sobota, 10 grudnia 2011

Pielgrzymka do Ziemi Świętej

„Patrz woła Cię spośród tylu lepszych niż Ty, dziś jest Twój dzień, Jezus zna Twoje łzy” –  por. Łk 13,12
„Uradowałem się,  już stoją nasze nogi w twych bramach o Jeruzalem” – por. Ps 122

Jeruzalem

VENITE ADOREMUS, VENITE ADOREMUS,  VENITE ADOREMUS DOMINUM
 Planowany (może ulec zmianie) program pielgrzymki (27.12.2012 – 07.01.2013)


27.12.12r. - (czwartek) - Dzień Wyjścia - godz. 20.00 zbiórka i odprawa paszportowa na lotnisku Warszawa – Okęcie. Po odprawie Msza św. w kaplicy. Odlot do Tel Avivu o 22:50. Lot nr LO 151. 

 
28.12.12r. – (piątek) - Dzień Obietnicy. Przylot do Tel Avivu ok. godz. 3.35 czasu lokalnego. Przejazd z Tel Avivu do Jerozolimy, do Nowego Domu Polskiego Sióstr Elżbietanek. Zakwaterowanie, odpoczynek do godzin południowych, posiłek. Po południu zwiedzanie Jerozolimy, kolacja.
Góra Błogosławieństw

29.12.12r. - (sobota) - pobyt w Jerozolimie. 
    
30.12.12r. - (niedziela) – Dzień Świętej Rodziny

31.12.12r.(poniedziałek)-Dzień Przemienienia
Kościół Prymatu św. Piotra
01.01.13r. (wtorek) - NOWY ROK - Dzień Błogosławieństw,

 - 02.01.13r. (środa) - Dzień Pustyni. pobyt w Galilei. Zwiedzanie: Hajfa - kościół karmelitański Stella Maris na Górze Karmel, Góry Karmelu – Muhraqah (Góra Ofiary). Nazaret, Kana (odnowienie przyrzeczeń małżeńskich), Góra Tabor, Jezioro Galilejskie: Tabgha: kościół Prymatu i Rozmnożenia Chleba, Kafarnaum, Góra Błogosławieństw. Przejażdżka stateczkiem po Jeziorze, wspólny lunch ryba św. Piotra. Czuwanie w łączności z Medziugorjem, w intencji pokoju na zakończenie Starego Roku i Msza św. o 23.15 na przywitanie Nowego Roku. Transfer do Jerozolimy przez Pustynię Judzką, Betanię, Jerycho, Jordan oryginalne miejsce chrztu Pana Jezusa (miejsce odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych), Morze Martwe i kąpiel dla chętnych, przejazd przy grotach Qumran. 
Getsemani
    
03.01.13r. 06.01.13r.  w tych dniach przypada Pierwszy czwartek, piątek i sobota. Powrót do Jerozolimy.
- Góra Oliwna: - miejsce Wniebowstąpienia, kościół Pater Noster, panorama Jerozolimy, kościół Dominus Flevit, Ogród Oliwny, Bazylika Narodów, kościół Grobu Matki Bożej w Dolinie Cedronu;
- Syjon chrześcijański - Wieczernik, kościół Zaśnięcia Matki Bożej, kościół zaparcia się św. Piotra;
- Stare Miasto - kościół Ecce Homo, Lithostrotos, Skazania i Biczowania, szkoła franciszkańska,
  Bazylika św. Szczepana oraz Ecole Biblique, Ściana płaczu (sekcja żydowska), Cardo;
- odwiedziny Sióstr Elżbietanek w Starym Domu oraz w Home of Peace na Górze Oliwnej.  
- Ingres - uroczyste wprowadzenie do Bazyliki Bożego Grobu jeżeli będzie to możliwe, udział w procesji ze świecami w Bazylice Bożego Grobu, nabożeństwo Drogi Krzyżowej ulicami Starego Miasta, dla chętnych czuwanie nocne w zamkniętej Bazylice Bożego Grobu, 1. czwartek czuwanie w ogrodzie Getsemani.
- Msze św. w Bazylice Bożego Grobu: w Grobie Pańskim, na Golgocie; w kościele franciszkańskim przy Wieczerniku, w kaplicy Wniebowstąpienia na Górze Oliwnej.
Dzień Adoracji - wyjazd do Ain Karem - Msza św.: kościół św. Jana Chrzciciela, źródło Maryi, kościół Nawiedzenia. Po drodze zwiedzanie Knessetu i Menory, i do Emmaus – adoracja Najśw. Sakramentu.

