wtorek, 17 kwietnia 2018

Pobratymstwo

Kochani,
przesyłając wam słowa rozważania o.Jozo do ostatniego orędzia z 25-go marca br., przypominam, że w tym roku wybieramy się na Zjazd Modlitewny Pobratymstwa  do Szirokiego Brijegu i Medziugorja, który odbędzie się w dniach 26, 27 maja. Część poleci samolotem z Ewą Hańską, inni zaś mają szansę dołączyć do pielgrzymki autokarowej w dniach 21-29 maja,  organizowanej przez Bożennę Bańkę z Lublina. Kontakt do Bożenny: tel. 695 500 196 i e-mail: bbanka@onet.pl. Pobratymcy i nowi kandydaci na pobratymców mają możliwość dołączenia do grupy w Rzeszowie i Krakowie. Zachęcam do pielgrzymowania w miesiącu szczególnie poświęconym Matce Bożej.
Ave Maryja!
Zofia Oczkowska

Orędzie Matki Bożej z Medziugorja 25 marca  2018. 
                                                                                    
„Drogie dzieci! Wzywam was, abyście byli ze mną na modlitwie w tym czasie łaski, kiedy ciemność walczy ze światłością. Dzieci, módlcie się, spowiadajcie się i zacznijcie nowe życie w łasce. Zdecydujcie się Boga i On będzie was prowadził ku świętości, a krzyż będzie dla was znakiem zwycięstwa i nadziei. Bądźcie dumni, że jesteście ochrzczeni i wdzięczni w swoim sercu, że stanowicie część Bożego planu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
Droga moja rodzino modlitewna!
                Przebywanie z Królową Pokoju, Matką Pana Jezusa i Matką Kościoła zasługuje na szczególną uwagę i analizę. Modlitwa z Matką Bożą oznacza modlitwę z Kościołem i przypomina wspólnotową modlitwę uczniów i apostołów w wieczerniku. Serce i doświadczenie podpowiadają, że to Maryja zaprosiła uczniów i apostołów na tę pierwszą wspólnotową modlitwę. Apostołowie pamiętali słowa Jezusa by nie opuszczać miasta, dopóki nie otrzymają mocy z wysoka. Dni Wielkiego Tygodnia niejako przywołały tamtą atmosferę mroku, kiedy ludzie wyczekiwali Zbawiciela i Wybawiciela, w nadziei, że On skruszy okowy grzechu i śmierci i oświetli  wszelką ciemność.
                Matka Boża przynagla nas do modlitwy, byśmy potrafili stawić opór wszelkiemu grzechowi. Wzywa  do sakramentu pokuty. Poucza, że spowiedź jest zawsze początkiem nowego życia, zanurzonego w Bogu. To boskie życie wlewa się w nas i w ten sposób powstajemy do nowego życia. Grzech jest przybity do krzyża i zwyciężony przez śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Nasz dług jest spłacony, a my stajemy się wolni. Doświadczenie mówi, że wszyscy jesteśmy skłonni do grzechu. Sami, o własnych siłach, licząc jedynie na własne możliwości,  nie jesteśmy w stanie mu się oprzeć.  Matka Boża  wiedząc o tym poucza, byśmy oparli się na Bogu. Zmartwychwstały Jezus, który objawił swoją miłość wobec nas poprzez każde wypowiedziane słowo i każdy swój  czyn, proponuje, byśmy Jego uznali za swojego Nauczyciela. On poprzez piękno swojego nauczania stał się naszą Drogą, naszą Prawdą i wreszcie naszym Życiem. Jego krzyż staje się drzewem  życia, a Jego owoce są  naprawdę wspaniałe, co daje nam się poznać nawet zmysłami.  Napełnionego  boskim życiem człowieka otacza szczególna jasność i zapach świętości. Innym wspaniałym owocem jest poznanie jak wielką wartość w oczach Boga ma przebaczenie, bo to jest jedyna sprawiedliwość w wymiarze boskiej sprawiedliwości. Uczmy się więc patrzeć na krzyż z wiarą, miłością i wdzięcznością. Krzyż jest jedynym lekiem na ból naszej duszy zranionej grzechem. Ukrzyżowany Jezus prowadzi nas drogą świętości. Przywołajmy na pamięć naszych świętych: świętego Franciszka, świętego Jana od Krzyża, świętego ojca Pio i wielu, wielu innych, którzy mieli w sobie głębokie pragnienie naśladowania Jezusa we wszystkim, a On w zamian obdarował ich swoimi świętymi ranami. Powtórzmy zatem,  święci, to tacy ludzie, którzy zdecydowali się naśladować Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.
                Również dziś, nasz Pan  Jezus Chrystus proponuje nam swój krzyż, swoje rany, swoje Słowo i swoją drogę. Wierzę, że dobrze przeżyty przez was czas Wielkiego Postu pomógł wam odsunąć od siebie wszystko, co mogłoby  oddzielić was od Jezusa. Bądźcie dumni, że jesteście chrześcijanami i często przypominajcie sobie słowa tego mądrego orędzia: "Bądźcie dumni, że jesteście ochrzczeni i wdzięczni w swoim sercu, że stanowicie część Bożego planu." Z tymi słowami w sercu zaczynajcie każdy nowy dzień. Miejcie świadomość kim naprawdę jesteście, do czego zostaliście powołani i nie upadajcie na duchu, kiedy przyjdą na was doświadczenia. Niech tej pięknej wiosny na nowo rozkwitnie w was wiara, modlitwa i nadzieja.
W tym miesiącu modlimy się w następujących intencjach:
1. Za wszystkich chrześcijan o powrót do miłości ukrzyżowanej, by Chrystusowy krzyż stał się dla nich znakiem pokoju i szkołą  przebaczenia.
2. Za rodziny, aby nie podeptały i nie zdradziły swojego sakramentu małżeństwa zrodzonego z miłości, lecz by pozostały wierne czerpiąc moc z krzyża Pańskiego.
3. Za zakonnice, zakonników i kapłanów, aby swoje powołanie przeżywali z godnością i  wdzięcznością za najpiękniejszy dar, jakim jest ofiarowanie swojego życia Bogu i bliźnim.

