego nie mają większej łączności z Medziugorjem, które zmieniło ich życie. Stali się aktywni w okazywaniu pomocy w swoich kościołach i w oragnizacji ECF (Chrześcijańska Wspólnota Ekumeniczna). Myślę,że to jest coś bezcennego, a ta więź jest wspaniała. Tak więc pomimo swoich licznych obowiązków Rateb przyrzekł, że ponownie przyjedzie na tydzień do Medziugorja ze swoimi przyjaciółmi.(...) Rateb jest człowiekiem wiary, aktywnym w sprawach duchowych. Jego organizacja ECF nie jest ani kościelna, ani teologiczna. On działa jako przedłużenie ręki, łacińskiego patriarchy Twala, w zakresie wszelkich spraw, które są mu potrzebne, z wyłączeniem zagadnień teologicznych" - dodała na końcu Sabrina Čović.

źródło: Parafia Medziugorje

PS Tłumaczenie z języka chorwackiego. Dziękuje

wtorek, 14 lutego 2012

W Medziugorju jest teraz tak pięknie i cicho...

Te piękne zdjęcia zawdzięczamy Wspólnocie Błogosławieństw :)
Kościół św. Jakuba w Medziugorje

Czy poznajecie to miejsce? Tak to jest Niebieski Krzyż :) I pomyśleć, że już niedługo w tym samym miejscu zbiorą się tysiące pielgrzymów, aby oczekiwać z miłością na przybycie królowej Pokoju – Ukochanej Mateńki! Będą się modlić z Nią za tych, którzy nie poznali miłości Bożej!


Ciekawe, co to za ptak wygląda z tej budki? To chyba znak zbliżającej się wiosny! :)
Zdjęcia: Wspólnota Błogosławieństw
PS Bardzo dziękuję :)

poniedziałek, 13 lutego 2012

Widząca Marija w Libanie

Marija, jedna z sześciorga widzących z Medziugorje, uczestniczyć będzie w dwóch modlitewnych spotkaniach w Libanie. Spotkania odbędą się 17 i 18 marca 2012 w ramach „ Forum de Beyrouth” Organizatorem jest stowarzyszenie „Przyjaciele Maryi, Królowej Pokoju, rodzina z Medziugorje w Libanie”. Patronat nad spotkaniem objął bp. Boulos Mattar, maronicki* arcybiskup Bejrutu.

* Katolicki Kościół Maronicki – jeden z Kościołów Wschodu, powstały w VII wieku na terenach obecnego Libanu i Syrii i tam pierwotnie działający. Kościół Maronicki w całości pozostaje w jedności ze Stolicą Apostolską, uznając władzę i autorytet papieża.
PS „Przyjaciele Maryi, Królowej Pokoju" - więcej

PS 2 Na zdjęciu pielgrzymi z Libanu w czasie „Festiwalu Młodych w Medziugorje”