Pole Pasterzy
        
06.01.13r. - Dzień Życia - wyjazd do Betlejem (zwiedzanie Bazyliki Bożego Narodzenia, Grota Mleczna, Pole Pasterzy). Odwiedziny Sióstr Karmelitanek i grobu Małej Arabki. Po południu udział w ceremonii związanej ze świętem Trzech Króli (procesja i adoracja Dzieciątka). Msza św. w Betlejem.

 
07.01.13r. - Dzień Głoszenia – Ok. godz. 2.00 w nocy wyjazd na lotnisko Ben Guriona w Tel Avivie. Odlot do Polski 6.20. Przylot do Warszawy 9.25.
 
Możliwe miejsca odprawiania Mszy świętych podczas pobytu:
Nazaret - Grota Zwiastowania lub kościół św. Józefa, Tabor, Góra Błogosławieństw, Betlejem - Wzgórze Dawida u Sióstr Karmelitanek lub Bazylika Narodzenia, Jerozolima - Grota Zdrady i Pojmania Pana Jezusa, Wieczernik oo. Franciszkanów, Bazylika Bożego Grobu: Grób, Golgota. Jordan – miejsce Chrztu Pańskiego.

Święta podczas pielgrzymki: Świętej Rodziny – odpust w Nazarecie, MB – Bożej Rodzicielki, Najświętszego Imienia Jezus, urodziny Miriam, Trzech Króli.  
   
Uwagi organizacyjne

piątek, 9 grudnia 2011

Przeslanie Matki Elviry

“Przyjdź Panie Jezu!”

Oto zbliżają się nowe święta Bożego Narodzenia – szczególna okazja, aby ponownie i głęboko odetchnąć Bożą miłością i miłosierdziem!
Bóg Ojciec po raz kolejny daje nam w swoim Synu pełnię Swojej miłości. Tak, Święta Bożego Narodzenia są właśnie tym: ciągłym zadziwieniem i jeszcze większym zawierzeniem temu “zwariowanemu” Bogu, który staje się małym, ubogim i delikatnym dzieckiem.
To dziecko, które 2000 lat temu przyszło na świat i ”wywróciło” historię świata do góry nogami, dziś pragnie tego samego od nas: ”wywrócić” historię naszego życia, mojego, twojego i całej dzisiejszej, zranionej ludzkości. To właśnie Jezus przychodzi, ”burzy” i na nowo odbudowuje, a jedyną jego bronią jest miłość. Ta broń potrafi przeniknąć przez skały nawet najtwardszych serc. Jak wiele jest “zatwardziałości“ przy schyłku tego roku: wykorzystywanie, prostytucja, przemoc, wojny, rozbite rodziny, narkotyki, raniące słowa. Za tym wszystkim stoją miliony osób z rozdartymi, zdradzonymi, obrażonymi i zgasłymi sercami. I to właśnie w tym niemym krzyku złamanych serc wznosi się do Ciebie, Boże Ojcze, błaganie: ”Przyjdź Panie Jezu!”
Przyjdź, abyśmy potrafili widzieć w znakach obecnych czasów pragnienie człowieka powrotu do Ciebie. Przyjdź, aby ludzie odnajdując Ciebie, stawali się bardziej braćmi. Przyjdź, aby było bardziej respektowane i bronione życie dzieci. Przyjdź, ponieważ pragniemy oddać Ojcu niepokoje, cierpienia, grzechy i niepocieszenie naszych serc. Przyjdź, ponieważ potrzebujemy Ciebie, Boga, który jest Ojcem, przyjacielem, miłością wyczekującą, prawdą, która podnosi z ziemi, światłem, które oświeca, słońcem, które wschodzi i ogrzewa serce człowieka. Prawdziwym Bożym Narodzeniem jesteś Ty, Jezu. Naszym prawdziwym Bożym Narodzeniem jest spotkać Ciebie, a w Tobie Ojca. Pragniemy odnaleźć prawdę o nas samych. Panie, ogrzej w tym Bożym Narodzeniu nasze serca, abyśmy “rozpaleni” Tobą, potrafili rozgrzać również tego, który jest blisko nas i ma serce zmarznięte od życia, często, samotnego i pustego.
Napełnij nasze serca w sposób szczególny nadzieją. Spraw, abyśmy byli pewni, że jesteś z nami, abyśmy odzyskali na nowo spojrzenie wiary. Wyzwól nas z więzów naszych grzechów i daj nam  łaskę przebaczenia. Jak pięknie będzie móc zamknąć ten stary rok i otworzyć nowy rok z Tobą! Z Tobą.....tak, właśnie to zmienia i tworzy rzeczy na nowo. Z Tobą..., właśnie tego oczekujesz od nas. Pragniesz, aby nasze serca, nasze rodziny, cała ludzkość mogły narodzić się na nowo, ponownie  śmiać się, zachwycać się pięknem stworzenia, przyjmować życie dzieci jako Twój najpiękniejszy dar. Przyjdź Panie tego roku do nas. Spraw, aby nasze serca były gotowe Cię przyjąć i dać się objąć Twojej nieskończonej czułości. Pomóż nam wypłakiwać na Twojej piersi trudy życia i dać się  napełnić Twoim spojrzeniem, które potrafi widzieć świat oczyma dziecka. Tak, z Tobą ,... wówczas będzie to prawdziwe Boże Narodzenie.

