niedziela, 25 maja 2008

Orędzie z 25 maja 2008r.

Orędzie, 25 maja 2008 r.
„Drogie dzieci! W tym czasie łaski w którym Bóg pozwolił mi być z wami, ponownie wzywam was dzieci do nawrócenia. Pracujcie dla zbawienia świata w szczególny sposób dopóki jestem z wami.Bóg jest miłosierny i daje szczególne łaski,dlatego proście o nie przez modlitwę.Jestem z wami i nie pozostawiam was samych. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

środa, 14 maja 2008

Wywiad O. Livio przeprowadzony z Vicką(3) Kryzys pokoju na świecie


O.L. – Matka Boża istotnie przekazała niepokojące orędzia o sytuacji na świecie, gdzie zło wydaje się rosnąć w siłę. W jednym z orędzi powiedziała: „Współczesny świat przeżywa gwałtowne napięcia i kroczy skrajem przepaści. Może zostać ocalony tylko wtedy, jeśli odnajdzie pokój. Pokój zaś osiągnie tylko poprzez powrót do Boga” (15.02.83 r.).

V. – Bardzo często szukamy pokoju nie tam, gdzie trzeba. Powinniśmy go szukać w Bogu i w Maryi. Kiedy modlimy się o pokój na świecie, w gruncie rzeczy nie chcemy zmieniać samych

siebie, jakby nas to nie dotyczyło. Tymczasem wszyscy jesteśmy częścią świata. Świat może się zmienić tylko wtedy, gdy sami znajdziemy pokój w sercu.

O.L. – Matka Boża wspomniała również o fałszywych prorokach, mówiąc, że „Fałszywi prorocy przepowiadają nadejście klęsk”. Głoszą: „W tym roku, w tym dniu, wydarzy się wielka klęska”. Ja zawsze wam powtarzałam, że kara spadnie, jeśli świat się nie nawróci. Dlatego wzywam wszystkich do nawrócenia. Wszystko zależy od waszego na wrócenia” (15.12.83 r.). Pytam Cię więc: jeśli się nawrócimy, będzie dziesięć tajemnic, czy ich nie będzie?


V. – Dziesięć tajemnic będzie w każdym wypadku. Matka Boża opisała mi dziewięć z nich i teraz czekam na wyjawienie ostatniej. Wcześniej mówiłam o trzeciej tajemnicy, którą będzie znak na górze, teraz opowiem wam o siódmej. Matka Boża powiedziała, że siódma tajemnica została w połowie złagodzona

dzięki naszym modlitwą. Zaleca nam dalszą modlitwę, ponieważ dzięki niej można złagodzić także inne tajemnice.

O.L. – Czyli podsumowując: Matka Boża błaga nas o nawrócenie. Mówi, byśmy nie czekali z nim aż się pojawi znak na Górze, bo jak kolwiek by nie było, „wypełnią się wszystkie tajemnice, które powierzyłam, ukaże się też widzialny znak. Kiedy zaś się to stanie, dla wielu będzie za późno” (23.12.83 r.). Co to oznacza?


V. – Matka Boża nie wyjaśniła, dlaczego będzie za późno, powiedziała, że obecnie przeżywamy czas łaski.


O.L. – Trzeba więc nawrócić się przed znakiem?


V. – Matka Boża codziennie wzywa nas do nawrócenia serca, a po 27 latach, kiedy przebywa tutaj pośród nas, nasze serca wciąż są zbyt zamknięte.


O.L. – Kiedy zatem mówimy o tajemnicach, zawsze powinniśmy zachęcać ludzi, by nie tracili nadziei. Matka

Boża nie przyszła bowiem do Medziugorja, by nas straszyć, ale by przywołać do odpowiedzialności
i nawrócenia w kontekście, który zawsze odwołuje się do nadziei. Oto dla przykładu orędzie z pierwszego roku objawień: „Jedna jest tylko chrześcijańska postawa wobec przyszłości: nadzieja na zbawienie” (10.06.82 r.).

V. – Matka Boża jest tutaj pośród nas, by ratować nasze dusze i zawsze obdarza nas radością i odwagą, nakłania, by iść naprzód. Na Jej twarzy, nawet jeśli smuci Ją położenie, w jakim się znaleźliśmy, zawsze maluje się otucha i siła, która dodaje ci odwagi.