Tłumaczenie z języka Chorwackiego. Dziękuje

sobota, 7 kwietnia 2018

Pierwsza Sobota kwietnia




Pierwsza Sobota miesiąca kwietnia  07-04-2018


Nabożeństwo Wynagradzające - każda pierwsza sobota miesiąca - od godz. 18.25



Na żywo od godz. 18-25



poniedziałek, 2 kwietnia 2018

XIII Rocznica śmierci Jana Pawła II


Orędzie Matki Bożej z 2 kwietnia 2018

 Orędzie Matki Bożej z 2 kwietnia 2018 dane Mirjanie Soldo - Medziugorje
Drogie dzieci,
dzięki wielkiej miłości Ojca Niebieskiego jestem przy was jako wasza Matka, a wy przy mnie jako moje dzieci, jako apostołowie mojej miłości, które nieustannie gromadzę wokół siebie. Moje dzieci, wy jesteście tymi, którzy modląc się, całkowicie powinni powierzyć się mojemu Synowi, abyście już nie wy żyli, lecz by mój Syn  żył w was. Tak, by ci wszyscy, którzy nie znają mojego Syna, zobaczyli Go w was i zapragnęli Go poznać. Módlcie się, aby zobaczyli w was zdecydowaną pokorę i dobroć, gotowość służenia innym. Żeby dostrzegli w was łagodność, czułość i miłość do mojego Syna oraz do swoich braci i sióstr. Apostołowie mojej miłości, musicie dużo się modlić, by oczyścić swoje serce, byście wpierw wy sami mogli chodzić drogami mojego Syna. Abyście wy byli sprawiedliwi związani ze sprawiedliwością mojego Syna. Moje dzieci, jako  moi Apostołowie musicie być zjednoczeni w komunii, która wywodzi się od mojego Syna, tak by moje dzieci nie znające mojego Syna rozpoznały komunię miłości i zapragnęły chodzić drogą życia, drogą jedności z moim Synem. Dziękuję wam.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Błogosławiony krzyż... [Żadna pieśń]



sobota, 31 marca 2018

liturgia Wigilii Paschalnej Jerozolima


piątek, 30 marca 2018

czwartek, 29 marca 2018

Pobratymstwo


Drodzy moi bracia i siostry w Chrystusie Panu!


Tegoroczny okres Wielkiego Postu rozpoczął się i upływa pod znakiem wezwania do nawrócenia. I podobnie jak zima, która okazała swoją surowość poprzez niskie temperatury, musi ustąpić miejsca wiosennej aurze, tak i cała przyroda w
yczekuje momentu aby włączyć się w cyklicznie powtarzający się  proces wegetacji – w nowe życie. Natomiast dla  nas, ludzi wierzących,  początkiem nowego życia jest Zmartwychwstanie, które stanowi owoc wielkopostnego pogłębienia wiary przez sakramenty święte i otwarcia się na uczynki miłości oraz dzieł miłosierdzia. 
                My obecnie znajdujemy się w sytuacji podobnej do tej, którą przeżywali uczniowie Jezusa w drodze do Emaus. Kiedy przebywali z Nauczycielem, czuli się bezpiecznie i byli spokojni  i szczęśliwi. Wszystko znakomicie się układało. W ich głowach rodziły się plany na przyszłość. Zakładali zapewne, że trwając na służbie u tak znakomitego Nauczyciela, czeka ich pomyślność i błogostan. Jednakże w Wielki Piątek wszystkie ich plany w niwecz się obróciły. Ich niegdysiejsza radość  zamienia się we frustrację i stan beznadziei. Ich wiara bowiem była jak jakaś teoria, jakaś nauka o lepszym i radośniejszym życiu. Teraz rzeczywistość jest zgoła inna. Nie ma Nauczyciela, wszystko przepadło, uległo zmianie. Na drodze do Emaus Jezus przychodzi do nich jako Nieznajomy, jako Wędrowiec. Uczniowie z goryczą wspominają dni spędzone z Ukrzyżowanym i Odrzuconym przez wszystkich Nauczycielem. Zamknięci w swoim bólu i smutku opowiadają Nieznajomemu co się wydarzyło w Mieście i zwierzają Mu się ze swoich utraconych nadziei. A On choć zaczął  tłumaczyć im pisma, które zapowiadały te wydarzenia, nie spowodował w  nich zmiany sposobu myślenia, Przyczyną rozgoryczenia uczniów jest zamknięcie w sobie, brak otwartości na Słowo Boże i brak zaufania Jezusowi. Są smutni, zawiedzeni, rozczarowani, ponieważ ich serca są nieskore do wierzenia, zamknięte na Boży plan zbawienia, na słowa proroków, słowa Pisma. Uczniowie nalegają jednak, by Jezus przyjął ich zaproszenie i gościnę: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił". Jezusowe słowa prawdy i wyzwolenia tworzą stopniowo nową atmosferę. Jezus przyjmuje zaproszenie na wieczerzę. Jako gość ma pierwszeństwo i przywilej łamania chleba. Jezus bierze chleb, odmawia błogosławieństwo, łamie go i podaje uczniom. Gesty te, otworzyły im oczy. Uświadomili sobie, że wspólnym posiłkiem w Emaus była Eucharystia, chleb życia, który zstąpił z Nieba.
                Czasy w których nam przychodzi żyć  wcale nie są łatwe. Szerzone błędy stały się naszymi okowami nie  pozwalającymi pójść do przodu. Przeżywamy wiele rozczarowań. Jesteśmy rozczarowani polityką i politykami. Jesteśmy zawiedzeni postawą chrześcijan, którzy tę politykę wspierają. Jakże trudno być świętym w dzisiejszych czasach, zwłaszcza gdy chcemy umacniać wartości chrześcijańskie w rodzinie. Młodzież czuje się zagubiona i jest zwodzona  fałszywymi programami. Czyżby społeczeństwo w naszym pokoleniu utraciło już wiarę i nadzieję? Czy to jest moment desperackiego odejścia od Nauczyciela, czy może szukanie drogi do Zmartwychwstałego Pana?
W tym okresie ciemności nasza wspólnota modlitewna staje się światłem. Umożliwia nam spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem!
                Jakże wiele razy Królowa Pokoju powtarzała słowa: „Jesteście dla mnie ważni. Potrzebuję was. Bądźcie w tym świecie i w obecnych czasach przedłużeniem moich rąk”. To jest właśnie czas apostolatu i wytrwałej modlitwy. Otwórzmy serca na radość spotkania ze Zmartwychwstałym Jezusem. Niech Jego światło rozproszy wszelką ciemność, która jest w nas. Niech ten święty czas stanie się dla nas nowym początkiem, naszą wiosną, naszym prawdziwym nawróceniem.