wtorek, 6 grudnia 2011

Zaproszenie


Jeśli pragniesz spędzić noc sylwestrową na modlitwie to Maryja zaprasza Cię do Medziugorje od 29.12 - 5.01.2012

Wszelkie informacje pod numerem telefonu: 667 746 060

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Video: Objawienie Matki Bożej dla Mirjany Dragićević-Soldo (Medziugorje - 2 grudnia 2011)



Video: vittoriobo

PS: Zobacz orędzie Matki Bożej z 2 grudnia 2011

sobota, 3 grudnia 2011

Medjugorje


Mirjana - zdjęcia

Objawienie Matki Bożej dla widzącej Mirjany miało miejsce u podnóża góry Podbro przy Błekitnym Krzyżu. (Medziugorje - 2 grudnia 2011 r. )

fot: Ania Golędzinowska
W Medziugorje noc poprzedzająca objawienie Królowej Pokoju była chłodna. Pielgrzymi zaczęli gromadzić się wokół Błękitnego Krzyża od godz. 3 nad ranem. O godz. 6: 00 popłynęła pierwsza wspólna modlitwa różańcowa, jako przygotowanie na przyjście Matki Bożej. Po każdej dziesiątce różańca zgromadzeni pielgrzymi śpiewali z radością pieśni. Mirjana na miejsce objawienia przyszła około 8: 30, uklękła i modliła się w ciszy, w czasie trzeciej tajemnicy radosnej modliła się głośno razem z wszystkimi. Objawienie Matki Najświętszej rozpoczęło się około 8: 42 i trwało 4 minuty.(medjugorje.com)
fot: Ania Golędzinowska

PS Zobacz orędzie Matki Bożej z 2 grudnia 2011 r.
PS1 Dziękuję Aniu za zdjęcia

piątek, 2 grudnia 2011

Orędzie Matki Bożej z 2 grudnia 2011 r. przekazane przez Mirjanę

„Drogie dzieci, jako Matka jestem z wami, by moją miłością, modlitwą i przykładem pomóc wam stać się ziarnem nadchodzącego [czasu], ziarnem z którego wyrośnie mocne drzewo i rozszerzy gałęzie na cały świat. Abyście stali się ziarnem przyszłego [czasu], ziarnem miłości, proście Ojca o wybaczenie dotychczasowych zaniedbań. Dzieci moje, tylko czyste, nieobciążone grzechem serce może się otworzyć i tylko szczere oczy mogą zobaczyć drogę, którą pragnę was prowadzić. Kiedy to rozpoznacie, poznacie miłość Bożą, która będzie wam darowana. Wtedy i wy będziecie ją darować innym jako ziarna miłości. Dziękuję wam!"