O.L. – Ja też zawsze po wtarzam, kiedy prowadzę transmisje w Radiu Maryja, że dziesięć tajemnic to okres

łaski, ponieważ stanowi sposobność do pokonania potęgi złego ducha. Matka Boża jawi się jako królowa.

V. – Zło zna nasze słabości i odnajduje wszystkie słabe punkty, aby je wykrzystać: wolny czas młodych ludzi i podziały w rodzinach. Matka Boża powiedziała, że kiedy odczuwamy w sercu spokój i pogodę, pochodzą one od Boga. Jeśli zaś doświadczamy w sercu lęku i czujemy się niespokojni, musimy wiedzieć, że uczucia te niepochodzą od Boga, i mieć się na baczności. Musimy umieć rozróżnić, co pochodzi od Boga, a co nie, ponieważ w ten sposób możemy dokonać zmiany w naszym życiu i bardziej zaangażować się w modlitwę, aby oddalić owo zło.


O.L. – Innymi słowy, jeżeli trwamy w bliskości z Matką Bożą, odczuwamy w sercu radość i nie boimy się przyszłości. Matka Boża powiedziała bowiem kiedyś, że ten, kto się modli, nie ma się co bać przyszłości.


V. – Oczywiście: ten, kto się modli, nigdy nie boi się przyszłości, a kto praktykuje post, ten nie boi się zła. Matka Boża nigdy nie wywołuje lęku, ale przynosi nadzieję i radość. Widać stąd, że Matka Boża i Jej Syn Jezus pokonują wszelkie istniejące zło. Nie powinniśmy nigdy się bać, a tylko podążać za Maryją i Jej Synem.


O. L. – Moc należy do Boga, nawet jeśli zło jest niebezpieczne, a szatan silny. Trwożny lęk o przyszłość z pewnością nie przystoi wierzącemu, jednak istnieje dzisiaj pewne zagrożenie, o którym nie powinno się zapominać. Jan Paweł II dwukrotnie stwierdzał, że światu grozi samozagłada. Widzący Ivan oświadczył na

jednym nagraniu wideo, że Matka Boża powiedziała mu kiedyś to samo, a mianowicie że światu grozi samozagłada. Dlatego niedobrze jest być powierzchownym. W jednym z orędzi Matka Boża powiedziała: „Będę prosiła mego Syna, by nie karał świata, ale błagam was: nawróćcie się. Nie możecie sobie wyobrazić, co się stanie, ani co Bóg Ojciec ześle na świat. Dlatego powtarzam wam: nawracajcie się. Zrezygnujcie ze wszystkiego. Odprawiajcie pokutę” (25.04.83 r.). Widać tutaj, jak nadzieja współistnieje z obawą.

V. – Matka Boża dlatego właśnie jest tutaj z nami od tylu lat, abyśmy przybliżyli się do Boga i nawrócili. Jako matka Maryja nie chce, aby zagubiło się którekolwiek z Jej dzieci. Nigdy jednak nie stosuje przemocy, ani nie mówi „musisz się nawrócić”. Ona nas zachęca, pozostawia nam wolność podjęcia decyzji w naszym

sercu. Tylko że nasze serca są twarde.
Źródło: Echo Maryi Królowej Pokoju

czwartek, 8 maja 2008

Orędzie Matki Bożej z 2 maja 2008r. przekazane przez Mirjanę (Medziugorje)

2 maja 2008 orędzie dane Mirjanie Soldo
„Drogie dzieci! Z woli Bożej jestem tutaj z wami w tym miejscu. Pragnę abyście otworzyli swoje serca i przyjęli mnie jako Matkę. Ja swoją miłością nauczę was prostoty życia i bogactwa miłosierdzia, i poprowadzę was do mego Syna. Droga do Niego może być trudna i bolesna,ale nie bójcie się ja będę z wami. Moje ręce będą was podtrzymywały aż do końca, do radości wiecznej i dlatego nie lękajcie się otworzyć na mnie. Dziękuję wam".Módlcie się za kapłanów. Mój Syn wam ich darował