P.S. Nasz  Jubileuszowy, 25 Zjazd Pobratymców odbędzie się w Szirokim Brijegu i Medziugorju w dniach 26 i 27 maja.

Odpowiedzmy pozytywnie na wezwanie naszej Matki i Królowej Pokoju. Oczekujemy na was i modlimy się, aby to spotkanie obudziło w nas pragnienie i nowy entuzjazm w szerzeniu orędzi Królowej Pokoju.
Szczęśliwych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania
Pańskiego
życzy Wam wasza koordynatorka


Željka Galić


 Ja się do tych życzeń dołączam informując, że na Zjazd  część naszych Pobratymców wybiera się samolotem pod wodzą Ewy Hańskiej z Gdyni, a pozostali chętni Pobratymcy mogą się zgłaszać do naszej siostry  Bożenny Bańki z Lublina, która podjęła się organizacji wyjazdu autokarem w dniach 21 – 27 maja 2018 r. Informacje o tym wyjeździe znajdziecie również w ostatnim numerze Echa Królowej Pokoju. Ja, osobiście zachęcam do wyjazdu.
Zofia Oczkowska

 


niedziela, 25 marca 2018

Orędzie Matki Bożej 25 marca 2018

Orędzie, 25. marca 2018


„Drogie dzieci! ! Wzywam was, abyście byli ze mną na modlitwie w tym czasie łaski, kiedy ciemność walczy przeciwko światłu. Dziatki, módlcie się, spowiadajcie się i zacznijcie nowe życie w łasce. Wybierzcie Boga i On będzie was prowadził ku światłości i krzyż będzie dla was znakiem zwycięstwa i nadziei. Bądźcie dumni, że jesteście ochrzczeni i wdzięczni w swoim sercu, że jesteście częścią Bożego planu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

sobota, 24 marca 2018

ks. Paweł Pająk - Parafia Olszanka


Rekolekcjach w Myskowie.
REKOLEKCJE w Myskowie. prowadzenie ks. Paweł Pająk - Parafia olszanka
LINK - http://parafiaolszanka.pl/?mystkow,128

LINK

http://parafiaolszanka.pl/?mystkow,128


poniedziałek, 19 marca 2018

Coroczne orędzie dla Mirjany, 2018-03-18

Coroczne objawienie dla Mirjany, Orędzie 2018-03-18

Drogie dzieci, moje ziemskie życie było proste. Kochałam i cieszyłam się z małych rzeczy, kochałam życie – dar od Boga, choć ból i cierpienie przebijały moje serce. Moje dzieci, miałam siłę wiary i bezgraniczną ufność w Bożą miłość. Wszyscy, którzy mają siłę wiary są silniejsi. Wiara sprawia, że żyjesz dobrem i wówczas światłość Bożej miłości zawsze przychodzi we właściwym czasie. Coroczne objawienie dla Mirjany, Orędzie 2018-03-18
Drogie dzieci, moje ziemskie życie było proste. Kochałam i cieszyłam się z małych rzeczy, kochałam życie – dar od Boga, choć ból i cierpienie przebijały moje serce. Moje dzieci, miałam siłę wiary i bezgraniczną ufność w Bożą miłość. Wszyscy, którzy mają siłę wiary są silniejsi. Wiara sprawia, że żyjesz dobrem i wówczas światłość Bożej miłości zawsze przychodzi we właściwym czasie. To jest siła, która pokrzepia w bólu i cierpieniu. Moje dzieci, módlcie się o siłę wiary, zdajcie się na Ojca Niebieskiego i nie bójcie się. Wiedzcie, że żadne Boże stworzenie nie zginie, ale będzie żyć na wieki. Każdy ból ma swój koniec i wówczas zaczyna się życie w wolności tam, gdzie przychodzą wszystkie moje dzieci, gdzie wszystko wraca. Moje dzieci, wasza walka jest trudna, a będzie jeszcze trudniejsza, ale naśladujcie mój przykład. Módlcie się o siłę wiary, zdajcie się na miłość Ojca Niebieskiego. Jestem z wami, objawiam wam się, dodaję wam odwagi. Z niezmierzoną matczyną miłością miłuję wasze dusze. Dziękuję wam.
Polskie Centrum Informacyjne MIR Medjugorje