Matka Boża pobłogosławiła obecnych i przyniesione dewocjonalia. Jeszcze raz wezwała nas do modlitwy za kapłanów.

PS. Tłumaczenie z języka chorwackiego. Bardzo dziękuję

Homilia kardynała Christopha Schönborna wygłoszona w Katedrze św. Szczepana w Wiedniu (17 listopada 2011)

Droga Rodzino Maryi!
To jest tłumaczenie homilii, która wygłosił kardynał Christoph Schönborn w dniu 17 listopada 2011 r. w katedrze św. Szczepana w Wiedniu. To bardzo wzruszające. Jego słowa są duchową modlitwa. (Proszę pamiętać, że jest to transkrypcja tłumaczona z niemieckiego na angielski. Może być trochę szorstka, ale tak jest w ruchu! Możesz wysłuchać go na stronie internetowej, http://www.marytv.tv/.)
Homilia kardynał Christoph Schönborn:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Niech zawsze będzie pochwalony!
Drodzy bracia i siostry obecni tu w katedrze, słuchacze radia i telewizji, wszyscy którzy łączycie się z nami duchowo, drodzy bracia w kapłaństwie, w diakonacie, drodzy bracia i siostry z Chorwacji!
Chwila, w której pielgrzymujący do Ziemi Świętej docierają do Jerozolimy, jest jedną z największych radości. Tak samo jak pielgrzymi z Santiago Compostela, gdy są oni na Monte de Gozo - Górze Radości, po setkach, a może tysiącach przebytych kilometrów, widzą cel swej pielgrzymki po raz pierwszy. Jest to ten sam obraz na Górze Oliwnej, kiedy pielgrzymi przychodzą zobaczyć Jeruzalem po raz pierwszy z Góry Oliwnej. To jest miejsce, gdzie pielgrzymi chcą śpiewać z radości Psalm "Jak Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: „ Pójdziemy do domu Pańskiego! " Stoją nasze nogi w twych bramach, o Jeruzalem. Jeruzalem, wielkie miasto, zbudowane tak mocno i solidnie. Do Ciebie lgną wszystkie narody " (Por. Ps 122)
Dzisiaj jest jeden z takich momentów jak na Monte de Gozo, czy Górze Oliwnej, kiedy patrzę z prezbiterium na Was Bracia i Siostry tu w katedrze. Możemy się wspólnie radować! Bardzo uradowałem się, gdy mi powiedziano, pójdziemy razem na górę Pana. Tak, jak sie cieszyłem, gdy mi powiedziano, możemy udać się na Górę Pana z pielgrzymką do Matki Bożej!!! Udajemy się do Niej, a Ona przychodzi do nas i jest z nami. Przychodzimy do Pana, który jest z nami!
Jezus wybucha płaczem.....było to niezrozumiałe dla apostołów i uczniów. Teraz patrząc na cel ich pielgrzymki, widza jego wzrok skierowany na Jerozolimę, Jezus płacze nad Jerozolimą. Płyną łzy Jezusa...
Obraz Matki Boskiej z Pócs
Oto przed nami widzimy umiłowaną Ikonę Maria Pócs. Dlaczego tu? Bo Ona płakała. Był to cud łez. W 1697 roku na wschodzie Węgier, z Ikony Maria Pócs strumienie łez spływały, co dzień z Jej oczu. Żołnierze przyszli, rozebrali ikonę by sprawdzić czy to jest oszustwo i jak może kawałek drewna czy rzeźby płakać. A jednak płakała. Łzy Jezusa... łzy Matki Bożej...
Dlaczego Jezus płakał nad Jerozolimą? Ponieważ oni nie rozpoznali godziny, godziny ich nawiedzenia, ich łaski. Godzina łaski. Ponieważ oni nie rozpoznali, co przynosi im pokój i co jest ich szczęściem. Bracia i siostry... jak to jest dzisiaj z Jezusem? Czy On płacze nad nami? Czy On płacze nad Austrią? Nad Europą? Czy Matka Boża płacze?