sobota, 3 marca 2018

Pierwsza Sobota miesiąca marca




Pierwsza Sobota miesiąca marca  03-03-2018


Nabożeństwo Wynagradzające - każda pierwsza sobota miesiąca - od godz. 18.25



Na żywo od godz. 18-25



piątek, 2 marca 2018

Video- Mirjana- 2 marca 2018

Orędzie M atki Bożej z 2.03.2018

Orędzie Matki Bożej z Medziugorja przekazane przez Mirjanę 02.03.2018

Drogie dzieci, wielkie dzieła uczynił mi Ojciec Niebieski, tak jak czyni tym wszystkim, którzy Go szczerze kochają i służą Mu z oddaniem. Moje dzieci, Ojciec Niebieski kocha was i to z Jego miłości jestem tutaj z wami. Zwracam się do was, dlaczego nie chcecie widzieć znaków? Z Nim wszystko jest łatwiejsze, bo ból egzystencji łatwiej znieść, gdy istnieje wiara. Wiara wspomaga w bólu, bowiem ból bez wiary prowadzi do rozpaczy. Ból egzystencji, ofiarowany Bogu, wzmacnia. Czyż mój Syn przez swoją bolesną ofiarę nie odkupił świata? Ja, jako Jego Matka byłam z Nim w bólu i cierpieniu, tak jak jestem z wami wszystkimi. Moje dzieci, jestem z wami w życiu, w bólu, cierpieniu, radości i miłości. Dlatego miejcie nadzieję. Nadzieja sprawia, że łatwiej pojąć, że tu idzie o życie. Moje dzieci, to ja do was mówię, mój głos mówi do waszej duszy, moje serce mówi do waszego serca. Apostołowie mojej miłości, o jak bardzo miłuje was moje matczyne serce. O jakże wiele rzeczy pragnę was nauczyć. Jak bardzo moje matczyne serce pragnie, byście byli scaleni, a możecie być tacy tylko wtedy, gdy zostaną w was zespolone dusza, ciało i miłość.Proszę was, jako swoje dzieci, módlcie się intensywnie za Kościół i jego sługi, waszych pasterzy, aby Kościół był takim, jakim go mój Syn pragnie, czysty jako źródlana woda i pełen miłości! Dziękuję wam”

Ps. TŁUMACZENIE Z JĘZYKA CHORWACKIEGO. DZIĘKUJE




niedziela, 25 lutego 2018

Orędzie, 25. lutego 2018

Orędzie Matki Bożej z 25. lutego 2018- Medziugorje

„Drogie dzieci! W tym czasie łaski wzywam was wszystkich,

byście się otworzyli  i żyli przykazaniami, które dał Wam Bóg , tak aby was prowadziły przez sakramenty na drodze nawrócenia. Świat i jego pokusy  wystawiają was na próbę, a  wy dzieci patrzcie na Boże stworzenia, które On wam dał  w pięknie z pokorą i kochajcie Boga, dziat ki, ponad wszystko, a On was poprowadzi na drodze zbawienia. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

sobota, 24 lutego 2018

Margaretka



Ogólnopolskie Spotkanie Apostolatu Margaretka..



.

czwartek, 22 lutego 2018

Adoracja Krzyża-Medziugorje

źródło
M ria Pia Rameletti - YouTube


Krzyż
Zdjęcie- Parafia Biadoliny
https://www.facebook.com/parafiabiadoliny/

piątek, 16 lutego 2018

Pod matczynym płaszczem (Medziugorje)


„Pragnę, abyście wszyscy byli ze mną w wieczności, ponieważ jesteście częścią mnie samej. Będę was wspomagać na waszej drodze. Otulę was płaszczem mojej miłości i uczynię z was apostołów mojego światła – Bożego światła”



„Drogie dzieci! Dziś pragnę was wszystkich okryć swoim płaszczem i ochronić przed wszelkimi napaściami szatańskimi. Dzisiaj jest dzień pokoju, ale na całym świecie jest wiele niepokoju i dlatego wzywam was, abyście wszyscy ze Mną poprzez modlitwę budowali nowy świat pokoju.”

(5grudzień 1992)

„Będę radować się z wami i chronić was pod matczynym płaszczem. Dziatki, ze szczególną miłością będę patrzeć na wasze codzienne nawrócenie.”

(25 marzec 2005 marzec 2005)

„moje kochane dzieci, zrozumcie także wielkość daru, który Bóg wam daje przeze Mnie, że was ochraniam swoim płaszczem i prowadzę do radości życia.”

25 marzec 190r


„Kościoły są godne szacunku i są poświęcone, ponieważ Bóg, który stał się człowiekiem, mieszka w nich dzień i noc. Dlatego, dzieci, wierzcie i módlcie się, by Ojciec pomnożył w was wiarę, a potem proście o to, co wam potrzebne. Jestem z wami, cieszę się waszym nawróceniem i chronię was swoim matczynym płaszczem.”

23 kwiecień 1988

„Drogie dzieci! Bóg pragnie uczynić was świętymi, dlatego wzywa was przeze Mnie do pełnego oddania się Mu. Niech Msza św. będzie dla was życiem. Zrozumcie, że kościół jest domem Bożym, miejscem, w którym was gromadzę i pragnę pokazać drogę do Boga. Przychodźcie i módlcie się, ponieważ w modlitwie każdy będzie w stanie posiąść całkowitą miłość. Błogosławię was i pragnę pomóc, by każdy z was był pod moim matczynym płaszczem

25. październik 1987r

„Drogie dzieci! Dzisiaj wszystkich was pragnę otulić swoim płaszczem i poprowadzić drogą nawrócenia.”

25. luty 1987r.


„Drogie dzieci! Kocham tę parafię i swoim płaszczem ochraniam ją przed wszelką działalnością szatana. Módlcie się, by szatan odstąpił od parafii. W ten sposób możecie posłyszeć każde wezwanie Boga i odpowiedzieć swoim życiem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

11. lipiec 1985r.

Milion turystów w 2017r.

Milion turystów w 2017r.