Bracia i siostry, grzech, grzech, grzech jest powodem do płaczu. Grzech to powód, dla którego Maryja płacze. Och, gdybyś tylko mógł rozpoznać, co niesie Ci ​​pokój? W czym jest twoje szczęście?. Grzech niesie nieszczęście. I to jest sprzedawane, jako szczęście!!!. Wmawiasz sobie, że to jest szczęście, więc ta prawda pozostaje ukryta przed twymi oczami. Jak bardzo bolesne jest, kiedy nie widzimy, co jest naszym prawdziwym szczęściem, co naprawdę przynosi nam pokój, co Bóg chce nam dać, bo chce nas uczynić szczęśliwymi. Łaska, którą On pragnie nas obdarzyć i dać ją nam.
Bracia i siostry, możemy, powinniśmy, dziś zadać sobie pytanie z Ewangelii, które Kościół dzisiaj do nas kieruje? "Panie, czy ja dzisiaj jestem powodem do łez? Czy ja jestem powodem, dla którego Ty płaczesz? Ja jestem przyczyną, za która płaczesz? Czy my, chrześcijanie jesteśmy powodem do łez? Czy jestem źródłem radości dla Ciebie czy raczej jestem dla Ciebie powodem smutku i bólu? Powinienem zadać sobie te pytania - Czy przynoszę radość Jezusowi swoim życiem? Czy Gospa może być zadowolona ze mnie i z mojego życia?
Jezus nie przestaje płakać. Nie poprzestaje na wylewaniu łez nad nami nad naszymi grzechami. Zszedł z tego wzgórza, aż do Jerozolimy. Wszedł do ukochanego miasta i do świątyni Domu Ojca. Zamiast dalszych łez, oddał swoje życie. On udał się na Górę Oliwną i wziął wszystko na siebie. Wszystkie nasze winy, wszystkie nasze niepowodzenia, wszystkie nasze grzechy, grzech Kościoła, grzech świata. Dźwigał to wszystko na krzyżu. I dlatego nigdy nie możemy zatrzymywać się na naszych grzechach. Musimy wyjść poza i prosić Jezusa: "Co zrobiłeś z naszymi grzechami? Przemieniłeś je!! Przekształciłeś!!. Ty odkupiłeś nas od naszych grzechów. Ty dałeś nam nowe życie.
Czytanie z Księgi Machabejskiej, Kościół kocha tę Księgę, ponieważ stawia przed naszymi oczyma tak wyraźnie, co przeżyli pierwsi chrześcijanie.  Wielu chrześcijan w krajach komunistycznych żyło w okrutnych prześladowaniach i torturach. Kiedy król Antioch chciał usunąć religię żydowską, chciał tylko, aby stała się religią państwową, co oznacza, kult państwa, tak jak kult Lenina, czy Stalina, czy Hitlera. Nic innego nie pozwolono by istniało obok. A wielu odpadło od wiary. Wielu zaadoptowało i poszło na kompromis. Dostosowali sie do czasów, w których żyli, do: „Musimy iść za znakami czasu, za moda, za nowoczesnością. Musimy pozbyć się tych obciążeń, to rzeczy stare". W taki oto sposób łączyli się z poganami i oddawali się bogom. Stali się nowocześni, szli z duchem czasu.
Ale byli tacy, co powiedzieli: "Nie!! Będziemy trwać w wierze naszych ojców. Będziemy trwać w wierze, która nam przekazano, wytrwamy w przymierzu, który zawarł z nami". Oni zaryzykowali swe życie. Dwa dni temu słyszeliśmy czytanie. Stary Eleazar. Gdy miał 87 lat, wolał raczej oddać życie, niż dać zły przykład młodzieży. Powinniśmy posłuchać o matce 7 synów, która zmarła śmiercią męczeńska, aby dochować wierności wierze. Musimy zadać sobie pytanie, o nasza wiarę ? Jak wygląda nasze życie wiarą? Czy tak już zaadaptowaliśmy się na tym świecie, że będziemy jak płytka pod drzwi, bez profilu, bez charakteru, bez krawędzi, bez mocy? Wiele mówią nam, że musimy być modni, musimy być nowocześni, musimy dostosować się do naszych czasów, że w końcu Kościół musi być nowoczesny tak, aby mógł być zaakceptowany przez współczesnych ludzi.