W ubiegłym roku Medziugorje odwiedziło milion turystów z ponad stu krajów
Medjugorje, jedno z najsławniejszych miejsc pielgrzymek rzymskokatolickich na świecie, w ubiegłym roku odwiedziło około miliona turystów z ponad stu krajów świata ...
W ubiegłym roku Medziugorje odwiedziło milion turystów z ponad stu krajów
Medjugorje, jedno z najsławniejszych miejsc pielgrzymek rzymskokatolickich na świecie, w ubiegłym roku odwiedziło je około miliona turystów z ponad stu krajów świata ...
.. powiedział Feni Željko Vasilj, szef Biura Turystyki w Medziugorju.
Ocenił, że 70 procent tych liczb było tzw. gości stacjonujących, tj. gości przebywających w Medziugorju przez dwa, trzy lub więcej dni, a jednodniowi goście, zwłaszcza w miesiącach letnich, odwiedzają tąMaryjną świątynię na półdniowe lub dzienne wycieczki.
Mówiąc o wynikach turystycznych w ciągu ostatniego roku, Vasilj powiedział, że rok 2017 dla Medjugorje był normalnym rokiem, który nie różnił się zbytnio od poprzednich.
- W okolicach świąt wielkanocnych w Medziugorju rozpoczyna się nowy sezon i mamy nadzieję, że w tym roku zapadną podobne wyniki jak w ubiegłych latach - powiedział Vasilj.
Podkreślił, że główny sezon turystyczny rozpoczyna się 1 kwietnia i trwa do 30 października, a to jest cichszy okres między nimi.
Większość gości w Medziugorju pochodzi z Włoch, podczas gdy w ostatnich latach rośnie liczba Polaków.
przeciętne goście przebywają w Medziugorju  około 3,5 dnia, zgodnie z danymi Biura Turystyki w Medziugorju.
Medjugorje jest jednym z najsłynniejszych miejsc pielgrzymek rzymskokatolickich na świecie. Stało się znane dzięki objawieniom Maryi Panny, które rozpoczęły się w 1981 r., Po których zaczęła się rozwijać turystyka religijna.
Odtąd jest to miejsce Hercegowinie, wraz z Sarajewem i Mostarem, jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc turystycznych w BiH.

wtorek, 13 lutego 2018

13. rocznica śmierci siostry Łucji



13 LUTEGO 2018 r. - 13. rocznica śmierci siostry Łucji - fatimskiej wizjonerki.

Ostatnie słowa S. Łucji
Za Ojca Świętego!... Nasza Słodka Pani!... Nasza Słodka Pani!
... Aniołkowie! Serce Jezusa!... Serce Jezusa!... Idziemy, idziemy...
- Dokąd? - zapytała ją Przełożona
Do nieba...
- Z kim?
Z naszym Panem... z naszą Panią... z Pastuszkami...

niedziela, 11 lutego 2018

Sanktuarium- Grota

piątek, 9 lutego 2018

Louders

POSŁUCHAJ: Wincenty Łaszewski o objawieniach w Lourdes i św. Maksymilianie 




9 lutego 2018

Maryja, Św. Maksymilian, Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski


11 lutego 2018 r. mija dokładnie 160 lat od pierwszego objawienia Matki Bożej w Lourdes. 11 lutego 1858 r. Bernadetta Soubirous wraz z siostrą i przyjaciółką udała się w pobliże Starej Skały – Massabielle – na poszukiwanie suchych gałęzi, aby rozpalić ogień w domu. Gdy dziewczyna została sama, usłyszała dziwny dźwięk podobny do szumu wiatru i zobaczyła światłość, z której wyłoniła się postać „Pięknej Pani” z różańcem w ręku. Odtąd objawienia powtarzały się. Maryja przedstawiła się jako „Niepokalane Poczęcie” i wzywała do pokuty. To właśnie pod tym imieniem czcił Maryję św. Maksymilian Kolbe, założyciel Niepokalanowa i Radia Niepokalanów.
Tuż przed 160 r. rocznicą objawień w Lourdes zapraszamy do wysłuchania pięknej konferencji dr Wincentego Łaszewskiego na temat Matki Bożej, która objawiała się w Lourdes. W historii tej pojawia się także św. Maksymilian.
Konferencja została wygłoszona podczas styczniowego spotkania „Oddaj się Maryi” w Niepokalanowie. Spotkania te odbywają się w każdą pierwszą sobotę miesiąca w sali św. Bonawentury za Bazyliką w Niepokalanowie.




 





Wąwolnica

Sanktuarium (Kaplica) Matki Bożej Kębelskiej.

MKR: W żadnym miejscu w Polsce nie ma tylu cudów Matki Bożej, co tutaj!


Swego czasu, podczas jednej z wizyt w Wąwolnicy, ówczesny kustosz i przeor Jasnej Góry o. Teofil Krauze stwierdził w rozmowie z ks. Janem Pęziołem, że według niego „w żadnym miejscu w Polsce nie ma tylu cudów Matki Bożej, co tutaj”. Takie słowa wypowiedziane przez kustosza Jasnej Góry, mają swoją wymowę i rangę ważnego świadectwa, potwierdzającego wyjątkowość tego miejsca. Wielka liczba łask, jakie otrzymują czciciele Matki Bożej w tym miejscu, świadczy o tym, że sanktuarium w Wąwolnicy jest miejscem, które Matka Boża wybrała i w cudownej figurze Matki Bożej Kębelskiej przebywa tu już 738 lat.



Wąwolnicę koło Lublina odwiedziła Malwina Szymańska. O łaskach i cudach, które wyprosili Ci, którzy modlili się przed obrazem Matki Bożej Kębelskiej opowiedział jej ks. Jan Pęzioł, który od 1979 r. prowadzi księgę łask, uzyskanych za przyczyną Matki Bożej Kębelskiej.
http://radioniepokalanow.pl/mkr-modlitewne-kolo-ratunkowe/

WąwolnicaZa pomoc w przygotowaniu audycji dziękujemy Wydawnictwu Magdalenium, wydawcy książki księdza Jana Pęzioła: „Ja tu jestem. Cudowne dowody miłości Matki Bożej w świadectwach wiernych.”
Fot. Piotr Szymański, Kościół parafialny – Bazylika Mniejsza (z czerwonej cegły) oraz Sanktuarium (Kaplica) Matki Bożej Kębelskiej.