Ale, z czego musimy zrezygnować, aby zostać zaakceptowanymi? Czy naprawdę zostaniemy przyjęci, gdy wszystko zaadoptujemy? Czy to nie jest całkowicie odwrotnie, dokładnie odwrotnie? Ale Kościół uczy nas historii Machabeuszy, którzy byli wierni wierze, którzy nie adaptowali, tych, którzy przestrzegali sojuszu z Bogiem. Byli to ci, którzy stali się nosicielami nadziei dla innych. Oczywiście, że zapłacili cenę wielkiego cierpienia. To jest jak świadectwo wiary w sąsiednich krajach, w krajach komunistycznych, świadectwo wiary w czasach nazizmu i świadectwo wiary dzisiaj.
Bracia i siostry chce po prostu dać Wam mały przykład. W szkole w Wiedniu, w jednym liceum byłem na lekcji religii i na korytarzu uczeń rozmawiał ze mną. Powiedział do mnie: „Ekscelencjo kardynale, mam wiarę i jestem bardzo samotny." To jest sytuacja wielu młodych chrześcijan dziś w naszym kraju, pośród nas. Potrzebują odwagi, potrzebują wzmocnienia wiary, wstawiennictwa i siły, która by pomogła tym młodym ludziom, którzy żyją w okolicy dostosować się do życia tak, by ​​umieli żyć wiarą i zgodnie z wiarą. Aby dzisiaj tak żyć potrzeba bohaterskiej odwagi, jak w czasach Machabeuszy.
 Ten młody człowiek nie zginął, ani nie zabił nikogo, bo to nie jest droga chrześcijanina. Matatiasz to zrobił, ale to nie jest droga dla chrześcijanina. Ale widocznie Niebo pragnie naszego umocnienia. Oczywiście Matka Boża pragnie wzmocnić swoje dzieci w wierze, aby dać im odwagę i wzmocnić ich wiarę, aby pozostali wierni i stawali w obronie wiary.
Obecnie Matka Boża wysyła tak silne znaki, znaki Jej obecności z nami, Jej macierzyńskiej opieki nad nami oraz mówi do nas jak do ukochanych dzieci, umacniając nas i dając nam siłę. Nie mogłem być na Festiwalu Młodzieży w Medziugorju w tym roku, mogłem być tam tylko sercem z wieloma, wieloma młodymi ludźmi... lub z dwoma milionami, którzy pojechali do Madrytu w spiekocie lata, a nie na plaże (być może potem też), ale aby być z Ojcem Świętym razem, aby Go słuchać i modlić się z nim. To jest nadzieja! I raduje się Pan z tego, raduje się Gospa z tego i nie płacze juz więcej. Jednocześnie musimy dać świadectwo łez Jezusa.
Panie, kiedy patrzysz na mnie, gdy patrzę na Ciebie, wiem, że masz powód do płaczu nade mną, ale wiem również, że przyszedłeś do nas uwolnić nas z naszych grzechów. Ty umarłeś za nas, za nasze grzechy i chcesz pokazać nam ciężar grzechu i ciężar, który kosztuje Twoje życie. Jesteśmy tak cenni, kosztujemy Cię życie. Gospa chce, żebyśmy, Jej ukochane dzieci były szczęśliwe. Rozpoznajmy, co przynosi pokój. Ile razy Ona mówi o pokoju? Pragnie, żebyśmy mieli pokój, najpierw w nas, potem między nami. Kiedy Pan się teraz przemieni podczas Jego ofiary wśród nas, odda nam Siebie dla każdego z nas, możemy prosić Go: "Panie, daj mi łaskę, która byłaby powodem do Twojej radości! Pokaż mi, jak mogę być dla Ciebie radością. Twoja Matka pokazuje nam, jak my możemy być radością dla Ciebie. Ona pokazuje nam to poprzez swoją drogę do pokoju. Amen. "
(Kardynał Christoph Schönborn, St Stephens Cathedral, 17 listopada 2011, Homilia)
PS Tłumaczenie Polska Oaza im. Bł. Jana Pawła II w Medziugorje. Homilia jest piękna! Bardzo dziękuję :)