Wąwolnica
MKR: W żadnym miejscu w Polsce nie ma tylu cudów Matki Bożej, co tutaj!
Swego czasu, podczas jednej z wizyt w Wąwolnicy, ówczesny kustosz i przeor Jasnej Góry o. Teofil Krauze stwierdził w rozmowie z ks. Janem Pęziołem, że według niego „w żadnym miejscu w Polsce nie ma tylu cudów Matki Bożej, co tutaj”. Takie słowa wypowiedziane przez kustosza Jasnej Góry, mają swoją wymowę i rangę ważnego świadectwa, potwierdzającego wyjątkowość tego miejsca. Wielka liczba łask, jakie otrzymują czciciele Matki Bożej w tym miejscu, świadczy o tym, że sanktuarium w Wąwolnicy jest miejscem, które Matka Boża wybrała i w cudownej figurze Matki Bożej Kębelskiej przebywa tu już 738 lat.
Wąwolnicę koło Lublina odwiedziła Malwina Szymańska. O łaskach i cudach, które wyprosili Ci, którzy modlili się przed obrazem Matki Bożej Kębelskiej opowiedział jej ks. Jan Pęzioł, który od 1979 r. prowadzi księgę łask, uzyskanych za przyczyną Matki Bożej Kębelskiej.
Rozmowy można będzie wysłuchać w ramach najbliższej audycji MKR-Modlitewne Koło Ratunkowe.

Audycji archiwalnych możesz posłuchać TUTAJ
Za pomoc w przygotowaniu audycji dziękujemy Wydawnictwu Magdalenium, wydawcy książki księdza Jana Pęzioła: „Ja tu jestem. Cudowne dowody miłości Matki Bożej w świadectwach wiernych.”


Fot. Piotr Szymański, Kościół parafialny – Bazylika Mniejsza (z czerwonej cegły) oraz Sanktuarium (Kaplica) Matki Bożej Kębelskiej.


źródło
http://radioniepokalanow.pl

czwartek, 8 lutego 2018

Medjugorie - Jesus I believe



sobota, 3 lutego 2018

Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej Krzeptówki -

Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej Krzeptówki - Zakopane

piątek, 2 lutego 2018

Orędzie Matki Bożej z 2 lutego 2018

Orędzie Matki Bożej przekazane przez  Mirjanę z 2.02.2018


Drogie dzieci, wy, których mój Syn miłuje, wy, których ja
miłuję bezmierną macierzyńską miłością, nie pozwólcie, aby egoizm i samolubstwo, władało światem. Nie pozwólcie, aby miłość i dobroć były w ukryciu. Wy, którzy jesteście kochani, którzy poznaliście miłość mojego Syna, pamiętajcie, że być kochanym znaczy kochać. Moje dzieci, miejcie wiarę. Kiedy macie wiarę, jesteście szczęśliwi i szerzycie pokój, a wasza dusza drży z radości. W tej duszy jest mój Syn. Kiedy  oddajcie się wierze, kiedy oddajecie się miłości, kiedy czynicie dobro bliźniemu, mój Syn uśmiecha się w waszej duszy. Apostołowie mojej miłości, ja , jako matka zwracam się do was, gromadzę was wokół siebie i pragnę prowadzić was drogą miłości i wiary. Drogą, która prowadzi do światła świata. To dla miłości i dla wiary, jestem tu, gdyż przez macierzyńskie błogosławieństwo pragnę wam dodać nadziei i siły na waszej drodze, ponieważ droga do mojego Syna nie jest łatwa. Wymaga wyrzeczeń, dawania, ofiary, przebaczenia i wiele,  wiele miłości, ale ta droga prowadzi do pokoju i szczęścia. Moje dzieci, nie wierzcie kłamliwym głosom, które mówią o fałszywych sprawach, fałszywym blasku. Wy moje dzieci powróćcie do Pisma. Patrzę na was z bezmierną miłością, a ukazuję się wam z łaski Bożej. Moje dzieci, pójdźcie za mną. Niech wasza dusza drży z radości. Dziękuję wam.
Tłumaczenie z języka chorwackiego. Dziękuje

Medjugorje - Aparición a Mirjana del 2 de febrero de 2018



Medziugorje - Objawienie dla Mirjany 2 lutego 2018 r

wtorek, 30 stycznia 2018

Tajemnica krwawych łez Madonny w Civitavecchia



Tajemnica krwawych łez Madonny w Civitavecchia
(2018) Minęło już dwadzieścia trzy lata od czasu, kiedy mała, gipsowa figurka Matki Bożej o wysokości 42 cm.,
wielokrotnie płakała krwawymi łzami, czego świadkami było kilkaset osób. To niezwykłe wydarzenie, które widział również miejscowy biskup, miało miejsce na przedmieściach rzymskiego portu Civitavecchia.

Komisja teologiczna, która na początku tego roku zakończyła szczegółowe badania, przekazała wyniki swoich prac pasterzowi diecezji Civitavecchia - Tarquinia biskupowi Girolamo Grillo, który na Wielkanoc 1997 r. oficjalnie ogłosił, że uznaje nadprzyrodzony charakter zjawiska krwawych łez figurki Matki Bożej. Ta nieduża gipsowa figurka, ważąca około 2 kg, została kupiona we wrześniu 1994 r. w Medugorje przez don Pablo Martina San-guaio, proboszcza parafii św. Augustyna w Pantano, znajdującej się na peryferiach Civitavecchia. Trzeba przypomnieć, że Medugorje - leżące na terenie Bośni - Hercegowiny - od momentu pierwszego ukazania się tam Matki Bożej w 1981 r. stało się jednym z największych sanktuariów Maryjnych na całym świecie. Będąc z pielgrzymką, Don Pablo tam właśnie kupił figurkę Madonny. Wybrał ją spośród innych identycznych statuetek, które były na półce w sklepie z dewocjonaliami. Po powrocie do domu, ofiarował ją rodzinie państwa Fabio i Anny Marii Gregorii. 32 letni Fabio rok wcześniej przez 2 miesiące uczęszczał na niedzielne katechezy świadków Jechowy.

"Po zerwaniu wszelkich kontaktów z tą niebezpieczną sektą, bardzo pragnąf w swoim ogródku umieścić figurkę Matki Bożej, aby zaznaczyć swoją przynależność do Kościoła Katolickiego. Kiedy otrzymał figurkę od proboszcza, zbudował przed domem małą kamienną niszę i umieścił ją tam jesienią 1994 r. Niezwykły fakt krwawych łez po raz pierwszy zauważyła córka państwa Gregorii, 5-letnia Jessika. Miało to miejsce 2 lutego 1995 r. około godz. 16:25. Fabio wybierał się z dziećmi na Mszę św. do kościoła, gdzie już wcześniej poszła jego żona. Podczas gdy umieszczał na tylnym siedzeniu swego samochodu dwuletniego synka Davida, usłyszał głos Jessiki: "Tato, Madonna płacze". Nie zwracając uwagi na wołanie córki, zganił ją słowami: "Nie marudź, jesteśmy już spóźnieni, chodź szybko". Jessika jednak nie ruszyła się z miejsca i wołała: "Tatusiu, chodź zobacz, Madonna płacze krwią". Kiedy Fabio usłyszał słowo "krew" zaniepokoił się, myśląc, że córeczka skaleczyła się. Natychmiast podbiegł do niej, która stała jak zahipnotyzowana powtarzając: Madonna płacze". Dopiero wtedy Fabio zobaczył, że gipsowa twarz figurki pokryta była smugami czerwonego płynu, który wypływał z oczu. W pierwszym momencie pomyślał, że to może być złudzenie. Odruchowo wyciągnął rękę dotykając palcem czerwonej cieczy na policzku figurki. W ten sposób zostawił ślad widoczny na później zrobionych zdjęciach. Od tego momentu, Fabio przekonał się, że rzeczywiście z oczu Madonny spływały krwawe łzy. Nie zastanawiając się długo, razem z dziećmi pojechał do kościoła, gdzie już zaczęła się Msza św. Głęboko wstrząśnięty tym co zobaczył, powiedział o wszystkim żonie, a po Mszy św. księdzu proboszczowi. Następnie wszyscy poszli zobaczyć figurkę. Dołączył do nich pułkownik strzelców górskich Enea Rubolotta, a także krewni Fabia. Wszyscy oni byli świadkami kolejnego łzawienia figurki. "Położyłem się - opowiadał pułkownik - aby dokładnie zobaczyć, skąd wypływa krew i okazało się że z obojga oczu, ale najdrobniejsza cząsteczka nie wydostała się na powieki ani nie wypłynęła bokiem". Tego wieczoru długo wszyscy trwali na modlitwie przy płaczącej figurce Madonny. Za radą proboszcza postanowili utrzymać wszystko w tajemnicy. Zrobili kilka zdjęć. Jednak 3 lutego po południu podczas Mszy św. don Pablo ogłasza ludziom, że w ich wspólnocie parafialnej ma miejsce niezwykłe zjawisko: "Madonna płacze krwawymi łzami. Nie pozostawiajmy w próżni tego przesłania". Po Mszy św. proboszcz udaje się do państwa Gregorii, gdzie jest kilkoro osób.
Około godz. 18:00 wszyscy są świadkami, że Madonna znowu płacze. Każdy wyraźnie widział krwawe łzy wypływające z oczu figurki. W sobotę 4 lutego wiadomość rozeszła się po okolicy. Przed domem rodziny Gregorii zbierał się coraz większy tłum. Ludzie na własne oczy chcieli zobaczyć figurkę płaczącą krwawymi łzami. Tego dnia łzawienie powtarzało się wielokrotnie. Świadkami było wielu ludzi w tym komendant straży miejskiej razem z trzema policjantami. Komendant powiedział później: "Kiedy podszedłem, udało mi się dostrzec dwie łzy, dwie czerwone krople, które właśnie w tej chwili uformowały się w jej oczach"

Świadkami są również dziennikarze oraz fotograf z rzymskiego dziennika "II Messaggero". Już w sobotę 4 lutego zrobiono pierwszą analizę cieczy wypływającej z oczu wsMadonny. Okazało się, że jest to prawdziwa ludzka krew. Przez całą niedzielę 5 lutego tysiące osób przewinęło się przez miejsce tego niezwykłego wydarzenia. Ci co byli najbliżej mogli na własne oczy zobaczyć krwawe łzy Madonny. Wśród nich byli funkcjonariusze policji penitencjarnej, którzy obserwowali zjawisko łzawienia o godz. 20:00 i zapisali to w służbowym notatniku. Wszyscy bezpośredni świadkowie widzieli powstawanie krwawych łez w oczach figurki i spływanie ich po policzkach. Wyklucza to absolutnie hipotezę halucynacji. Wiadomość o tym niezwykłym zdarzeniu dociera do biskupa Grillo, który przyjął ją z wielkim sceptycyzmem i nawet skrzyczał proboszcza, sprzeciwiając się pozostawieniu figurki w kościele, równocześnie nakazując duchownym i wszystkim wiernym, aby nie gromadzili się na modlitwie przed płaczącą figurką. Jednak w ciągu następnych kilku dni sceptycyzm biskupa zaczyna słabnąć, zwłaszcza kiedy dostarczono mu wyniki labolatoryjnych badań czerwonego płynu, oraz opinię o rodzinie Gregorii. 10 lutego sam bp. Grillo, w asyście prof. Marco di Gennaro, zawozi statuetkę do Polikliniki Gemelli aby zostały przeprowadzone badania radiologiczne i pobrane próbki krwi. Badania te wykazały, że figurka jest ciałem jednolitym wypełnionym w środku i nie ma żadnych podejrzanych otworów, czy jakiś mechanizmów umożliwiających oszustwo. Również czerwona ciecz jest prawdziwą ludzką krwią ze wszystkimi jej właściwościami. Wyniki analizy krwi Madonny wykonali: prof. Angelo Fiori i prof, Giancarlo Umani Ronchi. Biskup jednak w dalszym ciągu zachowuje pewien dystans i umiarkowany sceptycyzm. Figurka znajduje się w jego rezydencji. Nastawienie biskupa zmienia się radykalnie 15 marca. Zaraz po skończonej Mszy św. o godz. 8:15 zaczął modlić się o właściwe rozeznanie. Razem z towarzyszącymi mu pięcioma osobami, zaczął odmawiać "Salve Regina", trzymając figurkę w rękach. Właśnie wtedy na oczach wszystkich zaczęła płakać krwawymi łzami. Widzieli to również eksperci, którzy natychmiast pobrali próbkę krwi . Obraz płaczącej w jego rękach statuetki był dla biskupa prawdziwym szokiem. Później powiedział: "Ja sam, jak wiecie, na początku byłem sceptykiem, nie wierzyłem; później powoli sama Madonna znalazła swoją drogę do mnie, i nadal ją odnajduje, w niewiarygodny sposób przezwyciężająw wzszystkie przeszkody".

Biskup ogłosił, że w Wielki Piątek o godz. 15:00, figurka wróci do kościoła parafialnego św. Augustyna w uroczystej procesji.



Wtedy na scenę wydarzeń zdecydowanie wkracza prokuratura. 6 kwietnia o godz. 17:00, do domu biskupa zgłasza się prokurator Antonio Larosa razem z technikami, którzy mają przeprowadzić kolejne badania radiograficzne. Wynik jest niezmienny: w statuetce nie ma śladów przeróbek i podejrzanych otworów. Na koniec jednak, prokurator przekazuje biskupowi nakaz "aresztowania" statuetki. Ogłoszenie o procesji w Wielki Piątek nie spodobało się prokuraturze, i dlatego wydali decyzję o zajęciu "narzędzia zbrodni" i zapieczętowania szafy, w której zamknięto płaczącą figurkę. Biskup zdecydowanie zaprotestował przeciwko złamaniu konstytucyjnej wolności wyznania i nieuszanowaniu niezależności Kościoła. Aby uspokoić opinię publiczną, naczelny prokurator tłumaczył się, że nie jest pod wpływem masonerii, ale przez swoją decyzję chciał uniknąć matactw. "Miałbym ryzykować - mówił - żeby trzydzieści tysięcy opętanych podążyło w ślad za kawałkiem gipsu?" W ten sposób prokuratura wyjaśniła, że jedynym powodem zatrzymania "kawałka gipsu" był zamiar udaremnienia procesji.
Protesty i zniecierpliwienie wiernych sprawiły, że władze uwolniły figurkę, która została uroczyście przeniesiona do kościoła św. Augustyna 17 czerwca 1995 r. i umieszczona w kamiennej niszy bocznego ołtarza. Biskup powiedział w czasie modlitewnego czuwania przejmujące słowa: "Dziękuję Ci, Maryjo, za to, że właśnie mnie, może dlatego, że nie dowierzałem, dałaś ten sam znak, co pierwszemu biskupowi Meksyku 12 grudnia 1531 r., który nie dowierzając świadectwu biednego Indianina, powiedział: Jeżeli Madonna przemawia do ciebie naprawdę, to powiedz Jej, żeby dała mi znak, a Ty, pod różami schowanymi w płaszczu Indianina, pozostawiłaś ten fantastyczny obraz, który do dziś jest czczony jako Madonna z Gwadelupy. Dzięki, o Maryjo, i przebacz mi - proszę Cię wobec wszystkich - że kiedyś nie uwierzyłem."

Biskup, w jednym z wywiadów, mówił o braku obiektywizmu ze strony mass-mediów. Mówił: "moje wypowiedzi były często skracane, zdania wyjęte z kontekstu. Zdarzyło się nawet, że za pomocą skomplikowanej aparatury zarejestrowano jakąś poufną rozmowę, wkładając mi w usta rzeczy, których nigdy nie mówiłem. Tak, te i inne rzeczy sprawiły niemało bólu".



Różnorakie próby zdyskredytowania i ośmieszenia płaczącej figurki nie powiodły się w obliczu niezaprzeczalnych faktów i wyników naukowych badań. Płacząca Madonna stała się czytelnym znakiem wzywającym do nawrócenia, do powrotu do Chrystusa. Mały kościół św. Augustyna stał się centrum pielgrzymkowym, do którego przyjeżdżają wierni ze wszystkich stron świata. Obliczono, że średnio pojawia się tam około 10 tysięcy osób tygodniowo, którzy spowiadają się, uczestniczą w Eucharystii, adorują Najświętszy Sakrament. Odnotowuje się liczne cudowne uzdrowienia, a przede wszystkim nawrócenia, powroty do Kościoła Katolickiego ze strony licznych świadków Jehowy, różnych sekt oraz przedstawicieli innych wyznań.

Łzy Matki Bożej są czytelnym znakiem, poprzez który powinniśmy sobie uświadomić, że w świecie dzieją się rzeczy, których dłużej nie wolno akceptować, że zła nie wolno nazywać dobrem, a dobra - złem, ponieważ taka postawa prowadzi do samozniszczenia. Jest wielka zbieżność orędzi Matki Bożej z Rue du Bać, La Salette, Lourdes, Fatimy oraz tego, co słyszymy w orędziach z Medugorje. Kochający Bóg pragnie obudzić uśpione sumienia wielu chrześcijan, aby zrozumieli, że do szczęścia potrzebny jest im tylko On.

Matka Boża ostrzega, że nieliczenie się z Bogiem i Jego porządkiem moralnym, doprowadzi poszczególnych ludzi i całą ludzkość do katastrofy o nieobliczalnych następstwach. W jednym z orędzi z Medugorje czytamy: "Świat żyje w grzechu. Jeśli będzie tak dalej postępował, skończy tragicznie. Znajdziecie szczęście i pokój tylko wtedy, gdy nawrócicie się do Boga. Tylko w Bogu jest prawdziwa radość. Tylko Bóg może dać prawdziwy pokój".

Madonna płacze, aby poprzez swoje krwawe łzy uświadomić ludziom, że odrzucając Boga, znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Przyjmijmy ten znak krwawych łez jako dramatyczne wezwanie naszej Niebieskiej Matki do modlitwy - do powrotu do Boga.

br. Mieczysław Chmiel TChr "Milujcie się" 9-10/1997